Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Pierwszy Tydzień Zwykły 14–19 I 2019

Chrzest Jezusa

NIEDZIELA: Iz 42,1–4.6–7; Dz 10,34–38; Łk 3,15–16.21–22

ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO

Jezus z Nazaretu. Umiłowany Syn. To pierwsze pochodzi od ludzi. To drugie od Boga. Znający Go ludzie mówili: ma na imię Jezus, wychował się w Nazarecie, znamy Go dobrze, wszystko o Nim wiemy. Ojciec niebieski chce również powiedzieć: Jego imię to mój Syn, znam Go najlepiej, bo to jedyny, umiłowany Syn. Nad Jordanem te dwa zdania, dwa spojrzenia i dwie prawdy spotykają się, nie przecząc sobie. A nawet fantastycznie się uzupełniają. Obie opisują bowiem tę samą osobę Boskiego Zbawiciela i wskazują drogę do poznania Go. To poznanie jest działaniem intelektu, który próbuje zrozumieć osobę Jezusa, i działaniem serca, które podążając drogą miłości odkrywa Syna  Bożego. A wszystko po to, by nasza wola przylgnęła do Tego, który będąc Bogiem, zechciał być Człowiekiem.

PONIEDZIAŁEK  Hbr 1,1–6; Mk 1,14–20

Słowo Boże: Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców naszych przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat. Ten Syn (…) podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi.

Bóg przemawia do człowieka. To naprawdę cud, który jest faktem nie z zamierzchłej przeszłości, ale wydarzeniem dnia dzisiejszego. Niejeden raz Pan przez proroków, później przez mistyków, przypominał, że jest Bogiem żywym, który mówi do człowieka. I chce być słuchany. Jeśli z niepokojem, a bywa że z wyrzutem pytamy: dlaczego Boże milczysz?  –  to znak, że utraciliśmy zdolność słuchania. Owszem, może być, że Bóg milczy (w ten sposób prowadzi nas ku głębszej wierze), ale zwykle problemem jest nasz brak dobrej woli.

WTOREK Hbr 2,5–12; Mk 1,21–28

Słowo Boże: Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, od Jednego wszyscy pochodzą. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi, mówiąc: „Oznajmię imię Twoje braciom moim, pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał”.

Jezus, Ten, przez którego wszystko się stało, zwraca się do nas po bratersku. Dzieli z nami trudny los aż po cierpienie. Cóż mogę dziś sam powiedzieć o Bogu, w którego wierzę? Choćbym wypowiadał wiele słów, choćbym miał za sobą niejedną ambitną lekturę, a na koncie niemało rekolekcji, wciąż moja wiedza o Bogu jest znikoma. I dlatego wciąż muszę słuchać Tego, który jako jedyny może objawić mi imię Boże – Jezusa. Zbawiciel nieustannie objawia imię Ojca. Żyjąc dziś, dziś patrzę na Jezusa, by znów usłyszeć Ojca.

ŚRODA

Hbr 2,14–18; Mk 1,29–39

Słowo Boże: Ponieważ dzieci uczestniczą we krwi i w ciele, dlatego i Jezus także bez żadnej różnicy otrzymał w nich udział, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli.

Pan, dysponujący władzą niewyobrażalną, niczym nieograniczoną, absolutną, zechciał upodobnić się do ludzi. Przyjął ograniczenia wynikające z posiadania fizycznego ciała. Wszedł w nasz los do końca wraz z tym, co najtrudniejsze – ze śmiercią. I tak otworzył przed nami wyjątkową szansę: możemy upodobnić się do Niego. Przyjmując ciało i wchodząc w śmierć, wyrwał nas z lęku co do ostatecznej przeszłości. Bo ukazał perspektywę zmartwychwstania. Zwycięstwo Jezusa otwiera drogę ku naszemu zwycięstwu. Obyśmy tylko poznali Go i przyjęli jako Pana.

CZWARTEK Hbr 3,7–14; Mk 1,40–45

Słowo Boże: Postępujcie, jak mówi Duch Święty: „Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak podczas buntu, w dzień kuszenia na pustyni, gdzie kusili Mnie ojcowie wasi, wystawiając na próbę, chociaż widzieli dzieła moje…”. Uważajcie bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary.

Bywa, że wiele spraw odkładamy na później. Dzieje się tak, bo dziś nie chcemy, a nieraz zwyczajnie nie wiemy, jak je rozwiązać. I być może z czasem znajdujemy rozwiązanie. Ale są takie sprawy, których nie możemy odkładać. Nawet jeden dzień, jedna godzina zwłoki może okazać się tragiczna. Bo teraz trwa „Chrystusowe dziś” – teraz jest czas łaski, bo Pan mówi, wzywa, zaprasza do słuchania. Dziś gotów jest podnieść i umocnić. Może pokazać drogę i wskazać wyjście. Odłożenie pomocy Pana na później to groźna pokusa, a nawet znak niewiary.

PIĄTEK Hbr 4,1–5.11; Mk 2,1–12

Słowo Boże: Lękajmy się, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Bożego odpoczynku, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony. Albowiem i my otrzymaliśmy dobrą nowinę, tak jak i tamci, lecz tamtym słowo usłyszane nie było pomocne, gdyż nie łączyli się przez wiarę z tymi, którzy je usłyszeli.

Odpoczynek Boga. Pierwszym był ten, gdy Stwórca radował się powstałym światem. Wielkie było dzieło stworzenia. A ten drugi, gdy Syn Boży podzielił się z nami swoim zwycięstwem nad grzechem. Wielkie było dzieło odkupienia. Nieustannie trwa dzieło stwarzania i nieustannie dokonuje się dzieło odkupienia, by człowiek znalazł swe miejsce przy Stwórcy. Stąd zaproszenie, byśmy odnaleźli nasz udział w odpoczynku Boga. Jest to udział w radości Pana, którego cieszy piękno stworzenia, a nade wszystko piękno człowieka.

SOBOTA Hbr 4,12–16; Mk 2,13–17

Słowo Boże: Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by dla Niego było niewidzialne; przeciwnie, wszystko odkryte jest i odsłonięte…

Biblia. Leży jakby bezradna. Cierpliwie czeka, by ją wziąć do ręki. Ale z chwilą gdy słowo Boga zabrzmi w naszych uszach, uzyskuje dziwną przewagę nad naszymi myślami, planami, pragnieniami. Przenika głęboko. Nieraz zaboli, bo niesie nieubłagany sąd. Co skryte, wydobywa i stawia w świetle, które nie znosi półcieni. Jest tylko: tak, tak; nie, nie. Ostre jest słowo Boże. Wymaga wysiłku, nieraz korekty decyzji, a nawet radykalnej zmiany. Może zaskoczyć. Gdy otwiera nowe przestrzenie, zachwyca. Pozwólmy róść słowu Boga w nas.

ks. Roman Sławeński