Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Ambasador polskiej kultury

Złoty jubileusz Akademickiego Chóru Organum

Wystę­po­wał w nie­omal wszyst­kich kra­jach euro­pej­skich i w USA. Utrzy­mu­je kon­tak­ty z wie­lo­ma chó­ra­mi kra­jo­wy­mi i zagra­nicz­ny­mi. Jest lau­re­atem prze­glą­dów, festi­wa­li i kon­kur­sów chó­ral­nych. Wiel­kim przy­ja­cie­lem zespo­łu był ks. kard. Karol Woj­ty­ła –  Ojciec Świę­ty Jan Paweł II.

Z prof. Bogu­sła­wem Grzyb­kiem, orga­ni­stą z Bazy­li­ki Mariac­kiej, peda­go­giem, zało­ży­cie­lem i dyry­gen­tem chó­ru Orga­num, roz­ma­wia Boże­na Weber

 – Wybit­nie zasłu­żo­ny dla Kościo­ła kra­kow­skie­go i śro­do­wi­ska muzycz­ne­go nasze­go mia­sta zespół chó­rzy­stów świę­tu­je wraz z kie­row­ni­kiem arty­stycz­nym pięk­ny jubi­le­usz..

– Cie­szy się i radu­je moje ser­ce, że Boża Opatrz­ność czu­wa­ła nad naszym zespo­łem przez cały okres jego ist­nie­nia – aż do dziś. Z oka­zji jubi­le­uszu 50-lecia Aka­de­mic­kie­go Chó­ru ORGANUM oraz 30-lecia Zespo­łu Instru­men­tal­ne­go RICERCAR, dali­śmy po uro­czy­stej Mszy św. wie­czor­nej, 15 czerw­ca br., kon­cert w Bazy­li­ce św. Fran­cisz­ka z Asy­żu pod hono­ro­wym patro­na­tem ks. kard. Sta­ni­sła­wa Dzi­wi­sza. W krę­gu wyko­naw­ców i soli­stów zna­leź­li się nasi przy­ja­cie­le i wier­ni słu­cha­cze oraz goście – melo­ma­ni, miło­śni­cy kra­kow­skiej chó­ra­li­sty­ki. Wśród wystę­pu­ją­cych z nami muzy­ków w naszym jubi­le­uszo­wym spo­tka­niu udział wzię­li tacy arty­ści jak Elż­bie­ta Towar­nic­ka, Marze­na Pacio­cha, Łucja Czar­nec­ka, Wik­to­ria Bisz­ty­ga, Anna Luto­sław­ska-Jawor­ska, Mar­cin Wolak, Marek Ste­fań­ski.

– Pan Pro­fe­sor wyda­je się arty­stą speł­nio­nym. Kon­cert jubi­le­uszo­wy uda­ło się zor­ga­ni­zo­wać w świą­ty­ni, w któ­rej roz­po­czę­ła się twór­cza dro­ga orga­ni­sty i mistrza kra­kow­skiej chó­ra­li­sty­ki. Tu, u oo. Fran­cisz­ka­nów – mówiąc za Papie­żem – „wszyst­ko się zaczę­ło”!

– Tak jest w isto­cie! Z Nowe­go Tar­gu, po ukoń­cze­niu pod­sta­wo­wej edu­ka­cji muzycz­nej, dosta­łem się na orga­ny do śred­niej Szko­ły Muzycz­nej im. Wł. Żeleń­skie­go w Kra­ko­wie. Już wów­czas w chó­rze, pro­wa­dzo­nym przez Sta­ni­sła­wa Gałoń­skie­go, uczest­ni­czy­łem w pró­bach z reper­tu­arem zło­żo­nym z wybit­nych dzieł lite­ra­tu­ry muzycz­nej. Jemu też zawdzię­czam, że jako zastęp­ca i dele­go­wa­ny przez tego wybit­ne­go muzy­ka, naj­pierw gra­łem na orga­nach na poran­nych Mszach św. w jezu­ic­kiej świą­ty­ni pw. św. Bar­ba­ry. Potem zosta­łem „przy­gar­nię­ty” przez oo. Fran­cisz­ka­nów. Tu zetkną­łem się z dzia­łal­no­ścią męskie­go Chó­ru Cecy­liań­skie­go, zało­żo­ne­go przez wspa­nia­łe­go wło­skie­go arty­stę, o. Ber­nar­di­no Riz­zie­go OFM­Conv. Ja jed­nak mia­łem ambi­cję mieć wła­sny zespół i naj­pierw ćwi­czy­łem z kle­ry­ka­mi. Rek­tor Semi­na­rium pozwo­lił sze­ściu z nich wystą­pić w kole­gia­cie św. Anny (za zgo­dą ks. bp. Jana Pie­trasz­ki) z dziew­czę­ta­mi ze szko­ły muzycz­nej. Myśla­łem o zespo­le mie­sza­nym (w nim spo­tka­łem moją przy­szłą żonę Mał­go­się). Rek­tor dając pozwo­le­nie kle­ry­kom na występ chciał, aby „się poka­za­li” w reper­tu­arze reli­gij­nym. W mię­dzy­cza­sie pod­ją­łem stu­dia orga­no­we w ówcze­snej Pań­stwo­wej Wyż­szej Szko­le Muzycz­nej w Kra­ko­wie, u prof. Józe­fa Chwed­czu­ka. Zarów­no mój Pro­fe­sor jak i Leszek Wer­ner czy prof. Jan Jar­goń bar­dzo cie­szy­li się chó­rem. Miał on swo­ją „ognio­wą pró­bę”. W koście­le pw. św. Miko­ła­ja bra­li­śmy udział w litur­gii pogrze­bo­wej za prof. Chwed­czu­ka. Przy śpie­wie „Sta­bat Mater” Zol­ta­na Kodaly’a, nagła awa­ria świa­tła spo­wo­do­wa­ła, że wystę­po­wa­li­śmy nie­mal po ciem­ku, tak­że z „Salve Regi­na”.

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.