Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

Humor

W urzę­dzie skar­bo­wym. – Ile macie docho­du? – Do cho­du mam dwie nogi. W szko­le pani kaza­ła nary­so­wać dzie­ciom swo­ich rodzi­ców. Po chwi­li pod­cho­dzi do małe­go Jasia i pyta: – Dla­cze­go twój tata ma nie­bie­skie wło­sy? – Bo nie było łysej kred­ki.. Egza­min ust­ny. Stu­dent­ka plą­cze się w odpo­wie­dziach, nie może wybrnąć. Wresz­cie płacz­li­wym gło­sem stwier­dza, że ona tego wszyst­kie­go się uczy­ła, umia­ła, a teraz z powo­du wiel­kich ner­wów zapo­mnia­ła. Na to pro­fe­sor spo­koj­nym gło­sem każe jej na głos liczyć do 10. Ta prze­ko­na­na,

Przeczytaj więcej »

Humor

Dzwo­ni zna­jo­my z Moskwy do kole­gi w Nowo­sy­bir­sku i pyta: – Ile u was mro­zu? – No, jakieś 25 stop­ni poni­żej zera. – Tak? A w radiu poda­wa­li 40. – To chy­ba na dwo­rze. Ofi­cer mówi do swo­ich pod­opiecz­nych: – Koniec tego czoł­ga­nia i strze­la­nia, teraz popra­cu­je­my nad mię­śnia­mi nóg. Zacznie­my od hmmmm… ROWEREK! No bar­dzo ład­nie Nowak, o to cho­dzi; o, Gra­bow­ski, zna­ko­mi­cie. Kowal­ski! Cze­mu nie ćwi­czysz?! – bo teraz zjeż­dżam z gór­ki… Idzie zają­czek przez las i nie­sie pod pachą tecz­kę. Spo­ty­ka go wilk i pyta: – Co

Przeczytaj więcej »

Humor

Ojciec piąt­ki dzie­ci wygrał zabaw­kę w lote­rii. Zawo­łał swo­je dzie­cia­ki i spy­tał, któ­re z nich powin­no otrzy­mać pre­zent: – Kto jest naj­bar­dziej posłusz­ny? Kto nigdy nie pysku­je mamie? Kto robi wszyst­ko, co każę? Pięć gło­si­ków odpo­wie­dzia­ło jed­no­cze­śnie: – Dobra, tato, możesz zatrzy­mać zabaw­kę. Przy­cho­dzi facet do skle­pu zoo­lo­gicz­ne­go z niedź­wie­dziem na łań­cu­chu i krzy­czy w pro­gu: – Gdzie jest ten łobuz sprze­daw­ca, co dwa lata temu cho­mi­ka mi sprze­dał? Na lek­cji języ­ka pol­skie­go nauczy­ciel pyta: – Czym będzie wyraz „chęt­nie” w zda­niu: „Ucznio­wie chęt­nie wra­ca­ją do szko­ły

Przeczytaj więcej »

Humor

Pod­czas śnia­da­nia wiel­ka­noc­ne­go: – Jaki ślicz­ny z cie­bie chło­piec! – wykrzy­ku­je cio­cia. — Nosek masz po mamu­si, oczy po tatu­siu, usta po bab­ci… – Spodnie po bra­cie i buty po sio­strze! – doda­je Jasiu. Psy­chia­tra chwa­li się kole­dze: – Mam świet­ne­go pacjen­ta, cier­pi na roz­dwo­je­nie jaź­ni… – I cóż w tym świet­ne­go? Banal­ny przy­pa­dek! – Ale „oby­dwaj” mi pła­cą! Do miesz­ka­nia wcho­dzi roz­trzę­sio­na pani Kowal­ska po pierw­szej samo­dziel­nej jeź­dzie samo­cho­dem po mie­ście. – Kocha­nie – zwra­ca się do męża – czy chcesz, abym ci

Przeczytaj więcej »

Humor

Kon­duk­tor do pasa­że­ra: – Pan ma bilet na pociąg oso­bo­wy, a ten jest pospiesz­ny. Nale­ży się dopła­ta. – Powiedz pan maszy­ni­ście, niech jedzie wol­niej, mnie się nie śpie­szy – ja mam czas. Żona robi wyrzu­ty mężo­wi: – Dla­cze­go ty sta­le mówisz: mój tele­wi­zor, moje miesz­ka­nie, mój samo­chód? Prze­cież jeste­śmy mał­żeń­stwem i wszyst­ko jest wspól­ne! no i cze­go szu­kasz już od dzie­się­ciu minut w tej sza­fie? – Naszych kale­so­nów – posłusz­nie odpo­wia­da mąż. Baca roz­ma­wia z tury­stą: – Zabi­łem wczo­raj 10 ćmów – mówi baca. –

Przeczytaj więcej »

Humor

- Mamo, dla­cze­go na ślub­nym zdję­ciu jesteś na bia­ło ubra­na. — Agniesz­ko — Bia­ły kolor to znak rado­ści. — A dla­cze­go tata jest ubra­ny na czar­no? Mama pro­si cór­kę: — Idź Kasiu do skle­pu mię­sne­go pana Kazia i zobacz, czy ma nogi cie­lę­ce. Po powro­cie Kasia oznaj­mia: -Mamuś, nie mogłam zoba­czyć, bo pan Kazio był w butach. Hele­na pyta męża po powro­cie z pra­cy: — Byłeś dzi­siaj u sze­fa w spra­wie pod­wyż­ki? — Tak Hele­no, byłem. — Powie­dzia­łeś mu, że jak jej nie dosta­niesz, to się

Przeczytaj więcej »

Humor

– Dziad­ku – pyta wnu­czek – czy lecia­łeś samo­lo­tem? – Oczy­wi­ście! – I nie bałeś się?  Bałem się tyl­ko pierw­szy raz… – A potem? – Potem już nigdy nie lata­łem. Do bacy pod­cho­dzą tury­ści: – Baco, doj­dzie­my tą dro­gą nad Mor­skie Oko? – Jasne, pro­ściut­ko tyl­ko idź­cie. Gdy tury­ści ode­szli, baca mówi sam do sie­bie: – Prze­cie zie­mia jest okrą­gła. Kate­chet­ka do Jasia na lek­cji reli­gii: – Powiedz mi, mój chłop­cze, kto wszyst­ko widzi, wszyst­ko sły­szy i wszyst­ko wie? – Nasza sąsiad­ka! –

Przeczytaj więcej »

Humor

Przy­cho­dzi bab­cia do dok­to­ra. – Panie dok­to­rze, źle widzę z bli­ska. – mówi bab­cia. – A z dale­ka? – pyta dok­tor. – Oj. Z dale­ka, z dale­ka, aż z Czę­sto­cho­wy. Syn pro­gra­mi­sty pyta ojca: – Tato, dla­cze­go słoń­ce wscho­dzi na wscho­dzie i zacho­dzi na zacho­dzie? – Dzia­ła? To nie ruszaj! W przed­szko­lu na uro­czy­stym poran­ku poświę­co­nym odzy­ska­niu nie­pod­le­gło­ści pani Mag­da, pro­wa­dzą­ca uro­czy­stość, w pew­nym momen­cie mówi: „Zaśpie­wa­my hymn pań­stwo­wy. Na pew­no wszy­scy potra­fi­cie!”. Na to jed­no­gło­śnie gru­pa „Odkryw­ców” chó­rem: „Pol­ska! bia­­ło- czer­wo­ni! Pol­ska, bia­­ło-cze­r­wo­­ni!…”. Spe­cja­li­sta ds. rekru­ta­cji

Przeczytaj więcej »

Humor

Nauczy­ciel pyta Jasia: – Jakie kwia­ty naj­bar­dziej lubisz? – Róże. – Pro­szę, napisz to na tabli­cy. – Chy­ba jed­nak wolę maki – mówi Jasio. Gra w kalam­bu­ry, pani przed­szko­lan­ka sta­ra się, jak może poka­zać lądo­wa­nie tele­mar­kiem. Ma to nasu­nąć dzie­ciom sko­ja­rze­nia z nar­cia­rzem. Pyta: – …dzie­ci, kto to…? Pada odpo­wiedź: – Strach na wró­ble…! – Jesz­cze raz zapew­niam pana, panie wła­dzo, że ten pies nie jest mój. – Ale za panem idzie. – Pan rów­nież za mną idzie, cho­ciaż do mnie pan

Przeczytaj więcej »

Humor

Idzie tury­sta obok lasu i widzi bacę, któ­ry rąbie drze­wo tak, że aż wió­ry lecą. – Baco gdzieś się nauczył tak rąbać!? – Na Saha­rze. – Ale prze­cież to pusty­nia… – Teraz tak. Pewien stu­dent miał egza­min pisem­ny. Sie­dział sobie w ostat­nim rzę­dzie, więc mógł spo­koj­nie pisać. – Pss…! Masz pierw­sze? – usły­szał w pew­nej chwi­li za ple­ca­mi. – Mam. – To daj – stu­dent prze­pi­sał zada­nie i podał do tyłu po kil­ku minu­tach. – Pss…! Masz dru­gie? – Mam. – To daj –

Przeczytaj więcej »