Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Numer 06/2019

Papież Franciszek

Młodzi chrześcijanie są zaczynem pokoju w świecie

Dro­dzy bra­cia i sio­stry! Dzi­siaj będę z wami mówił o podró­ży apo­stol­skiej, któ­rą odby­łem w minio­nych dniach do Pana­my. (…) Pew­na rzecz wywar­ła na mnie wiel­kie wra­że­nie: gdy prze­jeż­dżał papa­mo­bil ludzie bra­li w ramio­na dzie­ci i wyno­si­li je do góry, jak­by chcąc powie­dzieć: oto moja duma, to jest moja przy­szłość i poka­zy­wa­li dzie­ci. Było bar­dzo dużo dzie­ci oraz ojców i matek dum­nych ze swo­ich dzie­ci. Pomy­śla­łem: jak­że wie­le jest w tym geście god­no­ści! I jak­że jest on wymow­ny w obli­czu demo­gra­ficz­nej zimy, któ­rą prze­ży­wa­my w Euro­pie. Dumą tej rodzi­ny są dzie­ci. Zabez­pie­cze­niem

Przeczytaj więcej »
Ewangelia-Jezus na łodzi/Fot. Wikimedia Commons

Piąty tydzień zwykły 11 – 16 II 2019

NIEDZIELA: Iz 6,1–2a.3–8; 1 Kor 15,1–11; Łk 5,1–11 Ewan­ge­lia Łk 5,1–11 Zosta­wi­li wszyst­ko i poszli za Jezu­sem Zda­rzy­ło się raz, gdy tłum cisnął się do Jezu­sa, aby słu­chać sło­wa Boże­go, a On stał nad jezio­rem Gene­za­ret, że zoba­czył dwie łodzie, sto­ją­ce przy brze­gu, ryba­cy zaś wyszli z nich i płu­ka­li sie­ci. Wszedł­szy do jed­nej łodzi, któ­ra nale­ża­ła do Szy­mo­na, popro­sił go, żeby nie­co odbił od brze­gu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłu­my. Gdy prze­stał mówić, rzekł do Szy­mo­na: Wypłyń na głę­bię i zarzuć­cie sie­ci na połów.

Przeczytaj więcej »
Jan Pawel II/Fot. Archiwum Totus Tuus

Chory nie jest sam

Wszy­scy zapew­ne zna­my powie­dze­nie: „Zdro­wy cho­re­go nie zro­zu­mie”. Jeśli kto­kol­wiek był poważ­nie cho­ry, to dosko­na­le wie, ile praw­dy jest w tym zda­niu: nawet dobre sło­wa, życz­li­we rady udzie­la­ne cho­rym przez oso­by zdro­we brzmią czę­sto jak sło­wa z zupeł­nie inne­go świa­ta. Ale Pan Jezus czę­sto pochy­lał się nad cho­ry­mi – jeśli chce­my Go naśla­do­wać, podej­muj­my tę wspa­nia­łą posłu­gę. Spe­cjal­ne „miej­sce” w Jezu­so­wym Ser­cu Ewan­ge­li­ści czę­sto poka­zu­ją Pana Jezu­sa, któ­ry zauwa­ża  cho­rych, a nawet wycho­dzi, by ich zna­leźć. Patrzy po ojcow­sku, a może nawet nie­co po mat­czy­ne­mu.

Przeczytaj więcej »
ks. Edward Staniek

Bogactwo ewangelii św. Jana (80) Nie jesteście z moich owiec

Obcho­dzo­no wte­dy w Jero­zo­li­mie uro­czy­stość Poświę­ce­nia świą­ty­ni. Było to w zimie. Jezus prze­cha­dzał się w świą­ty­ni, w por­ty­ku Salo­mo­na. Oto­czy­li Go Żydzi i mówi­li do Nie­go: „Dokąd będziesz nas trzy­mał w nie­pew­no­ści? Jeśli Ty jesteś Mesja­szem, powiedz nam otwar­cie!”. Rzekł do nich Jezus: „Powie­dzia­łem wam, a nie wie­rzy­cie. Czy­ny, któ­rych doko­nu­ję w imię moje­go Ojca, świad­czą o Mnie. Ale wy nie wie­rzy­cie, bo nie jeste­ście z moich owiec” (J 10,22–26). Tajem­ni­ca Jezu­sa była obja­wia­na bar­dzo wol­no i tyl­ko nie­licz­nym. Jezus obja­wiał się jako wędrow­ny nauczy­ciel. Na dru­gim eta­pie jako pro­rok i cudo­twór­ca;

Przeczytaj więcej »

W mocy Ducha Świętego (10)

Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” – Pan Jezus powo­łał ryba­ka, Szy­mo­na Pio­tra. „I przy­cią­gnąw­szy łodzie do brze­gu, zosta­wi­li wszyst­ko i poszli za Nim” (Łk 5,10–11). Powo­ła­niem jest kapłań­stwo, życie zakon­ne, posłu­ga misyj­na. Wciąż trze­ba przy­po­mi­nać mał­żon­kom, rodzi­nom, że ich życie jest Bożym powo­ła­niem. Tę świa­do­mość win­ni przy­po­mi­nać sobie i człon­kom rodzi­ny sami mał­żon­ko­wie. Powo­ła­nie jest Bożym pla­nem wzglę­dem czło­wie­ka, rodzi­ny, jest wezwa­niem, któ­re­mu zawsze towa­rzy­szy świa­tło i moc Ducha Świę­te­go. Każ­de powo­ła­nie, kapłań­skie, zakon­ne, powo­ła­nie do mał­żeń­stwa, do życia samot­ne­go w świe­cie,

Przeczytaj więcej »

Wiedza religijna jest elementem kultury europejskiej

Są ludzie i śro­do­wi­ska, któ­re nie chcą Chry­stu­sa w Ojczyź­nie. Gdy trzy tygo­dnie temu prze­ży­wa­no w całej Pol­sce Orsza­ki Trzech Kró­li, śro­do­wi­ska lewi­­co­­wo-libe­­ra­l­ne ogło­si­ły koniecz­ność roz­dzia­łu pań­stwa i Kościo­ła, i upar­cie usi­ło­wa­ły prze­ka­zać spo­łe­czeń­stwu, że takie­go roz­dzia­łu nie ma. Tym­cza­sem jest on czymś oczy­wi­stym i nie­pod­le­ga­ją­cym dys­ku­sji. (…) Reli­gia „jakoś” prze­szka­dza i razi przed­sta­wi­cie­li „ducho­we­go nihi­li­zmu”. Wciąż nie mogą oni pogo­dzić się z tym, że od 1990 roku, po kil­ku­dzie­się­cio­let­niej prze­rwie z woli władz PRL-owskich, lek­cje te są nadal orga­ni­zo­wa­ne w szko­łach. (…) Wbrew tezom ogła­sza­nym przez pseu­do­re­wo­lu­cjo­ni­stów, Kościół wciąż

Przeczytaj więcej »
Ks. Abp Stanisław Gądecki Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Metropolita Poznański

Wielka roztropność

Postać śp. kard. Józe­fa Glem­pa to oso­ba bar­dzo zna­czą­ca, rów­nież ze wzglę­du na to, w jakich cza­sach przy­szło mu żyć. Ks. kard. Wyszyń­ski prze­ży­wał trud­no­ści i cier­pie­nia w cza­sach sta­li­ni­zmu i póź­niej. Ale ks. kard. Glemp miał rów­nież swo­je trud­no­ści – w cza­sie sta­nu wojen­ne­go, gdy trze­ba było zająć sta­no­wi­sko kościel­ne, ewan­ge­licz­ne, tak­że w tym momen­cie, gdy cho­dzi­ło o nie­bez­pie­czeń­stwo woj­ny domo­wej. (…) Podzi­wia­łem w Księ­dzu Kar­dy­na­le jego wiel­ką roz­trop­ność. Oprócz dosko­na­łe­go wykształ­ce­nia, miał w swo­im cha­rak­te­rze wiel­ką ostroż­ność w wypo­wia­da­niu się i wyda­wa­niu decy­zji. Jego decy­zje były zawsze bar­dzo prze­my­śla­ne.

Przeczytaj więcej »
Ks. abp. Marek Jędraszewski

Cierpienie można przyjąć tylko wiarą

Chry­stus stał się jed­nym z nas tak­że w cier­pie­niu, bo On napraw­dę cier­piał. I poka­zał jak trze­ba to cier­pie­nie przy­jąć – z cał­ko­wi­tym zaufa­niem wobec Boga, nawet jeśli jest to nie­zwy­kle trud­ne. Bo na krzy­żu Gol­go­ty (…) było poczu­cie osa­mot­nie­nia, była ogrom­na boleść, ale było też odda­nie wszyst­kie­go swe­mu Ojcu. I była tam tak­że, co trze­ba bar­dzo moc­no pod­kre­ślić, bło­go­sła­wio­na obec­ność tych, któ­rzy Pana Jezu­sa kocha­li i pozo­sta­li Mu wier­ni aż do koń­ca. (…) Byli przy Nim i swo­ją obec­no­ścią poka­zy­wa­li – nie jesteś sam, kocha­my Cie­bie.

Przeczytaj więcej »
Indyk w sosie słodko-kwaśnym

Indyk w sosie słodko-kwaśnym

Skład­ni­ki: 2 cm świe­że­go imbi­ru 2 ząb­ki czosn­ku 700 g pokro­jo­ne­go mię­sa z indy­ka 2 łyż­ki mio­du aka­cjo­we­go 1 łyż­ka ole­ju sło­necz­ni­ko­we­go 2 cebu­le 3 łyż­ki octu bal­sa­micz­ne­go sól, pieprz Przy­go­to­wa­nie: Olej sło­necz­ni­ko­wy pod­grzać w ron­dlu żeliw­nym i na dużym ogniu sma­żyć mię­so z indy­ka, aż przy­ru­mie­ni się z każ­dej stro­ny. Mię­so prze­ło­żyć na talerz. Cebu­le obrać, pokro­ić na cien­kie pla­ster­ki, prze­ło­żyć do ron­dla i przy­ru­mie­nić przez 3–4 minu­ty. Imbir obrać, pokro­ić na cien­kie pla­ster­ki, dodać do cebu­li i sma­żyć przez minu­tę, mie­sza­jąc. Do ron­dla dodać kawał­ki indy­ka oraz miód, ocet, sól, pieprz

Przeczytaj więcej »

Zapiekana zupa cebulowa

Skład­ni­ki: 1 bagiet­ka 1 łodyż­ka świe­że­go tymian­ku 500 g cebu­li 150 g tar­te­go sera 70 g masła 2 jarzy­no­we kost­ki bulio­no­we szczyp­ta gał­ki musz­ka­to­ło­wej sól i pieprz Przy­go­to­wa­nie: Cebu­le obrać i pokro­ić na cien­kie pla­ster­ki. W ron­dlu żeliw­nym sto­pić masło i na małym ogniu sma­żyć cebu­le przez 3–4 minu­ty. Wlać litr cie­płej wody, dodać pokru­szo­ną kost­kę bulio­no­wą, tymia­nek, gał­kę musz­ka­to­ło­wą, sól i pieprz. Na śred­nim ogniu goto­wać przez 25 minut. Nagrzać grill w pie­kar­ni­ku. Do czte­rech mise­czek nało­żyć po kil­ka kawał­ków bagiet­ki i dodać tro­chę tar­te­go sera. Wlać zupę, zno­wu nało­żyć kawał­ki

Przeczytaj więcej »