Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bądź wola Twoja”

Papież Franciszek

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

Kon­ty­nu­ując nasze kate­che­zy na temat „Ojcze nasz”, dziś zasta­na­wia­my się nad trze­cim wezwa­niem: „Bądź wola Two­ja”. Trze­ba je odczy­ty­wać łącz­nie z pierw­szy­mi dwo­ma – „święć się imię Two­je” i „przyjdź kró­le­stwo Two­je”. (…)

Uprzed­nia wzglę­dem tro­ski czło­wie­ka o świat jest nie­stru­dzo­na tro­ska Boga wobec czło­wie­ka i świa­ta. Cała Ewan­ge­lia odzwier­cie­dla to odwró­ce­nie per­spek­ty­wy. Grzesz­nik Zache­usz wspi­nał się na drze­wo, bo chciał zoba­czyć Jezu­sa, ale nie wie­dział, że znacz­nie wcze­śniej Bóg wyru­szył na jego poszu­ki­wa­nie. (…) Oto wola Boża, o któ­rej wypeł­nie­nie się modli­my, wcie­lo­na w Jezu­sie: poszu­ki­wa­nie i zba­wie­nie tego, co zgi­nę­ło. A my pro­si­my na modli­twie, aby poszu­ki­wa­nie Boga się powio­dło, aby wypeł­nił się Jego powszech­ny plan zba­wie­nia. Naj­pierw w każ­dym z nas, a następ­nie w całym świe­cie. Czy pomy­śle­li­ście, co to zna­czy, że Bóg poszu­ku­je mnie, każ­de­go z nas? I to oso­bi­ście. Jak­że wspa­nia­ły jest Bóg, jak­że w tym wie­le miło­ści! (…)

Świę­ty Paweł w Pierw­szym Liście do Tymo­te­usza pisze: „Bóg pra­gnie, by wszy­scy ludzie zosta­li zba­wie­ni i doszli do pozna­nia praw­dy” (2,4). (…) Bóg jest bli­ski każ­de­go z nas ze swo­ją miło­ścią, by za rękę pro­wa­dzić nas ku zba­wie­niu. Jak wie­le za tym kry­je się miło­ści!

Tak więc, modląc się: „bądź wola Two­ja”, nie jeste­śmy zachę­ca­ni do usłuż­ne­go pochy­la­nia gło­wy, jak byśmy byli nie­wol­ni­ka­mi. Nie! Bóg chce, byśmy byli wol­ny­mi, a Jego miłość nas wyzwa­la. „Ojcze nasz” jest bowiem modli­twą dzie­ci, a nie nie­wol­ni­ków, dzie­ci któ­re zna­ją ser­ce swe­go Ojca i są pew­ne Jego pla­nu miło­ści. (…) „Ojcze nasz” jest modli­twą, któ­ra roz­pa­la w nas tę samą miłość, jaką Jezus umi­ło­wał wolę Ojca, pło­mień, któ­ry pobu­dza nas do prze­mie­nia­nia świa­ta miło­ścią. Chrze­ści­ja­nin nie wie­rzy w nie­uchron­ny „los”. W wie­rze chrze­ści­jan nie ma nic przy­pad­ko­we­go. Jest nato­miast zba­wie­nie, któ­re cze­ka na obja­wie­nie się w życiu każ­de­go męż­czy­zny i każ­dej kobie­ty oraz wypeł­nie­nie się w wiecz­no­ści. Jeśli się modli­my, to dla­te­go, że wie­rzy­my, iż Bóg może i chce prze­kształ­cić rze­czy­wi­stość, zwy­cię­ża­jąc zło dobrem. (…)

Bóg ze wzglę­du na miłość może nas popro­wa­dzić po trud­nych ścież­kach, do doświad­cze­nia bole­snych ran i cier­ni, ale nigdy nas nie opu­ści, będzie zawsze z nami, obok nas, w naszym wnę­trzu. Dla wie­rzą­ce­go jest to pew­ność, a nie nadzie­ja: Bóg jest ze mną. Ta sama, jaką znaj­du­je­my w tej przy­po­wie­ści z Ewan­ge­lii św. Łuka­sza poświę­co­nej potrze­bie nie­ustan­nej modli­twy. Jezus mówi: „Czyż­by Bóg nie wziął w obro­nę swo­ich wybra­nych, któ­rzy woła­ją do Nie­go we dnie i w nocy, i czyż­by zwle­kał w ich spra­wie? Powia­dam wam, zaraz pośpie­szy im z pomo­cą” (18,7–8). (…),

Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:

Pozdra­wiam ser­decz­nie piel­grzy­mów pol­skich. Wczo­raj obcho­dzi­li­śmy uro­czy­stość świę­te­go Józe­fa. Jego tro­ska o Świę­tą Rodzi­nę jest dla nas wymow­nym wzo­rem. Jak on, troszcz­my się z miło­ścią o Pana Jezu­sa, gdy przyj­mu­je­my Go w Eucha­ry­stii, kie­dy do nas mówi. Z taką samą miło­ścią zwra­caj­my się do Maryi, pro­sząc o wspar­cie i dobrą radę w codzien­nym życiu. Uczmy się od świę­te­go Józe­fa zawie­rze­nia Bogu, poko­ry, odwa­gi i posłu­szeń­stwa.

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 20 mar­ca br.