Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bądźcie wierni

Jan Paweł II/I Pielgrzymka do Ojczyzny

Uca­ło­wa­łem zie­mię pol­ską, z któ­rej wyro­słem. Zie­mię, z któ­rej wezwał mnie Bóg – nie­zba­da­nym wyro­kiem swo­jej Opatrz­no­ści – na Sto­li­cę Pio­tro­wą w Rzy­mie. Zie­mię, do któ­rej przy­by­wam dziś jako piel­grzym. Pozdra­wiam was w imię Chry­stu­sa, tak jak nauczy­łem się pozdra­wiać ludzi tutaj w Pol­sce” – powie­dział na lot­ni­sku Okę­cie Ojciec Świę­ty Jan Paweł II, któ­ry po raz pierw­szy sta­nął na ojczy­stej zie­mi jako Papież 2 czerw­ca 1979 roku. Jego piel­grzy­mo­wa­nie prze­bie­ga­ło pod hasłem „Gau­de Mater Polo­nia”.

W cią­gu dzie­wię­ciu dni, od 2 do 10 czerw­ca 1979 roku, Papież-Polak odwie­dził War­sza­wę, Gnie­zno, Czę­sto­cho­wę, Wado­wi­ce, Oświę­cim, Nowy Targ, Kal­wa­rię Zebrzy­dow­ską, Kra­ków. Sym­bo­lem tej piel­grzym­ki sta­ły się sło­wa wypo­wie­dzia­ne 2 czerw­ca 1979 na ówcze­snym pla­cu Zwy­cię­stwa w War­sza­wie: „Niech zstą­pi Duch Twój! I odno­wi obli­cze zie­mi. Tej Zie­mi!”.

Prze­cho­waj­cie to dzie­dzic­two”

Pola­cy usły­sze­li wte­dy w sto­li­cy tak­że, że „nie spo­sób zro­zu­mieć dzie­jów naro­du pol­skie­go – tej wiel­kiej tysiąc­let­niej wspól­no­ty, któ­ra tak głę­bo­ko sta­no­wi o mnie, o każ­dym z nas – bez Chry­stu­sa. Jeśli byśmy odrzu­ci­li ten klucz dla zro­zu­mie­nia nasze­go Naro­du, nara­zi­li­by­śmy się na zasad­ni­cze nie­po­ro­zu­mie­nie. Nie rozu­mie­li­by­śmy samych sie­bie. Nie spo­sób zro­zu­mieć tego Naro­du, któ­ry miał prze­szłość tak wspa­nia­łą, ale zara­zem tak strasz­li­wie trud­ną – bez Chry­stu­sa”. Papież mówił: „Sto­imy tutaj w pobli­żu gro­bu Nie­zna­ne­go Żoł­nie­rza. W dzie­jach Pol­ski – daw­nych i współ­cze­snych – Grób ten znaj­du­je szcze­gól­ne pokry­cie. Szcze­gól­ne uza­sad­nie­nie. Na ilu to miej­scach Euro­py i świa­ta  prze­ma­wiał swą śmier­cią, że nie może być Euro­py spra­wie­dli­wej bez Pol­ski nie­pod­le­głej na mapie? Na ilu to polach walk świad­czył o pra­wach czło­wie­ka wpi­sa­nych głę­bo­ko w nie­na­ru­szal­ne pra­wo naro­du ginąc za wol­ność naszą i waszą? Gdzie są ich gro­by, Pol­sko! Gdzie ich nie ma! Ty wiesz naj­le­piej – i Bóg wie na nie­bie! (Artur Opp­man, „Pacierz za zmar­łych”)”.

Następ­nym eta­pem papie­skiej piel­grzym­ki było Gnie­zno – koleb­ka pań­stwo­wo­ści pol­skiej, gdzie Jan Paweł II przy­po­mniał chrze­ści­jań­skie korze­nie wschod­niej Euro­py, znie­wo­lo­nej przez komu­nizm i wska­zał na koniecz­ność powro­tu do nich. „Czyż Chry­stus tego nie chce, czy Duch Świę­ty tego nie roz­rzą­dza, aże­by ten Papież-Polak, Papież-Sło­wia­nin, wła­śnie teraz odsło­nił ducho­wą jed­ność chrze­ści­jań­skiej Euro­py, na któ­rą skła­da­ją się dwie wiel­kie tra­dy­cje: Zacho­du i Wscho­du”. Spo­tkał się tak­że z mło­dzie­żą, któ­rej mówił o dzie­dzic­twie chrze­ści­jań­skiej kul­tu­ry: „Kul­tu­ra jest przede wszyst­kim dobrem wspól­nym naro­du. Kul­tu­ra pol­ska jest dobrem, na któ­rym opie­ra się życie ducho­we Pola­ków. Ona wyod­ręb­nia nas jako naród. Ona sta­no­wi o nas przez cały ciąg dzie­jów. Sta­no­wi bar­dziej niż siła mate­rial­na. Bar­dziej nawet niż gra­ni­ce poli­tycz­ne. Wia­do­mo, że naród pol­ski prze­szedł przez cięż­ką pró­bę utra­ty nie­pod­le­gło­ści, któ­ra trwa­ła z górą sto lat – a mimo to pośród tej pró­by pozo­stał sobą. Pozo­stał ducho­wo nie­pod­le­gły, ponie­waż miał swo­ją kul­tu­rę (…) W dzie­jach kul­tu­ry pol­skiej odzwier­cie­dla się dusza Naro­du”. Ojciec Świę­ty mówił tak­że o swym dłu­gu, jaki zacią­gnął wobec tego dzie­dzic­twa: „i pra­gnę dziś sta­nąć przed Wami z tym dzie­dzic­twem, jako wspól­nym dobrem wszyst­kich Pola­ków, a zara­zem z wybit­ną cząst­ką euro­pej­skiej i ogól­no­ludz­kiej kul­tu­ry. Pro­szę Was: Pozo­stań­cie wier­ni temu dzie­dzic­twu! Uczyń­cie je pod­sta­wą swe­go wycho­wa­nia! Uczyń­cie je przed­mio­tem szla­chet­nej dumy! Prze­cho­waj­cie to dzie­dzic­two! Pomnóż­cie to dzie­dzic­two! Prze­każ­cie je następ­nym poko­le­niom”.

Tego tru­du się nie lękaj­cie”

Z kolei na Jasnej Górze wyja­śniał czym jest to sank­tu­arium Naro­du. „Trze­ba usły­szeć echo całe­go życia Naro­du w ser­cu Jego Mat­ki i Kró­lo­wej! A jeśli bije ono tonem nie­po­ko­ju, jeśli odzy­wa się w nim tro­ska i woła­nie o nawró­ce­nie, o umoc­nie­nie sumień, o upo­rząd­ko­wa­nie życia rodzin, jed­no­stek, śro­do­wisk – trze­ba przy­jąć to woła­nie. Rodzi się ono z miło­ści mat­czy­nej, któ­ra po swo­je­mu kształ­tu­je dzie­jo­we pro­ce­sy na pol­skiej zie­mi. (…) Tak więc sło­wo nie­wo­la, któ­re nas zawsze boli, w tym jed­nym miej­scu nas nie boli.

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

Joan­na Szar­ko­wa