Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bierzmowanie dziejów”

„Bierzmowanie dziejów”

Wśród wie­lu wyda­rzeń zwią­za­nych z cele­bra­cją wizy­ty papie­skiej w Ojczyź­nie przed czte­re­ma deka­da­mi, nie spo­sób nie wspo­mnieć o wysta­wie ple­ne­ro­wej pod tym wła­śnie tytu­łem. Eks­po­zy­cja zwią­za­na z tym bez­pre­ce­den­so­wym fak­tem w życiu Kościo­ła w Pol­sce zosta­ła zor­ga­ni­zo­wa­na na kra­kow­skich Plan­tach (od ul. Fran­cisz­kań­skiej do Posel­skiej) przez Insty­tut Dia­lo­gu Mię­dzy­kul­tu­ro­we­go im. Jana Paw­ła II w Kra­ko­wie, wraz z Insty­tu­tem Pamię­ci Naro­do­wej i Archi­wum Kurii Metro­po­li­tal­nej.

 Donio­słość wyda­rze­nia  

Pierw­sza w Pol­sce po wybo­rze na Sto­li­cę Pio­tro­wą wizy­ta gło­wy Kościo­ła powszech­ne­go i jed­no­cze­śnie nasze­go naj­wy­bit­niej­sze­go Roda­ka była reli­gij­no-spo­łecz­nym wyda­rze­niem, któ­re odci­snę­ło trwa­łą pie­częć na życiu naro­du. Wpły­nę­ła zna­czą­co na odro­dze­nie ducho­wo-naro­do­wej wspól­no­ty i sta­ła się kamie­niem węgiel­nym prze­mian poli­tycz­nych w Pol­sce – jak czy­ta­my w nocie orga­ni­za­to­rów eks­po­zy­cji, współ­two­rzą­cych jej arty­stycz­no-wizu­al­ny zapis. Zapis ten z dużym roz­ma­chem i znaw­stwem uka­zu­je w dużej mie­rze nigdy dotąd nie­po­ka­zy­wa­ne kadry, utrwa­lo­ne w doku­men­ta­cji i na kli­szach bez­pie­ki ze zbio­rów IPN i Naro­do­we­go Archi­wum Cyfro­we­go, a tak­że na zdję­ciach nie­za­leż­nych foto­gra­fów ame­ry­kań­skich – Chuc­ka i Tish­ma­na.

Przez 10 dni Ojciec Świę­ty prze­mie­rzał Pol­skę piel­grzy­mim szla­kiem, „budu­jąc nową rze­czy­wi­stość”. Jako Syn pol­skiej zie­mi, przy­je­chał „z zie­mi wło­skiej do Pol­ski” z potęż­nym orę­dziem. Wizy­ta ta uru­cho­mi­ła bowiem „lawi­nę pro­ce­sów wol­no­ścio­wych powsta­łych na bazie kry­zy­su gospo­dar­cze­go”, któ­re w kon­se­kwen­cji zapo­cząt­ko­wa­ły zna­czą­ce, poko­jo­we prze­mia­ny w Ojczyź­nie i kra­jach Euro­py Środ­ko­wo-Wschod­niej. Wyzwo­li­ła odwa­gę, nio­sła prze­sła­nie nadziei, że moż­na żyć ina­czej.

 Nie­po­wta­rzal­ne świę­to

Na piel­grzym­ko­wym szla­ku – mię­dzy 2 a 10 czerw­ca 1979 r. – w atmos­fe­rze soli­dar­no­ści, dłu­go tłu­mio­ne­go odczu­cia głę­bo­kiej wspól­no­ty, poczu­li­śmy się wol­ni i zdol­ni do woła­nia w naj­więk­szym napię­ciu ducho­wych emo­cji: „Zostań z nami!”. Po poby­cie w sto­li­cy, Bia­ły Piel­grzym modlił się z naro­dem kolej­no w Gnieź­nie, na Jasnej Górze, w Kra­ko­wie, Wado­wi­cach, Kal­wa­rii Zebrzy­dow­skiej, Oświę­ci­miu, Nowym Tar­gu. W prze­mó­wie­niach i prze­sła­niach pod­kre­ślał pra­wa naro­du do wol­no­ści i toż­sa­mo­ści, do wia­ry wyzna­wa­nia, ści­śle zespo­lo­nej z chrze­ści­jań­stwem na mocy Chrztu Miesz­ko­we­go, a tak­że nawią­zy­wał do obcho­dów 900-lecia męczeń­skiej śmier­ci na Skał­ce bisku­pa Sta­ni­sła­wa.

W modli­twie pod ogrom­nym krzy­żem na pla­cu Zwy­cię­stwa pouczał, by trwać mocą Ducha Świę­te­go przy naj­więk­szych i naj­święt­szych war­to­ściach, w słyn­nym wezwa­niu, któ­re obie­gło cały świat: „Niech zstą­pi Duch Twój i odno­wi obli­cze zie­mi, tej zie­mi”. W Archi­ka­te­drze War­szaw­skiej zło­żył wyra­zy wdzięcz­no­ści Pry­ma­so­wi Tysiąc­le­cia, za jego bez­kom­pro­mi­so­wą posta­wę w zma­ga­niach z reżi­mem komu­ni­stycz­nym. Na Wzgó­rzu Lecha w Gnieź­nie przy­po­mniał dzie­je Sło­wiańsz­czy­zny w Euro­pie. Poru­szył wąt­ki zwią­za­ne z histo­rycz­no-naro­do­wym trwa­niem w goto­wo­ści miło­ści do Ojczy­zny, do gło­sze­nia Chry­stu­so-wej Ewan­ge­lii „w porę i nie w porę”. W Kra­ko­wie na Bło­niach zaak­cen­to­wał potrze­bę „ładu moral­ne­go w tej trud­nej epo­ce naszych dzie­jów”, któ­re z tłu­ma­mi piel­grzy­mów bierz­mo­wał. Te dzie­więć dni wstrzą­snę­ło komu­ni­zmem, powo­du­jąc ogrom­ny sprze­ciw ówcze­snych władz, któ­re chcia­ły mak­sy­mal­nie obni­żyć jej ran­gę. Jed­no­cze­śnie pozo­sta­wa­ły bez­bron­ne, pomi­mo wcze­śniej zapla­no­wa­nych dzia­łań (np. wyci­sza­nie okla­sków w prze­ka­zach medial­nych, nie poka­zy­wa­nie ogrom­nych rzesz wier­nych – zwłasz­cza ludzi mło­dych, któ­rych licz­bę zani­ża­no).

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

Boże­na Weber

fot. Adam Woj­nar