Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bł. Michał Giedroyć mówi do nas dzisiaj

Bł. Michał Giedroyć mówi do nas dzisiaj

Ukry­te i zwy­czaj­ne życie bł. Micha­ła Gie­droy­cia, a jed­no­cze­śnie nie­by­wa­ła sku­tecz­ność jego wsta­wien­nic­twa, potwier­dzo­na nie­prze­rwa­nym od ponad 500 lat trwa­ją­cym kul­tem, sta­no­wią intry­gu­ją­cą tajem­ni­cę jego aktu­al­no­ści. W świe­tle wia­ry jest to oczy­wi­ste, bo cha­ry­zma­ty Boże są nie­prze­mi­ja­ją­ce i dosko­na­łe, dla­te­go tym bar­dziej war­to odkry­wać sekret prze­sła­nia tego śre­dnio­wiecz­ne­go, ukry­te­go w cie­niu kościo­ła świad­ka Bożej mądro­ści, jakim był ów świą­to­bli­wy zakon­nik, brat we wspól­no­cie Kano­ni­ków Regu­lar­nych od Poku­ty.

Bio­gram bł. Micha­ła, zarów­no z okre­su litew­skie­go, jak i kra­kow­skie­go, ujaw­nia jego świa­do­mą i wytrwa­łą posta­wę. Zwa­żyw­szy, że nie doko­nał on spek­ta­ku­lar­nych dzieł i nie peł­nił waż­nych funk­cji, a odzna­czał się wybit­ną deter­mi­na­cją i świę­to­ścią, moż­na być prze­ko­na­nym, że zale­ża­ło mu na czymś innym niż widzial­ne skut­ki i osią­gnię­cia.  Bł. Michał kie­ru­je naszą uwa­gę na moty­wy, a nie na akty­wizm, bo to wła­śnie inten­cje decy­du­ją o wiel­ko­ści czy­nów, choć nara­żo­ne są na sła­bość i nie­jed­no­znacz­ność. Michał zwra­ca uwa­gę na szcze­gó­ły, na to co nie­wi­docz­ne, czę­sto nie­do­ce­nia­ne, nie wska­zu­je na rze­czy wiel­kie i nie­osią­gal­ne, ale na to, co jest moż­li­we, ale też i nie­zbęd­ne. Wska­zu­je na isto­tę, by nie pomi­nąć tego, co koniecz­ne, choć mogło­by się to wyda­wać nie­po­zor­ne i małe.

Na pierw­szy plan wysu­wa się u nie­go jed­no­znacz­ność przy­na­leż­no­ści do Chry­stu­sa, przez co daje świa­dec­two pry­ma­tu Boga. Jest to tym bar­dziej zna­mien­ne, że cha­rak­te­ry­zu­je pio­nie­ra chrze­ści­jań­skiej wia­ry w śre­dnio­wiecz­nej Litwie. Sto­sun­ko­wo dłu­gi okres, jaki prze­żył jesz­cze w śro­do­wi­sku rodzin­nym na Litwie, świad­czy, że głę­bo­kie życie ducho­we jest moż­li­we w każ­dych warun­kach, tak­że trud­nych, bez moc­ne­go śro­do­wi­ska wia­ry czy wybit­nych kie­row­ni­ków ducho­wych, któ­rych jesz­cze w tym wcze­snym okre­sie chrze­ści­jań­stwa na Litwie mogło nie być. Wska­zu­je, że wia­ra roz­wi­ja się przede wszyst­kim dzię­ki pie­lę­gno­wa­niu rze­czy­wi­stej i oso­bi­stej rela­cji z Chry­stu­sem. Łaska przy­no­si owoc, gdy tra­fia na czy­ste pra­gnie­nie i bez­wa­run­ko­wą dys­po­zy­cję. Cho­dzi tu o auten­tyzm wię­zi z Bogiem, tej real­nej od Chrztu, bo bez niej chrze­ści­jań­stwo będzie tyl­ko tra­dy­cjo­na­li­stycz­ne, a nawet nie­kon­se­kwent­ne

Michał Gie­droyć jest przy­kła­dem wier­no­ści powo­ła­niu, jakie roz­po­znał już w mło­do­ści, a była to miłość do Chry­stu­sa i do czło­wie­ka. Gor­li­wie zachę­cał do jej wypeł­nia­nia wszyst­kich, któ­rzy do nie­go przy­cho­dzi­li, a póź­niej tak­że współ­bra­ci, któ­rzy nie bar­dzo go słu­cha­li. Dzi­siaj, kie­dy kwe­stio­nu­je się wszel­ką sta­łość i wier­ność, pochop­nie podej­mu­je się życio­we decy­zje, doty­czą­ce zarów­no powo­ła­nia do kapłań­stwa, kon­se­kra­cji czy mał­żeń­stwa, kie­dy sze­rzy się kult cią­głej odmia­ny, znu­dze­nie i nie­cier­pli­wość, Michał sta­je się prze­ko­nu­ją­cym wzo­rem wytrwa­ło­ści aż do koń­ca. Jest to moż­li­we przede wszyst­kim dzię­ki pie­lę­gno­wa­nej zaży­ło­ści z Chry­stu­sem, któ­ry daje miłość i mądrość do życia z ludź­mi, do podej­mo­wa­nia codzien­nych obo­wiąz­ków w pro­sto­cie i z hoj­no­ścią. Ta wier­ność w małym czy­ni go wzo­rem uświę­ca­nia codzien­no­ści, dla­te­go może być bli­ski każ­de­mu czło­wie­ko­wi i poma­gać mu odkry­wać świę­tość w zwy­czaj­no­ści.

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

S. Ade­laj­da Sie­le­pin CHR