Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bogactwo ewangelii św. Jana (107) Przykazanie nowe daję wam

ks. Edward Staniek

Roz­mo­wa z Juda­szem była naj­trud­niej­szą, jaką Jezus prze­pro­wa­dził na zie­mi. Wie­dział, że Ojciec Nie­bie­ski ocze­ki­wał obja­wie­nia ludziom miło­ści prze­ba­cza­ją­cej. W odnie­sie­niu do jaw­nych wro­gów jest to  w pew­nej mie­rze logicz­ne, ale w odnie­sie­niu do przy­ja­cie­la, któ­ry sta­je się wro­giem, to jed­no z naj­trud­niej­szych prze­żyć. Jezus w cza­sie tej roz­mo­wy wzru­szył się głę­bo­ko. Judasz sta­nął po stro­nie Jego wro­gów. W tym wyda­rze­niu Jezus — peł­niąc wolę Ojca — wie­dział, że jest to naj­więk­szy akt Jego miło­ści do Ojca. Dla­te­go mówi o godzi­nie uwiel­bie­nia. „Teraz” w wie­czer­ni­ku było tą godzi­ną.

Po wyj­ściu [Juda­sza] Jezus rzekł: «Syn Czło­wie­czy został teraz oto­czo­ny chwa­łą, a w Nim Bóg został chwa­łą oto­czo­ny. Jeże­li Bóg został w Nim oto­czo­ny chwa­łą, to i Bóg Go oto­czy chwa­łą w sobie samym, i to zaraz Go chwa­łą oto­czy. Dzie­ci, jesz­cze krót­ko jestem z wami. Będzie­cie Mnie szu­kać, ale — jak to Żydom powie­dzia­łem, tak i teraz wam mówię — dokąd Ja idę, wy pójść nie może­cie. Przy­ka­za­nie nowe daję wam, aby­ście się wza­jem­nie miło­wa­li tak, jak Ja was umi­ło­wa­łem; żeby­ście i wy tak się miło­wa­li wza­jem­nie. Po tym wszy­scy pozna­ją, żeście ucznia­mi moimi, jeśli będzie­cie się wza­jem­nie miło­wa­li» (J 13, 31–35).

Mistrz przy­go­to­wu­je uczniów do swej śmier­ci. Sło­wa jesz­cze krót­ko jestem z wami, ozna­cza­ły tyl­ko godzi­ny, choć ucznio­wie ich tak nie odczy­ta­li. Śmierć jest prze­pro­wadz­ką tam, gdzie — zosta­ją­cy na zie­mi — prze­pro­wa­dzać się nie mogą. Dla nie­wie­rzą­cych śmierć, to koniec życia docze­sne­go. Dla wie­rzą­cych, to prze­pro­wadz­ka do inne­go miesz­ka­nia. W takiej roz­mo­wie przy sto­le Jezus ogła­sza „nowe przy­ka­za­nie”, któ­re jest wezwa­niem do wza­jem­nej miło­ści. Ta miłość była i jest zna­na, jako gest ludz­kiej miło­ści, któ­ra uszczę­śli­wia wza­jem­nie tych, któ­rzy się kocha­ją. Jest to miłość przy­jaź­ni, oblu­bień­cza, mał­żeń­ska; miłość łączą­ca rodzi­ców i dzie­ci. Ta miłość jako wiel­ka war­tość jest tam, gdzie ser­ca do niej dora­sta­ją. To jest ludz­ka miłość wza­jem­na.

Jezus w „nowym przy­ka­za­niu” pod­no­si poprzecz­kę, bo sam w tej miło­ści uczest­ni­czy. Ona jest Jego miło­ścią do uczniów, i chce by oni sko­ro Go kocha­ją, tą samą miło­ścią kocha­li wza­jem­nie sie­bie. W ewan­ge­licz­ną  miłość wza­jem­ną Jezus wpro­wa­dza swo­ich uczniów dając im sie­bie za Wzór. Ta miłość wza­jem­na jako „przy­ka­za­nie nowe” jest pra­wem Jego Kościo­ła. Ona, jak zaist­nie­je, jest nie­znisz­czal­na. Judasz nigdy nie zaznał sma­ku miło­ści wza­jem­nej. Pozo­sta­li ucznio­wie ten smak odkry­wa­li przez wie­le lat.

Naj­bar­dziej zdu­mie­wa to, że Jezus tą wza­jem­ną miłość trak­tu­je jako wykład­nik nale­że­nia do Jego Kościo­ła. Ate­iści i wyznaw­cy innych reli­gii mogą poznać Kościół, gdy są świad­ka­mi miło­ści wza­jem­nej wyznaw­ców Jezu­sa. Do roz­po­zna­nia przy­na­leż­no­ści do Kościo­ła miło­sier­dzie nie wystar­cza. Potrzeb­na jest miłość wza­jem­na, któ­ra naj­bar­dziej zdu­mie­wa w męczeń­stwie za Jezu­sa i za innych Jego wyznaw­ców. Tak obja­wił swo­ją miłość do Jezu­sa Mak­sy­mi­lian Kol­be, odda­jąc życie za Gajow­nicz­ka.

Doty­ka­my  głów­ne­go źró­dła obec­ne­go kry­zy­su Chry­stu­so­we­go Kościo­ła. Wie­lu kato­li­ków nawet dusz­pa­ste­rzy wykre­śli­ło ze swe­go życia miłość wza­jem­ną. Stąd nie­zdol­ni są do udzie­le­nia sobie sakra­men­tu mał­żeń­stwa czy wła­ści­we­go rozu­mie­nia udzie­la­nych ślu­bów. Wyj­ście z kry­zy­su, to powrót do miło­ści wza­jem­nej. Innej dro­gi nie ma.

ks. pra­łat prof. dr hab. Edward Sta­niek