Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bogactwo Ewangelii św. Jana (116) Obraz Kościoła

ks. Edward Staniek

W Nowym Testa­men­cie mamy trzy obra­zy Kościo­ła moc­no roz­bu­do­wa­ne i kil­ka­na­ście odsła­nia­ją­cych pew­ne wymia­ry jego tajem­ni­cy. U syn­op­ty­ków Kościół to kró­le­stwo nie­bie­skie. Jego mode­lem jest kró­le­stwo w ludz­kim rozu­mie­niu, dziś bar­dziej pań­stwo, bo jest lepiej zna­ne. Św. Paweł posłu­gu­je się obra­zem Cia­ła Jezu­sa, a Jan Ewan­ge­li­sta win­nym krze­wem.  Ja jestem praw­dzi­wym krze­wem win­nym, a Ojciec mój jest tym, któ­ry [go] upra­wia. Każ­dą lato­rośl, któ­ra we Mnie nie przy­no­si owo­cu, odci­na, a każ­dą, któ­ra przy­no­si owoc, oczysz­cza, aby przy­no­si­ła owoc obfit­szy (J 15,1–2). Jezus to win­ny krzew, a Kościół to Jego lato­ro­śle. Ojciec jako wła­ści­ciel win­ne­go krze­wu jest zatro­ska­ny o lato­ro­śle. Kościół to jedy­ne śro­do­wi­sko na zie­mi pie­lę­gno­wa­ne przez Ojca Nie­bie­skie­go i wyda­ją­ce owo­ce zba­wie­nia, czy­li ludzi szczę­śli­wych i nasta­wio­nych na to, aby trwać w win­nym krze­wie na wiecz­ność. Nale­żeć do Kościo­ła to być lato­ro­ślą wyda­ją­cą owo­ce miło­ści na zie­mi i w wiecz­no­ści. Chry­stu­so­wy Kościół jest wiecz­ny, to nie tyl­ko jed­na z tysię­cy orga­ni­za­cji na zie­mi, to zupeł­nie co inne­go.

Jezus nazy­wa sie­bie win­nym krze­wem. Korze­nie tego krze­wu i cały jego pień jest w Domu Ojca. Tyl­ko nowe lato­ro­śle są na zie­mi, aż doj­rze­ją, ubo­ga­cą świat i w godzi­nie śmier­ci zosta­ną prze­nie­sio­ne do nie­ba, by tam wyda­wać owo­ce miło­ści przez wiecz­ność. War­to wejść do win­ni­cy i zoba­czyć taki krzew. Ma on korze­nie i jeden pień, a następ­nie roz­ga­łę­zia się, czę­sto w dwie stro­ny, i na tych gałę­ziach poja­wia­ją się gałąz­ki, któ­re są lato­ro­śla­mi. Na wio­snę poja­wia­ją się na nich kwia­ty, póź­niej kiście pięk­nych owo­ców. Jed­ne lato­ro­śle przy­no­szą owo­ce, inne mają tyl­ko liście.

Ojciec Nie­bie­ski roz­po­zna­je lato­rośl wyda­ją­cą owoc i taką, któ­ra ich nie wyda­je. Bez­owoc­ną wyci­na. Tu doty­ka­my jed­nej z tajem­nic Kościo­ła. To decy­zja Boga, by w nim nie było lato­ro­śli bez owo­ców, czy­li takich, któ­re nie umie­ją kochać. Ojciec sam je odci­na od krze­wu. Nie wystar­czy być ochrzczo­nym, czy­li nale­żeć do krze­wu, jakim jest Chry­stus, trze­ba wyda­wać miło­ścią owo­ce, któ­re są dzie­łem krze­wu i lato­ro­śli. Obec­nie mamy do czy­nie­nia – i to na dużą ska­lę – z oczysz­cza­niem Kościo­ła przez same­go Boga Ojca. On odci­na od nie­go tych, któ­rzy żyją kosz­tem krze­wu, ale nie wyda­ją owo­ców Boskiej miło­ści, jaką żyje Win­ny Krzew.

Dru­gim zabie­giem Ojca jest oczysz­cza­nie tej lato­ro­śli, któ­ra chce wyda­wać owo­ce, aby one były coraz pięk­niej­sze. Ojciec te dwa zabie­gi prze­pro­wa­dza noży­ca­mi miło­ści. Nie czy­ni żad­nej krzyw­dy ani bez­owoc­nym odci­na­jąc je, ani wyda­ją­cym owoc, ani Win­ne­mu Krze­wo­wi. Dla nas taki gest wyda­je się nie­mi­ło­sier­nym wobec bez­owoc­nych, tym­cza­sem on jest spra­wie­dli­wy tak wobec nich, krze­wu, jak i pozo­sta­łych lato­ro­śli. Tajem­ni­ca wiel­ka. Ona wzy­wa do dzięk­czy­nie­nia za krzew, na któ­rym jeste­śmy lato­ro­ślą, za Wła­ści­cie­la win­ni­cy oraz za Jego decy­zje. Wzy­wa też do odpo­wie­dzial­no­ści za łaskę nale­że­nia do Kościo­ła.  Obraz czy­tel­ny i Bóg z noży­ca­mi spra­wie­dli­wo­ści, któ­rych uży­wa z miło­ścią, to Ojciec kocha­ją­cy Win­ny Krzew, czy­li Syna i Jego lato­ro­śle.

ks. pra­łat prof. dr hab. Edward Sta­niek