Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bogactwo Ewangelii Św. Jana (124) Ryzyko wiary w Chrystusa

ks. Edward Staniek

Ewan­ge­lię jako Dobrą Nowi­nę łączy się z war­to­ścia­mi, któ­re uszczę­śli­wia­ją. Tym­cza­sem na świe­cie, w jakim żyje­my, te war­to­ści są nie­wy­god­ne i ten, kto po nie się­ga jest nie­na­wi­dzo­ny do tego stop­nia, że świat wyda­je na nie­go wyrok. Ewan­ge­lia gło­szo­na przez Jezu­sa jest wta­jem­ni­cze­niem w wiel­kie war­to­ści i wta­jem­ni­cze­niem w mecha­ni­zmy nasta­wio­ne na nisz­cze­nie tych war­to­ści. Obec­nie o tym ani na kate­che­zie, ani w prze­po­wia­da­niu kazno­dziej­skim się nie mówi. Trze­ba dodać, że nie mówi się w Euro­pie i Ame­ry­ce. Mówi się jasno w kra­jach, gdzie trwa prze­śla­do­wa­nie chrze­ści­jan. Tam nikt nie podej­dzie do Chrztu, czy­li nie się­gnie po wiel­kie war­to­ści, jeśli nie wie, jaką cenę za nie może zapła­cić. Jezus wpro­wa­dza w to bar­dzo jasno.

To wam powie­dzia­łem, aby­ście się nie zała­ma­li w wie­rze. Wyłą­czą was z syna­go­gi. Owszem, nad­cho­dzi godzi­na, w któ­rej każ­dy, kto was zabi­je, będzie sądził, że odda­je cześć Bogu. Będą tak czy­nić, bo nie pozna­li ani Ojca, ani Mnie. Ale powie­dzia­łem wam o tych rze­czach, aby­ście, gdy nadej­dzie ich godzi­na, pamię­ta­li o nich, że Ja wam to powie­dzia­łem. Tego jed­nak nie powie­dzia­łem wam od począt­ku, ponie­waż byłem z wami (J 16,1–4).

Zdu­mie­wa zda­nie: Kto was zabi­je, będzie sądził, że odda­je cześć Bogu. Jezus miał na uwa­dze wie­rzą­cych Żydów, któ­rzy w imię swej wia­ry zamor­do­wa­li Jego i wszyst­kich Apo­sto­łów; tak mor­du­ją do dziś. Jed­na z wiel­kich tajem­nic. Kto nie zosta­nie w nią wpro­wa­dzo­ny, nie wie jak wiel­kim ryzy­kiem jest podej­ście do Chrztu w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świę­te­go, bo ten krok jest pierw­szym na ewan­ge­licz­nej dro­dze.

Dobro­wol­ne przy­ję­cie łaski wia­ry to wiel­kie ryzy­ko. Jeśli przy­na­leż­ność do Kościo­ła  potrak­to­wa­no jako zali­cze­nie pew­nych obrzę­dów reli­gij­nych, takich jak Chrzest i Komu­nia świę­ta, to uję­to ją w para­graf praw­ny. Jeśli on jest zacho­wa­ny, to już nie trze­ba nic ryzy­ko­wać. Przy Chrzcie dziec­ka nie ma rów­nież żad­nej decy­zji tego, kto zosta­je ochrzczo­ny.  Doty­ka­my aktu­al­ne­go wypa­cze­nia w spoj­rze­niu na Kościół Chry­stu­so­wy. Pod tym wypa­cze­niem pod­pi­su­je się pra­wo kano­nicz­ne, czy­li to, któ­re okre­śla warun­ki życia w Koście­le rzym­sko­ka­to­lic­kim. Ludzi ochrzczo­nych, a nawet pod­cho­dzą­cych do Komu­nii świę­tej, do Bierz­mo­wa­nia i sakra­men­tu Mał­żeń­stwa jest wie­lu, ale nie­wie­lu z nich się­ga po łaskę wia­ry, któ­ra zba­wia czło­wie­ka. Taki „pusty Kościół” na naszych oczach się roz­pad­nie, bo jest zbu­do­wa­ny z pia­sku i na pia­sku. Kto nie wie, co w spo­tka­niu z Jezu­sem ryzy­ku­je, ten się z Nim nie spo­ty­ka.

Dziś nawet tacy „kato­li­cy” będą zabi­ja­li kato­li­ków żyją­cych wia­rą sądząc, że odda­ją cześć Bogu. Wypa­cze­nie naszej reli­gii duże­go stop­nia. Kto nie zna ryzy­ka wia­ry w Chry­stu­sa i Chry­stu­so­wi, nie zna Praw­dy Obja­wio­nej. Kto ją zna, wie jaki skarb posia­da.

ks. pra­łat prof. dr hab. Edward Sta­niek