Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bogactwo Ewangelii św. Jana (130) Jam zwyciężył świat

ks. Edward Staniek

Bogac­two wypo­wie­dzi Jezu­sa jest nie­zwy­kle wiel­kie. Wej­ście w nie to jed­no z zadań uczniów Jezu­sa: Mówi­łem wam o tych spra­wach w przy­po­wie­ściach. Nad­cho­dzi godzi­na, kie­dy już nie będę wam mówił w przy­po­wie­ściach, ale cał­kiem otwar­cie oznaj­mię wam o Ojcu. W owym dniu będzie­cie pro­sić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał pro­sić Ojca za wami. Albo­wiem Ojciec sam was miłu­je, bo wyście Mnie umi­ło­wa­li i uwie­rzy­li, że wysze­dłem od Boga. Wysze­dłem od Ojca i przy­sze­dłem na świat; zno­wu opusz­czam świat i idę do Ojca (J 16,25–28).

To były sło­wa skie­ro­wa­ne do Apo­sto­łów w Wie­czer­ni­ku. Jezus zapo­wia­da, że już koń­czy swe zada­nia na zie­mi i mówie­nie w przy­po­wie­ściach, a to, co powie, będzie już bez­po­śred­nim prze­ka­zem praw­dy o Ojcu. Naj­waż­niej­sze jest to, że Ojciec kocha Apo­sto­łów, bo oni umi­ło­wa­li Jego Syna i uwie­rzy­li Mu. Tak ich miłość, jak i wia­ra zosta­ną pod­da­ne pró­bie, do któ­rej Jezus ich przy­go­to­wał:

Rze­kli ucznio­wie Jego: „Patrz! Teraz mówisz otwar­cie i nie opo­wia­dasz żad­nej przy­po­wie­ści. Teraz wie­my, że wszyst­ko wiesz i nie trze­ba, aby Cię kto pytał. Dla­te­go wie­rzy­my, że od Boga wysze­dłeś”. Odpo­wie­dział im Jezus: „Teraz wie­rzy­cie? Oto nad­cho­dzi godzi­na, a nawet już nade­szła, że się roz­pro­szy­cie – każ­dy w swo­ją stro­nę, a Mnie zosta­wi­cie same­go. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną” (J 16,29–32).

Powie­dze­nie tak bole­snej praw­dy Jezus trak­tu­je jako przy­go­to­wa­nie do prze­gra­nia pró­by ich miło­ści i wia­ry. Opusz­czą Mistrza, zosta­nie sam. Tyl­ko Jan podej­dzie do Nie­go gdy będzie umie­rał na krzy­żu. Inni ze stra­chu będą się ukry­wa­li. Jezus zgro­ma­dzi ich jed­nak już po swo­im zmar­twych­wsta­niu.

Pięk­ne są sło­wa Mistrza: To wam powie­dzia­łem, aby­ście pokój we Mnie mie­li. Na świe­cie dozna­cie uci­sku, ale miej­cie odwa­gę: Jam zwy­cię­żył świat (J 16,33). Jezus zapo­wia­da swo­je zwy­cię­stwo. Jako Zmar­twych­wsta­ły prze­ka­że im pokój, któ­ry usu­nie z ich serc lęk. Tym poko­jem, przez nich, będzie pro­mie­nio­wał na ludzi dobrej woli. Jego pokój czy­ni czło­wie­ka odważ­nym. Tej odwa­gi po ludz­ku nie da się zro­zu­mieć, ona jest darem Ducha Świę­te­go.

Kto­kol­wiek świa­do­mie i dobro­wol­nie sta­wia krok na ewan­ge­licz­nej dro­dze, któ­ra jest dro­gą miło­ści i wia­ry w Jezu­sa, winien być przy­go­to­wa­ny na bole­sne pró­by. Nikt nie wie, jak się zacho­wa w obli­czu śmier­ci, któ­rą może ponieść z powo­du wia­ry w Jezu­sa. Dzie­je Apo­sto­łów i sło­wa Jezu­sa pozwa­la­ją ufać, że nawet jeśli się zała­mie­my i damy spa­ra­li­żo­wać stra­chem, jak Piotr na dzie­dziń­cu Kaj­fa­sza, to Jezus nas nie odrzu­ci, lecz pomo­że zapła­kać nad naszą sła­bą wia­rą i mar­ną miło­ścią. On prze­ba­czy i wpro­wa­dzi w świat tęt­nią­cy Bożym życiem. Na bole­sną pró­bę wia­ry i miło­ści trze­ba być przy­go­to­wa­nym.

ks. pra­łat prof. dr hab. Edward Sta­niek