Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bogactwo ewangelii św. Jana (76) — Owce Chrystusa

ks. Edward Staniek

Kościół Jezu­sa to owczar­nia. Nale­żą do nie­go ci, któ­rzy w Nie­go wie­rzą i wybie­ra­ją Go jako prze­wod­ni­ka w swo­im życiu. Kto decy­du­je się na samo­dziel­ność rozu­mia­ną jako „robie­nie tego, co mi się podo­ba”, jest czło­wie­kiem ogra­ni­czo­nym. Pierw­szym zna­kiem samo­dziel­no­ści jest wybór prze­wod­ni­ka. Jego wybór świad­czy o tym, kim mło­dy czło­wiek chce być. Przy­na­leż­ność do Kościo­ła roz­po­czy­na się od świa­do­mej i dobro­wol­nej decy­zji wybo­ru Jezu­sa jako swe­go Prze­wod­ni­ka. Dobry Pasterz to prze­wod­nik. Chrzest św. dziec­ka to bar­dziej dzie­ło rodzi­ców, któ­rym zale­ży na zba­wie­niu dziec­ka, niż jego same­go. Doj­rza­łość to dobro­wol­ne opo­wie­dze­nie się po stro­nie Jezu­sa lub porzu­ce­nie Go. Jezus na tę decy­zję cze­ka. Dobre­mu Paste­rzo­wi „otwie­ra odźwier­ny, a owce słu­cha­ją jego gło­su; woła on swo­je owce po imie­niu i wypro­wa­dza je. A kie­dy wszyst­kie wypro­wa­dzi, sta­je na ich cze­le, a owce postę­pu­ją za nim, ponie­waż głos jego zna­ją. Nato­miast za obcym nie pój­dą, lecz będą ucie­kać od nie­go, bo nie zna­ją gło­su obcych”. Tę przy­po­wieść opo­wie­dział im Jezus, lecz oni nie poję­li zna­cze­nia tego, co im mówił. Powtór­nie więc powie­dział do nich Jezus: Zapraw­dę, zapraw­dę, powia­dam wam: Ja jestem bra­mą owiec. Wszy­scy, któ­rzy przy­szli przede Mną, są zło­dzie­ja­mi i roz­bój­ni­ka­mi, a nie posłu­cha­ły ich owce. Ja jestem bra­mą. Jeże­li ktoś wej­dzie prze­ze Mnie, będzie zba­wio­ny – wej­dzie i wyj­dzie, i znaj­dzie paszę. Zło­dziej przy­cho­dzi tyl­ko po to, aby kraść, zabi­jać i nisz­czyć. Ja przy­sze­dłem po to, aby [owce] mia­ły życie i mia­ły je w obfi­to­ści (J 10,3–10).

Dziś jeste­śmy świad­ka­mi poja­wie­nia się tysię­cy prze­wod­ni­ków, któ­rzy chcą zgro­ma­dzić wokół sie­bie uczniów i z nimi reali­zo­wać cele, jakie sami sta­wia­ją. Tak było, jest i będzie. Takich prze­wod­ni­ków jest wie­lu. Wśród nich Jezus. Kto Jego wybie­rze za swe­go Paste­rza, ten życie wygra. On jest pew­ną Bra­mą i Dro­gą. On też jasno stwier­dza, że za swą owcę uzna­je tego, kto Go zna, czy­li tego, kto Go kocha. W Ewan­ge­lii św. Jana te dwa sło­wa się utoż­sa­mia­ją. Ich zna­cze­nie jest zawar­te w pierw­szym i naj­waż­niej­szym przy­ka­za­niu: „Będziesz miło­wał Pana, Boga swe­go, z całe­go ser­ca swe­go, z całej swo­jej duszy i z całe­go swe­go umy­słu”. Miło­wa­nie umy­słem to tyle, co pozna­wa­nie dro­gi miło­ści. Warun­kiem przy­na­le­że­nia do Kościo­ła Chry­stu­so­we­go jest życie tym przy­ka­za­niem. Ono spra­wia, że czło­wiek zna głos Jezu­sa.

Kto zna Jezu­sa umie roz­po­znać Jego głos i nasta­wia ucho ser­ca tyl­ko na to, co On mówi, nabie­ra­jąc dystan­su do wszyst­kich innych gło­si­cie­li. Jezus odsła­nia na czym pole­ga przy­na­leż­ność do Jego Owczar­ni. Na roz­po­zna­wa­niu Jego gło­su i słu­cha­niu tego, co On mówi. On też prze­strze­ga przed wszyst­ki­mi, któ­rzy wcho­dzą do Jego Kościo­ła, by gło­sić swo­je nauki. Ich nazy­wa zło­dzie­ja­mi i roz­bój­ni­ka­mi. Odsła­nia meto­dy, jaki­mi się posłu­gu­ją. Kto wybrał Jezu­sa jako swe­go Paste­rza, jest przez Nie­go wta­jem­ni­cza­ny w meto­dy dzia­ła­nia wro­gów Kościo­ła. Tyl­ko miłość roz­po­zna­je głos miło­ści. Kościół Jezu­sa jest otwar­ty na sło­wa praw­dy o miło­ści. Owce tym języ­kiem roz­ma­wia­ją z Paste­rzem i ze sobą. Język praw­dy i miło­ści jest języ­kiem Chry­stu­so­we­go Kościo­ła.

ks. pra­łat prof. dr hab. Edward Sta­niek