Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Bogactwo ewangelii św. Jana (80) Nie jesteście z moich owiec

ks. Edward Staniek

Obcho­dzo­no wte­dy w Jero­zo­li­mie uro­czy­stość Poświę­ce­nia świą­ty­ni. Było to w zimie. Jezus prze­cha­dzał się w świą­ty­ni, w por­ty­ku Salo­mo­na. Oto­czy­li Go Żydzi i mówi­li do Nie­go: „Dokąd będziesz nas trzy­mał w nie­pew­no­ści? Jeśli Ty jesteś Mesja­szem, powiedz nam otwar­cie!”. Rzekł do nich Jezus: „Powie­dzia­łem wam, a nie wie­rzy­cie. Czy­ny, któ­rych doko­nu­ję w imię moje­go Ojca, świad­czą o Mnie. Ale wy nie wie­rzy­cie, bo nie jeste­ście z moich owiec” (J 10,22–26). Tajem­ni­ca Jezu­sa była obja­wia­na bar­dzo wol­no i tyl­ko nie­licz­nym. Jezus obja­wiał się jako wędrow­ny nauczy­ciel. Na dru­gim eta­pie jako pro­rok i cudo­twór­ca; na trze­cim jako zapo­wie­dzia­ny Żydom Mesjasz; dopie­ro na czwar­tym jako Syn Boga. Takie eta­py były zapro­gra­mo­wa­ne i reali­zo­wa­ne przez Jezu­sa, któ­ry minu­ta po minu­cie peł­nił wolę Ojca. Na każ­dym eta­pie była mniej­sza ilość tych, któ­rzy w Nim widzie­li coraz więk­sze bogac­two Życia Boże­go. Trze­ba ten pro­gram znać, bo to nie tyl­ko wyda­rze­nia histo­rycz­ne, odno­to­wa­ne przez Ewan­ge­li­stów – to dłu­ga dro­ga wta­jem­ni­cze­nia, otwar­ta przed każ­dym, kto chce się spo­tkać z Jezu­sem.

Dziś wie­lu zali­cza Go do posta­ci mitycz­nych, a nawet do posta­ci z baj­ki. Ewan­ge­lia przez wie­lu jest zali­cza­na do bajek. Nie nale­ży się dzi­wić, nie­wie­rzą­cy i nie­zna­ją­cy Sta­re­go Testa­men­tu mogą w ten spo­sób pod­cho­dzić do Jezu­sa. To podej­ście pozwa­la im trak­to­wać wyznaw­ców Ewan­ge­lii jako ludzi naiw­nych. Pod­cho­dzą do nich z uśmie­chem poli­to­wa­nia. Ci, któ­rzy wal­czą z Kościo­łem nie zali­cza­ją Jezu­sa do posta­ci z baśni. Nawet jeśli Go nie uzna­ją, to nie­na­wi­dzą Jego Kościo­ła. Tak pod­cho­dził do wyznaw­ców Jezu­sa Sza­weł z Tar­su. Kie­dy jed­nak spo­tkał Jezu­sa i usły­szał pyta­nie: Dla­cze­go Mnie prze­śla­du­jesz?, dostrzegł toż­sa­mość Jezu­sa zamor­do­wa­ne­go na Gol­go­cie z Jego Kościo­łem. On, podob­nie jak Żydzi ata­ku­ją­cy Jezu­sa w Jero­zo­li­mie, nie mógł uwie­rzyć ani w Jego god­ność pro­roc­ką, ani mesjań­ską, ani Syna Boże­go. Trak­to­wał Go jako fał­szy­we­go pro­ro­ka i ude­rzał w Jego uczniów. Jan rela­cjo­nu­je ostre spię­cie Jezu­sa z Żyda­mi, w któ­rym On oświad­cza, że jest Mesja­szem, a oni w to nie wie­rzą. Dla nich był kłam­cą. W tej sytu­acji Jezus mówi, że nie należ­ną do Jego owczar­ni. Uzna­nie Go za pra­we­go nauczy­cie­la, za pro­ro­ka i Mesja­sza mogło doko­nać się tyl­ko aktem wia­ry. Żydów na to nie było stać.

Kto czy­ta te sło­wa Jezu­sa winien sobie jasno odpo­wie­dzieć na pyta­nie, do jakiej gru­py nale­ży. Kim dla nie­go jest Jezus? – posta­cią z baj­ki, nauczy­cie­lem, pro­ro­kiem, czy jesz­cze kimś wię­cej. My jako poga­nie nie cze­ka­my na Mesja­sza, bo ta tajem­ni­ca była i jest waż­na dla Żydów. Mamy krót­szą dro­gę do Jezu­sa, bo ocza­mi wia­ry może­my dostrzec w Nim nie tyl­ko Nauczy­cie­la, Pro­ro­ka, ale i Syna Boże­go. Dla wie­lu kato­li­ków jest to nauczy­ciel – i dla­te­go chcą z Nim pro­wa­dzić dys­ku­sje, bo uwa­ża­ją, że dziś Jego nauka jest za trud­na i nie do wyko­na­nia. Oni akcep­tu­ją nauczy­cie­la, któ­ry się z nimi zga­dza i poma­ga im w uło­że­niu życia wygod­nie, a jeśli mają for­sę, nawet luk­su­so­wo. Wybie­ra­ją z Jego nauki tyl­ko to, co im się podo­ba. Są tacy, któ­rzy uzna­ją Go za pro­ro­ka, jed­ne­go z wie­lu, któ­re­go pro­roc­twa się już speł­ni­ły, zwłasz­cza te, któ­re doty­czy­ły Jego śmier­ci oraz zbu­rze­nia Jero­zo­li­my. Nie sły­szą jed­nak Jego pro­roctw, któ­re doty­czą dnia dzi­siej­sze­go i nasze­go jutra. Tym Jezus jasno oświad­cza: do moich owiec nie nale­ży­cie. Dziś pyta­nie waż­ne: kto nale­ży do Kościo­ła Jezu­sa?

ks. pra­łat prof. dr hab. Edward Sta­niek