Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Chrystus Król Wszechświata

Chrystus Pan Król Wszechświata

Uro­czy­stość koń­czą­ca rok litur­gicz­ny ukie­run­ko­wu­je nas na per­spek­ty­wę nie­ba, gdzie kró­lu­je Bóg. Całe nasze życie zmie­rza ku wiecz­no­ści, do owe­go por­tu zba­wie­nia, do któ­re­go wie­lu zmie­rza świa­do­mie ste­ru­jąc swo­im życiem, ale nie brak i takich, co dry­fu­ją sami nie wie­dząc dokąd… Co Biblia mówi o tym tytu­le Boga – Król?

Naj­pierw Sta­ry Testa­ment

Bóg dla Izra­eli­tów jest jedy­nym wład­cą naro­du, któ­ry sam ukon­sty­tu­ował.

Kie­dy jed­nak Samu­el się posta­rzał, sędzia­mi nad Izra­elem usta­no­wił swo­ich synów. Pier­wo­rod­ny syn jego nazy­wał się Joel, dru­gie­mu było na imię Abiasz: sądzi­li oni w Beer-Sze­bie. Jed­nak syno­wie jego nie cho­dzi­li jego dro­gą: szu­ka­li wła­snych korzy­ści, przyj­mo­wa­li poda­run­ki, wypa­cza­li pra­wo. Zebra­ła się więc cała star­szy­zna izra­el­ska i uda­ła się do Samu­ela do Rama. Ode­zwa­li się do nie­go: „Oto ty się zesta­rza­łeś, a syno­wie twoi nie postę­pu­ją two­imi dro­ga­mi: usta­nów raczej nad nami kró­la, aby nami rzą­dził, tak jak to jest u innych naro­dów” (1 Sm 8,1–5).

Ten krót­ki tekst biblij­ny wyraź­nie poka­zu­je moty­wa­cję proś­by Izra­eli­tów: chcą kró­la po pierw­sze dla­te­go, że następ­cy – syno­wie – sędzie­go (czy­li przy­wód­cy), jakim był Samu­el, nie nada­ją się do tej roli przez nagan­ną moral­ność postę­po­wa­nia… Na dru­gim miej­scu jest argu­ment „mody” – chcą aby było tak jak to jest u innych naro­dów. Zasta­na­wia ten pierw­szy powód – Samu­el wybra­ny przez Pana nie był w sta­nie przy­go­to­wać swo­ich synów do tak waż­nej roli, samo więc pra­wo następ­stwa – dzie­dzi­cze­nia – to za mało, kie­dy posta­wa życia odbie­ga od gło­szo­nej praw­dy… Oczy­wi­ście jest nie­bez­pie­czeń­stwo, że i sama zmia­na spo­so­bu zarzą­dza­nia też z cza­sem może przy­nieść wypa­cze­nia – co się zresz­tą sta­nie w Izra­elu – ale tego jakoś nie bio­rą pod uwa­gę ci, któ­rzy pro­szą o usta­no­wie­nie kró­la nad Izra­elem. Głów­nym grze­chem tego myśle­nia było to, co Bóg stwier­dził mówiąc do Samu­ela: Wysłu­chaj gło­su ludu we wszyst­kim, co mówi do cie­bie, bo nie cie­bie odrzu­ca­ją, lecz Mnie odrzu­ca­ją jako kró­la nad sobą (1 Sm 8,7).

Panu Bogu nie podo­ba się odrzu­ce­nie Jego prze­wod­niej roli nad naro­dem, to rezy­gna­cja z roli, jaką Bóg odgry­wa w życiu spo­łecz­no­ści… Bóg jak naj­bar­dziej jest kró­lem naro­du, ale naród zapo­mi­na o prze­wod­niej roli Boga, a z cza­sem ją umniej­sza.

Tak­że modli­twy Sta­re­go Testa­men­tu – psal­my – czę­sto przy­wo­łu­ją Boga, jako Kró­la:

Ps 22,29 – bo wła­dza kró­lew­ska nale­ży do Pana i On panu­je nad naro­da­mi. Ps 24,10 – „Któż jest tym Kró­lem chwa­ły?”. „To Pan Zastę­pów: On sam Kró­lem chwa­ły”. Ps 29,10 – Pan zasiadł [na tro­nie] nad poto­pem i Pan zasia­da jako Król na wie­ki. Ps 44,5 – Ty, o mój Boże, jesteś moim Kró­lem, któ­ry Jaku­bo­wi zapew­nia­łeś oca­le­nie. Ps 47,8n – Gdyż Bóg jest Kró­lem całej zie­mi, hymn zaśpie­waj­cie! Bóg kró­lu­je nad naro­da­mi, Bóg zasia­da na swym świę­tym tro­nie.

Dla modlą­cych się Izra­eli­tów Boże kró­lo­wa­nie nie było, jak widać, niczym dziw­nym… Boże kró­lo­wa­nie, o któ­rym mówią psal­my, jest wiecz­ne, obej­mu­je całą zie­mię i wszyst­kie naro­dy – pod­kre­ślo­na jest więc powszech­ność owej wła­dzy Boga, co jest logicz­ną kon­se­kwen­cją wia­ry. Bóg, któ­ry ist­nie­je, stwo­rzył świat – ma nad wszyst­kim wła­dzę i jest to wła­dza peł­na. Dla­te­go w sta­ro­żyt­nym Izra­elu tytuł kró­la wobec oso­by Boga niko­go nie razi…

A co z Nowym Testa­men­tem?

Ludzie podą­ża­ją­cy za Jezu­sem w reak­cji na Jego naucza­nie i tak wie­le cudow­nych zna­ków chcie­li Go obwo­łać kró­lem, co po roz­mno­że­niu chle­ba zauwa­ża Ewan­ge­li­sta i Apo­stoł Jan: Gdy więc Jezus poznał, że mie­li przyjść i porwać Go, aby Go obwo­łać kró­lem, sam usu­nął się znów na górę (J 6,15). To zda­nie poka­zu­je też sto­su­nek Jezu­sa do takie­go pomy­słu – usu­wa się w cień modli­twy. W koń­cu, jakim kró­lem mogą Jezu­sa uczy­nić ludzie? On już tę god­ność kró­lew­ską posia­da – jako Syn Boży, obie­ca­ny Mesjasz, nawet jako poto­mek linii kró­lew­skiej rodu Dawi­da… W każ­dym razie, same­mu Jezu­so­wi nie zale­ża­ło za życia na zie­mi, aby zostać poli­tycz­nie obwo­ła­nym kró­lem! Czy to jed­nak ozna­cza jego nega­tyw­ny sto­su­nek do tego tytu­łu?

Prze­słu­cha­nie przed Piła­tem pod­po­wia­da: Piłat zatem powie­dział do Nie­go: „A więc jesteś kró­lem?”. Odpo­wie­dział Jezus: „Tak, jestem kró­lem” (J 18,37). Jezus mówi praw­dę, a praw­dą jest Jego god­ność kró­lew­ska – nie jest ona jed­nak naj­wyż­szą war­to­ścią! Jezus nie anga­żu­je się w ogło­sze­nie tego tytu­łu wzglę­dem sie­bie – anga­żu­je się w dzie­ło zba­wie­nia ludzi… Nie tytu­ły odgry­wa­ją rolę, ale służ­ba: Wie­cie, że ci, któ­rzy ucho­dzą za wład­ców naro­dów, uci­ska­ją je, a ich wiel­cy dają im odczuć swą wła­dzę. Nie tak będzie mię­dzy wami. Lecz kto by mię­dzy wami chciał się stać wiel­kim, niech będzie słu­gą waszym. A kto by chciał być pierw­szym mię­dzy wami, niech będzie nie­wol­ni­kiem wszyst­kich. Bo i Syn Czło­wie­czy nie przy­szedł, aby Mu słu­żo­no, lecz żeby słu­żyć i dać swo­je życie na okup za wie­lu (Mk 10,42–45).

Jezu­so­we poję­cie wła­dzy i kró­lo­wa­nia – a więc Boże podej­ście do tema­tu – to zaan­ga­żo­wa­nie w służ­bę aż po odda­nie życia za innych! Ta myśl nie była ideą – to wła­śnie zre­ali­zo­wał Jezus pod­czas swe­go życia na zie­mi, dał przy­kład jak żyć sty­lem Jego kró­lo­wa­nia. Po pro­stu zaan­ga­żo­wać się w miłość bez szu­ka­nia pierw­sze­go, nad­rzęd­ne­go miej­sca – On Go nie szu­kał… choć Ojciec nie­bie­ski Mu je dał…

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

Ks. Dawid Leśniak