Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Codzienna wierność Ewangelii aż do męczeństwa

Papież Franciszek

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Za pośred­nic­twem Księ­gi Dzie­jów Apo­stol­skich nadal śle­dzi­my dro­gę Ewan­ge­lii w świe­cie. Świę­ty Łukasz uka­zu­je z wiel­kim reali­zmem zarów­no owoc­ność tej podró­ży, jak i poja­wie­nie się pew­nych pro­ble­mów w łonie wspól­no­ty chrze­ści­jań­skiej. (…) Wspól­no­ta przyj­mo­wa­ła nie tyl­ko Żydów, ale tak­że Gre­ków, oso­by pocho­dzą­ce z dia­spo­ry, nie będą­ce Żyda­mi, z wła­ści­wą sobie kul­tu­rą i wraż­li­wo­ścią. (…) To współ­ist­nie­nie ozna­cza­ło kru­chą i nie­pew­ną rów­no­wa­gę. I w obli­czu trud­no­ści poja­wia się „kąkol”. A co jest naj­gor­szym chwa­stem, nisz­czą­cym daną wspól­no­tę? To kąkol szem­ra­nia, kąkol plot­ko­wa­nia: hel­le­ni­ści szem­ra­ją z powo­du zanie­dby­wa­nia przez wspól­no­tę ich wdów. (…)

Apo­sto­ło­wie są coraz bar­dziej świa­do­mi, że ich głów­nym powo­ła­niem jest modli­twa i gło­sze­nie Sło­wa Boże­go; jed­no i dru­gie: modli­twa i gło­sze­nie Ewan­ge­lii. Roz­wią­zu­ją tę kwe­stię usta­na­wia­jąc zalą­żek „sied­miu mężów … cie­szą­cych się dobrą sła­wą, peł­nych Ducha i mądro­ści!” (Dz 6,3), któ­rzy otrzy­maw­szy nało­że­nie rąk zaj­mą się obsłu­gą sto­łów. Dia­ko­ni usta­no­wie­ni są wła­śnie po to, aby słu­żyć. (…)

Wśród sied­miu „dia­ko­nów” wyróż­nia­ją się szcze­gól­nie Szcze­pan i Filip. Szcze­pan ewan­ge­li­zu­je dobit­nie i z pare­zją, ale jego sło­wo napo­ty­ka naj­bar­dziej zawzię­ty opór. Jego prze­ciw­ni­cy nie znaj­du­jąc inne­go spo­so­bu, aby go powstrzy­mać, wybie­ra­ją naj­bar­dziej małost­ko­we roz­wią­za­nie, by uni­ce­stwić czło­wie­ka: oszczer­stwo lub fał­szy­we świa­dec­two. A wie­my, że oszczer­stwo zawsze zabi­ja. Ten „dia­bel­ski nowo­twór”, rodzą­cy się z chę­ci znisz­cze­nia dobre­go imie­nia oso­by, ata­ku­je rów­nież resz­tę cia­ła kościel­ne­go i poważ­nie je nisz­czy, gdy z powo­du żało­snych korzy­ści lub zatu­szo­wa­nia wła­snych uchy­bień, ludzie łączą się, aby kogoś oczer­nić.

Zapro­wa­dzo­ny przed San­he­dryn i oskar­ża­ny przez fał­szy­wych świad­ków (…) Szcze­pan odważ­nie potę­pia obłu­dę, z jaką trak­to­wa­ni byli pro­ro­cy i sam Chry­stus. Przy­po­mi­na im histo­rię: „Któ­re­goż z pro­ro­ków nie prze­śla­do­wa­li wasi ojco­wie? Poza­bi­ja­li nawet tych, któ­rzy prze­po­wia­da­li przyj­ście Spra­wie­dli­we­go. A wyście zdra­dzi­li Go teraz i zamor­do­wa­li” (Dz 7,52). Szcze­pan nie posłu­gu­je się pół­słów­ka­mi, mówi jasno, mówi praw­dę. Powo­du­je to gwał­tow­ną reak­cję słu­cha­czy, a Szcze­pan zosta­je ska­za­ny na śmierć, na uka­mie­no­wa­nie. (…)

Dzi­siej­szy Kościół jest boga­ty w męczen­ni­ków. Dzi­siaj jest wię­cej męczen­ni­ków niż w począt­kach Kościo­ła. Męczen­ni­cy obec­ni są wszę­dzie. Kościół jest nasą­cza­ny ich krwią, będą­cą „nasie­niem nowych chrze­ści­jan” (Ter­tu­lian, Apo­lo­ge­tyk, 50,13) i zapew­nia wzrost i płod­ność Ludo­wi Boże­mu. Męczen­ni­cy nie są „świę­tosz­ko­wa­ci”, ale są męż­czy­zna­mi i kobie­ta­mi z krwi i kości, któ­rzy – jak mówi Apo­ka­lip­sa – „opłu­ka­li swe sza­ty, i w krwi Baran­ka je wybie­li­li” (7,14). Są oni praw­dzi­wy­mi zwy­cięz­ca­mi.

Pro­śmy i my Pana, aby­śmy patrząc na męczen­ni­ków dnia wczo­raj­sze­go i dzi­siej­sze­go mogli nauczyć się żyć życiem peł­nym, przyj­mu­jąc męczeń­stwo codzien­nej wier­no­ści Ewan­ge­lii i upodob­nie­nia do Chry­stu­sa.

Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Ser­decz­nie pozdra­wiam pol­skich piel­grzy­mów. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, histo­ria Kościo­ła od same­go począt­ku jest zwią­za­na z ewan­ge­li­za­cją przez gło­sze­nie Sło­wa, tro­skę o bied­nych i wier­ność Chry­stu­so­wi aż do męczeń­stwa. Pro­śmy Pana, aby­śmy i my mogli żyć życiem peł­nym, dając świa­dec­two i przyj­mu­jąc męczeń­stwo codzien­nej wier­no­ści Ewan­ge­lii i Chry­stu­so­wi. Z ser­ca wam bło­go­sła­wię!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 25 wrze­śnia br.