Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Czy o tym pamiętamy?

Jan Paweł II/fot. A. Franaszek

Apo­geum zjed­no­cze­nia naro­du pol­skie­go z gło­wą Kościo­ła kato­lic­kie­go nastą­pi­ło na kra­kow­skich Bło­niach, 10 czerw­ca, gdzie zgro­ma­dzi­ło się i modli­ło razem ponad 2 milio­ny ludzi. To było pierw­sze tak licz­ne zgro­ma­dze­nie na zie­miach naszej Ojczy­zny w całej tysiąc­let­niej histo­rii i jed­no z naj­licz­niej­szych zgro­ma­dzeń w świe­cie.

Wów­czas wszy­scy mogli zoba­czyć ogrom tłu­mów, scho­dzą­cych się przez całą noc na Bło­nia, wie­lo­go­dzin­ne ocze­ki­wa­nie w modli­tew­nym sku­pie­niu, spo­wie­dzi wie­lu osób, któ­re wcze­śniej nie sko­rzy­sta­ły z sakra­men­tu pojed­na­nia, poboż­ne­go uczest­ni­cze­nia we Mszy św. pod prze­wod­nic­twem Ojca Świę­te­go i uważ­ne­go wsłu­chi­wa­nia się w jego sło­wa. Po koń­co­wym bło­go­sła­wień­stwie niko­mu nie spie­szy­ło się w dro­gę powrot­ną – przez kil­ka godzin spo­koj­nie roz­cho­dzi­ły się tłu­my ludzi, jak­by rze­ka­mi roz­pły­wa­ją­cych się na całą ojczy­stą zie­mię i nio­są­cych ze sobą sło­wa Ojca Świę­te­go jako zada­nie do reali­za­cji w dal­szym życiu: „Musi­cie być moc­ni, dro­dzy bra­cia i sio­stry! Musi­cie być moc­ni tą mocą, któ­rą daje wia­ra! Musi­cie być moc­ni mocą wia­ry! Musi­cie być wier­ni! (…) Zanim stąd odej­dę, pro­szę was, aby­ście całe to ducho­we dzie­dzic­two, któ­re­mu na imię »Pol­ska«, raz jesz­cze przy­ję­li z wia­rą, nadzie­ją i miło­ścią – taką, jaką zaszcze­pia w nas Chry­stus na chrzcie świę­tym!”.

Dziś, czter­dzie­ści lat po tych wiel­kich, naro­do­wych reko­lek­cjach, każ­dy z nas powi­nien zasta­no­wić się w swo­im sumie­niu: czy my, Pola­cy, w spo­sób bar­dziej rady­kal­ny nie win­ni­śmy odpo­wie­dzieć na naucza­nie św. Jana Paw­ła II? Wie­lo­krot­nie naj­pierw jako kar­dy­nał, a potem papież wzy­wał nas do wiel­kiej modli­twy. Nie tyl­ko przy­po­mi­nał nam o koniecz­no­ści uczest­ni­cze­nia we Mszy św. w nie­dzie­le i świę­ta, ale wie­lo­kroć mówił o codzien­nej Eucha­ry­stii. Czy o tym pamię­ta­my? Czy sta­ra­my się czę­sto uczest­ni­czyć we Mszy św.? Czy jeste­śmy wdzięcz­ni Bożej Opatrz­no­ści za to, że w naszej Ojczyź­nie nie bra­ku­je kapła­nów, aby codzien­nie mogła być spra­wo­wa­na Naj­święt­sza Eucha­ry­stia dla wypra­sza­nia łask w życiu docze­snym i dla nasze­go zba­wie­nia w wiecz­no­ści?

Tyl­ko od nas samych zale­ży, czy z tego daru korzy­sta­my i jak czę­sto kar­mi­my się „Chle­bem na życie wiecz­ne”. Oby nigdy i nigdzie w Pol­sce kapła­ni sami, bez obec­no­ści wier­nych, nie musie­li spra­wo­wać Mszy św. Bądź­my odpo­wie­dzial­ny­mi kato­li­ka­mi i nie pozwól­my, aby w Pol­sce nasta­ły cza­sy, któ­re od wie­lu lat już są obec­ne w kra­jach boga­tej, zachod­niej Euro­py, a któ­re cha­rak­te­ry­zu­ją puste kościo­ły w dni powsze­dnie, a w nie­dzie­le nie­wiel­ka garst­ka ludzi obec­nych na Mszy św.

Stwórz­my „Wspól­no­tę Jana Paw­ła II”, wspól­no­tę ludzi codzien­nie uczest­ni­czą­cych we Mszy św. Czy nie jeste­śmy tego win­ni naj­więk­sze­mu nasze­mu Roda­ko­wi, świę­te­mu Jano­wi Paw­ło­wi II?

Redak­cja