Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Eucharystia

Arcybiskup Marek Jędraszewski Metropolita Krakowski

Ponie­waż bez dnia Pań­skie­go, bez tajem­ni­cy Pana nie może­my żyć” (J. Rat­zin­ger, Teo­lo­gia litur­gii. Sakra­men­tal­ne pod­sta­wy życia chrze­ści­jań­skie­go, Lublin 2012, s. 222) – odpo­wie­dział na zarzu­ty Pro­kon­su­la gospo­darz domu Eme­ri­tus, w któ­rym sta­ro­żyt­na wspól­no­ta chrze­ści­jan spra­wo­wa­ła Eucha­ry­stię w cza­sach prze­śla­do­wań Dio­kle­cja­na (w 304 r.). Dziś rów­nież, jak przez wie­ki histo­rii Kościo­ła, wspól­no­ta wie­rzą­cych w Chry­stu­sa nie może żyć bez Eucha­ry­stii.

Tę praw­dę w spo­sób szcze­gól­ny przy­po­mi­na św. Jan Paweł II roz­po­czy­na­jąc swo­ją ostat­nią ency­kli­kę „Ecc­le­sia de Eucha­ri­stia (EdE)”: „Kościół żyje dzię­ki Eucha­ry­stii” (Ecc­le­sia de Euca­ri­stia vivit). Tajem­ni­ca, któ­rą Kościół świę­tu­je w Eucha­ry­stii, nie jest zwy­kłym powtó­rze­niem wyda­rze­nia z Ostat­niej Wie­cze­rzy. To nie tyl­ko wspo­mnie­nie (anam­ne­za), czy też odtwo­rze­nie przej­mu­ją­ce­go spo­tka­nia Chry­stu­sa z Apo­sto­ła­mi, ale Jego real­na obec­ność pod­czas każ­dej Eucha­ry­stii. Msza świę­ta nie jest jedy­nie pamiąt­ką cier­pie­nia i okrut­nej śmier­ci Jezu­sa na krzy­żu, ale przede wszyst­kim pamiąt­ką daru miło­ści do bra­ci. Sakra­ment Eucha­ry­stii łączy ziem­ski wymiar hory­zon­tal­ny z nie­biań­skim wymia­rem wer­ty­kal­nym – „jed­no­czy nie­bo z zie­mią; zawie­ra w sobie i prze­ni­ka całe stwo­rze­nie” (EdE 8).

Eucha­ry­stia nie jest cele­bra­cją ogra­ni­cza­ją­cą się jedy­nie do odda­wa­nia kul­tu Panu Bogu pod­czas litur­gii. Jej nie­zwy­kłość wyra­ża się w obda­ro­wy­wa­niu uczest­ni­ka łaską świę­to­ści dzię­ki przyj­mo­wa­niu Chry­stu­sa w Komu­nii Świę­tej, słu­cha­niu Jego Sło­wa oraz ado­ra­cji Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu, obec­ne­go nie­ustan­nie na ołta­rzach całe­go świa­ta. Ta nie­zwy­kłość spro­wa­dza się do słów wypo­wie­dzia­nych przez Jezu­sa w Wie­czer­ni­ku, zapi­sa­nych przez syn­op­ty­ków i św. Paw­ła w Liście do Koryn­tian: „Pan Jezus tej nocy, kie­dy został wyda­ny, wziął chleb i dzię­ki uczy­niw­szy poła­mał i rzekł: To jest Cia­ło moje za was [wyda­ne]. Czyń­cie to na moją pamiąt­kę. Podob­nie, skoń­czyw­szy wie­cze­rzę, wziął kie­lich, mówiąc: Ten kie­lich jest Nowym Przy­mie­rzem we Krwi mojej. Czyń­cie to, ile razy pić będzie­cie, na moją pamiąt­kę. Ile­kroć bowiem spo­ży­wa­cie ten chleb albo pije­cie kie­lich, śmierć Pań­ską gło­si­cie, aż przyj­dzie” (1 Kor 11,23–26). Sło­wa kon­se­kra­cji wypo­wia­da kapłan pod­czas każ­dej Mszy świę­tej, sta­jąc się „alter Chri­stus”. Kapłan bowiem repre­zen­tu­je Chry­stu­sa i dzia­ła „in per­so­na Chri­sti” (KKK 1581).

Spo­ży­wa­jąc w Komu­nii Świę­tej Cia­ło Chry­stu­sa pozwa­la­my, aby On sam dzia­łał w nas, aby nasze życie było prze­siąk­nię­te Jego życiem. Krew ozna­cza „życie”. Jej prze­la­nie sta­je się ofia­rą z sie­bie – ofia­rą z sie­bie dla innych i za innych. Dzię­ki Komu­nii Świę­tej Eucha­ry­stia sta­je się sakra­men­tem jed­no­ści mię­dzy brać­mi i sio­stra­mi, któ­rych zada­niem jest gło­sze­nie ewan­ge­licz­nej miło­ści Chry­stu­sa sło­wem i czy­nem. „Dzię­ki Komu­nii eucha­ry­stycz­nej Kościół jest w rów­nym stop­niu umoc­nio­ny w swo­jej jed­no­ści Cia­ła Chry­stu­sa” (EdE 23) – to odpo­wiedź św. Jana Paw­ła II na sło­wa św. Paw­ła Apo­sto­ła: „Chleb, któ­ry łamie­my, czyż nie jest udzia­łem w Cie­le Chry­stu­sa? Ponie­waż jeden jest chleb, prze­to my, licz­ni, two­rzy­my jed­no Cia­ło. Wszy­scy bowiem bie­rze­my z tego same­go chle­ba” (1 Kor 10,16–17). Jed­nym z naj­więk­szych dra­ma­tów ludz­ko­ści jest podział i brak jed­no­ści w wyzna­wa­niu tej samej wia­ry, w two­rze­niu Chry­stu­so­we­go Kościo­ła. Do tej jed­no­ści wzy­wał Jezus Apo­sto­łów, a w dal­szej per­spek­ty­wie cały Kościół, pod­czas Ostat­niej Wie­cze­rzy: „Nie tyl­ko za nimi pro­szę, ale i za tymi, któ­rzy dzię­ki ich sło­wu będą wie­rzyć we Mnie; aby wszy­scy sta­no­wi­li jed­no, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni sta­no­wi­li w Nas jed­no, aby świat uwie­rzył, żeś Ty Mnie posłał. I tak­że chwa­łę, któ­rą Mi dałeś, prze­ka­za­łem im, aby sta­no­wi­li jed­no, tak jak My jed­no sta­no­wi­my. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespo­li­li w jed­no, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umi­ło­wał tak, jak Mnie umi­ło­wa­łeś” (J 17,20–23). Dąże­nie do jed­no­ści mię­dzy brać­mi jest owo­cem oso­bi­stej rela­cji z Chry­stu­sem, któ­ra z kolei zakła­da wyma­ga­ją­cą miłość, wier­ność oraz nie­ustan­ną wal­kę z grze­chem. Dla­te­go Kate­chizm Kościo­ła Kato­lic­kie­go przy­po­mi­na: „Jeśli ktoś ma świa­do­mość grze­chu cięż­kie­go, przed przy­ję­ciem Komu­nii powi­nien przy­stą­pić do sakra­men­tu Pojed­na­nia” (KKK 1385).

Arcy­bi­skup Marek Jędra­szew­ski
Metro­po­li­ta Kra­kow­ski