Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Europa spełniona w duchu św. Jana Pawła II

ks. inf. Ireneusz Skubiś

Bar­dzo czę­sto myślę o Koście­le powszech­nym, o Koście­le w Euro­pie, tak­że o tym w Pol­sce. Jed­no­cze­śnie przy­cho­dzą mi do gło­wy myśli doty­czą­ce świa­ta i Euro­py. Mamy takie cza­sy, że istot­nie moż­na w każ­dym momen­cie uzy­skać infor­ma­cje o tym, co się dzie­je w każ­dym zakąt­ku świa­ta. Doty­czy to rów­nież Kościo­ła, misjo­na­rzy, bisku­pów, kapła­nów. Czę­sto też myśli­my o papie­żu, o jego dzia­ła­niach, wypo­wie­dziach. Obser­wu­je­my róż­ne wyda­rze­nia, któ­re wyma­ga­ją jakie­goś komen­ta­rza czy reflek­sji. Prze­ży­wa­my pro­ces uogól­nie­nia, czy­li pod­su­mo­wa­nia rze­czy­wi­sto­ści. Do takich uogól­nień nale­ży przy­po­mi­na­nie dro­gi krzy­żo­wej Chry­stu­sa i Jego dra­ma­tycz­nej modli­twy w Ogrój­cu. Pamię­ta­my Jezu­sa na dro­dze krzy­żo­wej, a przed­tem modli­twę w Ogrój­cu, gdy pro­sił: „Ojcze, oddal ode Mnie ten kie­lich” (por. Łk 22,42). Chry­stus bar­dzo głę­bo­ko prze­żył tajem­ni­cę Ogro­du Oliw­ne­go. Ten ewan­ge­licz­ny obraz moż­na by odnieść do sytu­acji, w jakiej żyje obec­nie Kościół i świat. Moż­na nawet powie­dzieć, iż Kościół jest zmę­czo­ny. Ale i świat jest zmę­czo­ny. Jeste­śmy świad­ka­mi ogrom­ne­go zgieł­ku, hała­su, spo­la­ry­zo­wa­nych myśli i poglą­dów. Nie ma poko­ju na świe­cie. Media gło­śno krzy­czą, wypo­wia­da­ją nie­po­kój, woj­nę serc i umy­słów. Jed­no­cze­śnie ogar­nia­ją nas myśli peł­ne nie­po­ko­ju o los czło­wie­ka, o jego przy­szłość. Owszem, wie­lu ludzi mówi o wspa­nia­łych wyna­laz­kach, bo rze­czy­wi­ście obser­wu­je­my postęp, szcze­gól­nie w infor­ma­ty­ce czy nowo­cze­snych tech­ni­kach i tech­no­lo­giach. Osią­gnię­cia są nie­zwy­kłe, gra­ni­czą­ce czę­sto z cudem. Ale prze­cież Kimś naj­waż­niej­szym jest cią­gle czło­wiek. Czło­wiek, któ­ry szu­ka zro­zu­mie­nia i któ­ry chce zro­zu­mieć same­go sie­bie.

To wła­śnie o czło­wie­ku, któ­ry nie może sie­bie roz­po­znać i odna­leźć bez Chry­stu­sa, mówił Ojciec Świę­ty Jan Paweł II. Roz­po­zna­nia losów i dzie­jów czło­wie­ka moż­na doko­nać tyl­ko w Chry­stu­sie. Dla­te­go obok tego obra­zu smut­ne­go, doty­czą­ce­go losów czło­wie­ka na zie­mi, rów­nież trze­ba widzieć ludzi szczę­śli­wych, speł­nio­nych; ludzi, któ­rzy są pięk­ni, cie­szą się zdro­wiem, rozu­mem, dobrym i szczę­śli­wym życiem, pięk­nym mał­żeń­stwem, boga­tym życiem zakon­nym czy kapłań­skim. To rów­nież ludzie speł­nie­ni w Chry­stu­sie i roz­po­zna­ją­cy sie­bie w bla­skach Zba­wi­cie­la.

Ruch „Euro­pa Chri­sti” powstał z powo­du tro­ski o Euro­pę i jej miesz­kań­ców, został pod­ję­ty w duchu wiel­kiej nadziei. Życie z wia­ry jest oto­czo­ne nadzie­ją i podej­mo­wa­ne dzia­ła­nia ludzi wia­ry zawsze są zwią­za­ne z nadzie­ją pokła­da­ną w Bożej Opatrz­no­ści. Bez wia­ry w dobre­go Boga, Stwo­rzy­cie­la nie­ba i zie­mi, i bez wia­ry w Jezu­sa Chry­stu­sa Zba­wi­cie­la świa­ta, bez wia­ry w Ducha Prze­naj­święt­sze­go Uświę­ci­cie­la nasze życie nie mogło­by być nazwa­ne życiem speł­nio­nym. Dla­te­go trze­ba cią­gle mieć przed oczy­ma dobre­go Boga, któ­ry powo­łał czło­wie­ka i stwo­rzył go na swój obraz i podo­bień­stwo.

W Euro­pie ate­istycz­ne i ate­izu­ją­ce filo­zo­fie odrzu­ci­ły Boga, Boże pra­wo, ale rów­nież odrzu­ci­ły czło­wie­ka. Byli­śmy świad­ka­mi tego, co dzia­ło się obo­zach kon­cen­tra­cyj­nych i sowiec­kich łagrach. Nie­ste­ty, wie­le z tych strasz­li­wych rze­czy nie zosta­ło roz­li­czo­nych. Euro­pa nie poszła do spo­wie­dzi. Powra­ca libe­ra­lizm, neo­mark­sizm, co powo­du­je ogrom­ny zamęt inte­lek­tu­al­ny i moral­ny. Panu­ją­ce, sprzecz­ne z rozu­mem i obja­wie­niem Bożym, ide­olo­gie są nazna­czo­ne gen­de­ry­zmem. To wszyst­ko razem two­rzy wiel­kie roz­chwia­nie praw­dy i nor­mal­no­ści w Euro­pie.

Dla­te­go dobrze się sta­ło, że ks. abp Sta­ni­sław Gądec­ki, prze­wod­ni­czą­cy Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski, zwró­cił się  do papie­ża Fran­cisz­ka, by zechciał ogło­sić św. Jana Paw­ła II dok­to­rem Kościo­ła i patro­nem Euro­py. To wiel­ka radość Ruchu „Euro­pa Chri­sti”, któ­ry od począt­ku swo­je­go zaist­nie­nia przy­jął myśl o wywyż­sze­niu św. Jana Paw­ła II do sta­tu­su patro­na Euro­py i dok­to­ra Kościo­ła. Ten Papież jako pasterz powszech­ny, wiel­ki Euro­pej­czyk i czło­wiek wiel­kiej kul­tu­ry euro­pej­skiej, uka­zy­wał ewan­ge­licz­ne zako­rze­nie­nie, uobec­nia­ją­ce same­go Chry­stu­sa, Nauczy­cie­la i Zba­wi­cie­la czło­wie­ka w Euro­pie i na świe­cie. Jego papie­skie „Totus Tuus” było odpo­wie­dzią na Chry­stu­so­we: „Pio­trze, czy miłu­jesz Mnie?” (por. J 21,16). Ta miłość św. Jana Paw­ła II jest naj­pięk­niej­szym zna­kiem, któ­ry może przy­wró­cić Euro­pie daw­ny blask jej wiel­ko­ści i sła­wy.

Euro­pa potrze­bu­je odro­dze­nia wia­ry i nadziei. Gdy przy­po­mi­na­my sobie Chry­stu­so­we: „Jam jest dro­gą, praw­dą i życiem” (J 14,6), to Chry­stu­so­wa dro­ga, praw­da i życie są warun­kiem powro­tu Euro­py do swo­jej toż­sa­mo­ści, zbu­do­wa­nej na praw­dzie Ewan­ge­lii.

Św. Jan Paweł II to wiel­ki ojciec kul­tu­ry euro­pej­skiej, to zna­ko­mi­ty dusz­pa­sterz, czło­wiek, któ­ry oba­lił groź­ny w Euro­pie sys­tem komu­ni­stycz­ny. Wyzwo­lił Euro­pę z nie­wo­li komu­ni­stycz­ne­go myśle­nia i władz­twa. Dał jej sygna­ły powro­tu do praw­dy, miło­ści, spra­wie­dli­wo­ści i wol­no­ści. Czu­je­my jego obec­ność. Tak­że Euro­pa odczu­wa obec­ność św. Jana Paw­ła II, któ­ry fak­tycz­nie pozo­sta­je jej Wodzem i Nauczy­cie­lem.

ks. inf. Ire­ne­usz Sku­biś