Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Film o św. o. Pio Sam dla siebie jestem tajemnicą

Tajemnica Ojca Pio

16 sierp­nia br. na ekra­ny wybra­nych pol­skich kin wcho­dzi film doku­men­tal­ny „Tajem­ni­ca Ojca Pio”. Obraz ten to uda­na pró­ba uka­za­nia praw­dzi­we­go obli­cza Styg­ma­ty­ka oraz bar­dzo trud­nej dro­gi, jaką prze­szedł, by na jej koń­cu stać się jed­nym z naj­więk­szych świę­tych Kościo­ła. Twór­cy zadba­li o nie­pu­bli­ko­wa­ne dotąd mate­ria­ły: zezna­nia świad­ków życia Świę­te­go, jego ducho­wych dzie­ci, osób, któ­re doświad­czy­ły nawró­ce­nia i uzdro­wie­nia, oraz zdję­cia, nagra­nia i wypo­wie­dzi współ­bra­ci z San Gio­van­ni Roton­do.

Film bez ogró­dek ujaw­nia, jak nie­wy­obra­żal­ne­mu ogro­mo­wi prób został pod­da­ny skrom­ny zakon­nik z Pie­trel­ci­ny: oszczer­stwa i poda­wa­nie w wąt­pli­wość styg­ma­tów, pod­słu­chy zakła­da­ne nawet w kon­fe­sjo­na­le, posą­dza­nie o intym­ne kon­tak­ty z kobie­ta­mi, kary i prze­śla­do­wa­nia tak­że ze stro­ny osób zwią­za­nych z Kościo­łem. Nie­zwy­kłe emo­cje towa­rzy­szą widzo­wi, gdy śle­dzi on auten­tycz­ne nagra­nia Ojca Pio i sły­szy jego cha­rak­te­ry­stycz­ny, jak­by nie­pa­su­ją­cy do wize­run­ku głos. Cało­ści dopeł­nia spra­wia­ją­cy ogrom­ne wra­że­nie eks­klu­zyw­ny mate­riał, doku­men­tu­ją­cy nie­daw­ną eks­hu­ma­cję cia­ła św. Ojca Pio. Styg­ma­tyk z Pie­trel­ci­ny to nie tyl­ko suro­wy zakon­nik. Film odkry­wa go dla wier­nych jako oso­bę peł­ną rado­ści, poczu­cia humo­ru, a nade wszyst­ko wypeł­nio­ną miło­ścią do Boga i ludzi. „Tajem­ni­ca Ojca Pio” pozwa­la widzo­wi auten­tycz­nie „dotknąć” świę­to­ści, co sta­no­wi ogrom­ny atut fil­mu.

(aga)

WYWIAD Z REŻYSEREM

Z Jose Marią Zava­lą, reży­se­rem „Tajem­ni­cy Ojca Pio”, roz­ma­wia Javier Nava­scu­es.

Dla­cze­go film o Ojcu Pio?

Ponie­waż jest on wiel­kim orę­dow­ni­kiem w cza­sach postę­pu­ją­cej seku­la­ry­za­cji spo­łe­czeń­stwa. To świę­ty na dzi­siaj. Dzię­ki nie­mu się nawró­ci­łem. To on zmie­nił moje życie i życie wie­lu ludzi na całym świe­cie. Swo­ją poko­rą, zno­sze­niem cier­pie­nia w ciszy, uka­zał ludziom dro­gę do Boga, u któ­re­go zresz­tą wie­le wypro­sił. W pamię­ci zawsze mam jego sło­wa: „W nie­bie będę robił więk­szy hałas niż na zie­mi”.

Skąd pomysł na fil­mo­we śledz­two?

Jestem dzien­ni­ka­rzem, któ­ry od 30 lat zaj­mu­je się głów­nie dzien­ni­kar­ski­mi śledz­twa­mi. Wokół Ojca Pio jest zaś jesz­cze wie­le nie­wy­ja­śnio­nych wąt­ków, wie­le nie­do­po­wie­dzeń. Przy­go­to­wu­jąc się do pisa­nia książ­ki o nim, odkry­łem, że spo­ro doku­men­tów, świa­dectw i nagrań nie ujrza­ło świa­tła dzien­ne­go. Chcia­łem zro­bić film, bo myślę, że taka for­ma ma dzi­siaj szan­sę się prze­bić do szer­szej widow­ni – nie tyl­ko czci­cie­li tego świę­te­go zakon­ni­ka, lecz tak­że tych, któ­rych zain­te­re­su­je tajem­ni­ca, jaką jest owia­ny on sam i wyda­rze­nia z nim zwią­za­ne.

Do cze­go uda­ło się dotrzeć eki­pie?

Mate­riał jest napraw­dę impo­nu­ją­cy. Zebra­li­śmy cały arse­nał świa­dectw, doku­men­tów i nagrań, udo­stęp­nio­nych dzię­ki życz­li­wo­ści osób z Casa Sol­lie­vo del­la Sof­fe­ren­za, z klasz­to­ru oo. Kapu­cy­nów w San Gio­van­ni Roton­do oraz ducho­wych dzie­ci Ojca Pio. Nasza eki­pa spę­dzi­ła kil­ka tygo­dni w San Gio­van­ni Roton­do. To pomo­gło nam stwo­rzyć praw­dzi­wy obraz życia Świę­te­go.

Czy wią­że Pan jakieś nadzie­je z tym dzie­łem?

Mam nadzie­ję, że będzie to potęż­ny instru­ment dzia­ła­nia Ojca Pio. Ufam, że tak będzie, po tym, że w ogó­le uda­ło nam się go przy­go­to­wać, a tak­że po wiel­kim suk­ce­sie, jaki odniósł w Hisz­pa­nii. Poza tym czymś wyjąt­ko­wym jest, że doku­ment ten „wkradł” się na listę dzie­się­ciu naj­po­pu­lar­niej­szych fil­mów, jak rów­nież tra­fił już do 30 kra­jów!