Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Głośmy Boga Żywego na dachach

ks. inf. Ireneusz Skubiś

Poseł Janusz Sanoc­ki z Nysy podzie­lił się ze mną infor­ma­cją god­ną szer­sze­go zauwa­że­nia, pt. „Nysa: Chrze­ści­jań­ska akcja ulicz­na. Bóg żyje – bro­ni­my cywi­li­za­cji!”. „Pod tym hasłem gru­pa wolon­ta­ria­tu ewan­ge­li­za­cyj­ne­go prze­pro­wa­dzi­ła akcję oby­wa­tel­ską – wyszli­śmy w prze­strzeń publicz­ną, na uli­ce, żeby przy­po­mnieć pro­stą praw­dę, na któ­rej zbu­do­wa­no naszą euro­pej­ską cywi­li­za­cję: Bóg żyje, a E = mc2” – mówi jej ini­cja­tor Janusz Sanoc­ki.

– Akcja odby­ła się w sobo­tę 15 czerw­ca 2019 r. na dep­ta­ku przy ul. Krzy­wo­uste­go w Nysie. Gru­pa wolon­ta­riu­szy roz­ma­wia­ła z prze­chod­nia­mi o Bogu, przy­po­mi­na­jąc, że On ist­nie­je. W akcji uczest­ni­czy­ło kil­ka­na­ście osób, któ­re nie bały się publicz­nie mówić o swo­jej wie­rze i o tym, jak waż­na jest w ich życiu. Uczest­ni­cy mówi­li też o tym, jak waż­na jest obro­na chrze­ści­jań­skiej cywi­li­za­cji”.

Poseł Sanoc­ki przy­słał mi tak­że wywiad, któ­ry z nim prze­pro­wa­dzo­no. Tak mówi w nim o akcji obro­ny cywi­li­za­cji: „Akcję obro­ny cywi­li­za­cji, któ­rą zaini­cjo­wa­li­śmy w sobo­tę w Nysie, będę oczy­wi­ście kon­ty­nu­ował nie­za­leż­nie od tego, co będę robił zawo­do­wo. To uwa­żam za swój kato­lic­ki i oby­wa­tel­ski obo­wią­zek. Pro­szę zauwa­żyć, co się dzie­je: 10-let­nia dziew­czyn­ka bestial­sko zamor­do­wa­na przez zbo­czeń­ca, atak na Kościół i na chrze­ści­jań­stwo, jakie­go nie było nawet za komu­ny, atak ze stro­ny mniej­szo­ści sek­su­al­nych na war­to­ści więk­szo­ści oby­wa­te­li. Nasza cywi­li­za­cja jest zagro­żo­na, bo my, ludzie wie­rzą­cy, bier­nie sie­dzi­my w kościo­łach, modli­my się w naszych domach i nie wycho­dzi­my nawra­cać naszych roda­ków na uli­cy. To musi być roz­mo­wa i nawra­ca­nie, nie tyl­ko takie – war­to­ścio­we skąd­inąd – impre­zy, jak Marsz dla Życia czy jed­no­ra­zo­we hap­pe­nin­gi. Ludzie cze­ka­ją na to, byśmy z nimi poroz­ma­wia­li wła­śnie o Bogu. W sobo­tę byli­śmy na uli­cy nie­speł­na godzi­nę i pro­szę sobie wyobra­zić, że mia­łem kil­ka bar­dzo war­to­ścio­wych roz­mów. Idzie mło­da mat­ka z trój­ką dzie­ci i zatrzy­ma­li się, słu­cha­jąc z zain­te­re­so­wa­niem moje­go krót­kie­go prze­ka­zu, że Bóg ist­nie­je napraw­dę, bo ina­czej kto by stwo­rzył taką np. tra­wę (wrę­cza­łem źdźbło tra­wy jako dowód na ist­nie­nie Boga). Dziew­czyn­ki w wie­ku 9–10 lat słu­cha­ły mnie bar­dzo uważ­nie. Być może ktoś po raz pierw­szy mówił im, że Bóg ist­nie­je. My to musi­my robić! Musi­my ludziom na uli­cy prze­ka­zać pro­stą praw­dę: Bóg ist­nie­je i jeśli pozwo­li­my Go wypchnąć z nasze­go pry­wat­ne­go i publicz­ne­go życia – wów­czas zgi­nie­my. Zachę­cam wszyst­kich kato­li­ków, wszyst­kich chrze­ści­jan do wyj­ścia na uli­ce naszych miast i nawra­ca­nia. Zgod­nie zresz­tą z naka­zem Jezu­sa: Idź­cie i nauczaj­cie (Mt 28,19)”.

Ist­nie­je ogrom­na zbież­ność tej myśli z tym, co mówi­my w Ruchu „Euro­pa Chri­sti”: Chry­stus zmar­twych­wstał, Chry­stus żyje i jest z nami. Dla­te­go księ­gą szcze­gól­ną są dla nas Dzie­je Apo­stol­skie. Pierw­sza gmi­na chrze­ści­jań­ska żyła wia­rą w Chry­stu­sa Zmar­twych­wsta­łe­go. Tej wia­ry zabra­kło dzi­siaj w Euro­pie, któ­ra zmie­rza ku prze­pa­ści. Dla­te­go trze­ba zmo­bi­li­zo­wać siły, żeby – jak mówił św. Jan Paweł II – otwo­rzyć drzwi dla Chry­stu­sa. Jeże­li tego nie zro­bi­my, zakró­lu­je w niej sza­tan i stwo­rzy się pie­kło na zie­mi, cze­go zaląż­ki już widzi­my.

Zapra­szam do two­rze­nia Klu­bów „Euro­pa Chri­sti” oraz  do uwzględ­nie­nia w naszym życiu spo­łecz­nym i rodzin­nym Jezu­sa Zmar­twych­wsta­łe­go – w domu, przy posił­ku, w kon­tak­cie z dru­gim czło­wie­kiem, w miej­scu pra­cy. Muszą tu być obec­ne zna­ki żyją­ce­go Chry­stu­sa. Bo wte­dy two­rzy­my żywy Kościół, żyją­cy miło­ścią, życz­li­wo­ścią, gdzie panu­je zasa­da miło­ści – jak mówi­li sta­ro­żyt­ni poga­nie o gru­pach chrze­ści­jan: patrz­cie, jak oni się miłu­ją. Dzi­siaj czę­sto ludzie mówią: patrz­cie, jak oni się nie­na­wi­dzą. Pamię­taj­my, że nie­na­wiść nas nie zba­wi, nie zapew­ni dobre­go życia. Dla­te­go Zmar­twych­wsta­ły Chry­stus powi­nien oży­wić nasze życie spo­łecz­ne, a przede wszyst­kim rodzin­ne. Stąd przed­mio­tem Kon­gre­su „Euro­pa Chri­sti” 2019 jest Kar­ta Praw Rodzi­ny. Dzi­siaj rodzi­na jest ata­ko­wa­na i nisz­czo­na. Trze­ba zatem przy­jąć Kar­tę Praw Rodzi­ny, bo wte­dy nasze rodzi­ny, oży­wio­ne  wia­rą w Chry­stu­sa Zmar­twych­wsta­łe­go, wró­cą do Bożej miło­ści i wia­ry oraz uzna­nia Chry­stu­sa.

ks. inf. Ire­ne­usz Sku­biś