Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

Idzie tury­sta obok lasu i widzi bacę, któ­ry rąbie drze­wo tak, że aż wió­ry lecą. – Baco gdzieś się nauczył tak rąbać!? – Na Saha­rze. – Ale prze­cież to pusty­nia… – Teraz tak.

Pewien stu­dent miał egza­min pisem­ny. Sie­dział sobie w ostat­nim rzę­dzie, więc mógł spo­koj­nie pisać. – Pss…! Masz pierw­sze? – usły­szał w pew­nej chwi­li za ple­ca­mi. – Mam. – To daj – stu­dent prze­pi­sał zada­nie i podał do tyłu po kil­ku minu­tach. – Pss…! Masz dru­gie? – Mam. – To daj – stu­dent zno­wu prze­pi­sał zada­nie i podał do tyłu po kil­ku minu­tach. – Pss…! Masz trze­cie? – Mam. – To daj – sytu­acja się powtó­rzy­ła. Po chwi­li, stu­dent sły­szy zza ple­ców cichy, stłu­mio­ny głos: – Zdał Pan, popro­szę o indeks.

Jasio przy­cho­dzi do domu. Mama dopy­tu­je: – Dla­cze­go masz takie brud­ne ręce??? – Bo bawi­łem się w pia­skow­ni­cy!!! – Ale dla­cze­go masz czy­ste pal­ce??? – Bo gwiz­da­łem na psa!!!

– Zosiu, co tak dłu­go robisz w kuch­ni?– Wpa­dła mi kost­ka lodu do wrząt­ku i nie mogę jej zna­leźć.