Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

Przy­cho­dzi kobie­ta do leka­rza ze spuch­nię­ta twa­rzą: – Co, psz­czo­ła?– pyta lekarz. – Uhmmm. – Użą­dli­ła? – Nie zdą­ży­ła. Mąż łopa­tą zabił.

Pod­czas egza­mi­nu wykła­dow­ca moc­no już zde­ner­wo­wa­ny nie­wie­dzą zda­ją­ce­go, otwie­ra drzwi i krzy­czy do pozo­sta­łych stu­den­tów: – Przy­nie­ście tu sia­no dla osła! – A dla mnie her­bat­kę popro­szę! – doda­je stu­dent.

Dwóch juha­sów zna­la­zło jeża i kłó­cą się o nazwę tego zwie­rza­ka: – To je iglok! – To je spi­lok! Prze­cho­dził tam­tę­dy sta­ry baca i usły­szał sprzecz­kę. Pod­szedł i zawy­ro­ko­wał: – To nie je ani iglok, ani spi­lok. To je kol­cok!

– Syn­ku, przed godzi­ną w szaf­ce były dwa ciast­ka, teraz jest tyl­ko jed­no. Co się sta­ło? – To nie moja wina. Było ciem­no i nie zauwa­ży­łem tego dru­gie­go.

Na lek­cji geo­gra­fii pani pyta: – Jasiu, gdzie leży Kuba? – W łóż­ku, bo jest cho­ry.

Jasiu wra­ca ze szko­ły i mówi do taty: – Tato wyrzu­ci­li mnie ze szko­ły. – Za co? – pyta tata. – W sumie to nie wiem, bo nie było mnie tam pół roku…