Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

Sta­nął baca przed sądem za nie­le­gal­ne posia­da­nie bro­ni. – Co macie na swo­ją obro­nę, baco? – pyta pro­ku­ra­tor. Baca odpo­wia­da: – Czołg w sto­do­le!

Pod­czas pół­ko­lo­nii dzie­ci mia­ły powie­dzieć pani, jakie mają zwie­rzę­ta w domu. – Ja mam psa. – Ja kota. – Ja ryb­ki w akwa­rium. Wresz­cie zgła­sza się Jaś: – A ja mam kur­cza­ka w zamra­żal­ni­ku.

– Nie rozu­miem, jak jeden czło­wiek może robić tyle błę­dów? – mówi nauczy­ciel do ucznia. – Wca­le nie jeden – odpo­wia­da uczeń. Poma­ga­li mi brat i sio­stra.

Dwóch star­szych, zaprzy­jaź­nio­nych od lat, dziad­ków wybra­ło się na spa­cer do par­ku. Jeden z nich zna­lazł luster­ko, prze­glą­da się w nim i prze­glą­da. W koń­cu mówi: – Popatrz. Widzę tu zna­jo­mą twarz, ale nie mogę sobie przy­po­mnieć, skąd ja tego face­ta znam. Dru­gi dzia­dek zabie­ra luster­ko, zaglą­da do nie­go i wybu­cha śmie­chem: – Co ty Sta­szek! Mnie nie pozna­jesz?!

Przy­cho­dzi dzia­dek do leka­rza: – Panie dok­to­rze, skle­ro­za coraz bar­dziej mi doku­cza. – A jak się to obja­wia? – Co jak się obja­wia?