Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

Star­si pań­stwo zatrzy­ma­li się w restau­ra­cji przy auto­stra­dzie na obiad. Po posił­ku kobie­ta zapo­mnia­ła zabrać ze sto­li­ka swo­ich oku­la­rów i przy­po­mnia­ła sobie o nich jakieś 30 kilo­me­trów dalej. W dro­dze powrot­nej mąż robi jej wymów­ki: – Przez cie­bie nigdzie nie doje­dzie­my! Szko­da, że nie zapo­mnia­łaś wła­snej gło­wy!!! A kie­dy już doje­cha­li do restau­ra­cji i żona pokor­nie wyszła z samo­cho­du, by zapy­tać o zgu­bę, rzu­cił przez okno: – I przy oka­zji weź moją czap­kę…

Jaś przy­cho­dzi ze szko­ły. Tata pyta go: – Co dzi­siaj dosta­łeś? – „Razem” szóst­kę. – Jak to „razem”? – Jedyn­kę z wf, jedyn­kę z mate­ma­ty­ki, jedyn­kę z przy­ro­dy, jedyn­kę z histo­rii, jedyn­kę z pol­skie­go i jedyn­kę z angiel­skie­go. – Masz szla­ban.

Na lek­cji bio­lo­gii nauczy­ciel­ka mówi: – Pamię­taj­cie, dzie­ci, że nie wol­no cało­wać kot­ków ani pie­sków, bo od tego mogą się prze­no­sić róż­ne groź­ne zaraz­ki. A może ktoś z was ma na to przy­kład? Zgła­sza się Jasio: – Ja mam, pro­szę pani. Moja cio­cia cało­wa­ła raz kot­ka. – I co? – No i zdechł.