Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

Śro­dek mroź­nej i śnież­nej zimy. Pada śnieg. Zaję­cia na Poli­tech­ni­ce – w pew­nym momen­cie przez radio­wę­zeł sły­chać ogło­sze­nie: – Dzień dobry. Tutaj obsłu­ga płu­ga. Czy stu­den­ci, któ­rzy zapar­ko­wa­li swo­je auta przed wjaz­dem na teren Poli­tech­ni­ki mogą prze­su­nąć swo­je auta, aby­śmy mogli zacząć odśnie­ża­nie? Pięt­na­ście minut póź­niej: – Dzień dobry. Mówi rek­tor. Czy dwu­stu stu­den­tów, któ­rzy poszli prze­sta­wić pięć samo­cho­dów moż­ne wró­cić na zaję­cia?

Lekarz wybrał się na urlop na nar­ty, nie­ste­ty zbo­czył z tra­sy i zabłą­dził. Aby uła­twić akcję poszu­ki­waw­czą, wydep­tał na śnie­gu napis POMOCY! Nie­ste­ty, akcja ratow­ni­cza skoń­czy­ła się nie­po­wo­dze­niem. Nikt nie potra­fił odczy­tać napi­su. Wśród ratow­ni­ków nie było apte­ka­rza.

Począt­ku­ją­cy nar­ciarz pyta bacę: – Czy ten zjazd jest nie­bez­piecz­ny? – Nie, panoc­ku, syć­ka roz­wo­la­ją się dopie­ro na dole!

Baca żali się juha­so­wi: – Tele­wi­zja kła­mie i mani­pu­lu­je nawet w pro­gno­zie pogo­dy! Jak w War­sza­wie spa­dło 15 cen­ty­me­trów śnie­gu, to alar­mo­wa­li, że kata­stro­fa pogo­do­wa. A jak mi całą cha­łu­pę zasy­pa­ło, to mówi­li, że są świet­ne warun­ki nar­ciar­skie.