Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

– Baco, co robi­cie, jak macie wol­ny czas? – Sie­dzem i dumiem… – A jak nie macie cza­su?
– To ino sie­dzem…

Dzia­dek idzie na zaku­py. Kup chleb i masło – mówi bab­cia –  dwie rze­czy, nie zapo­mnij, dwie rze­czy. Wra­ca dzia­dek po jakimś cza­sie i odda­je bab­ci siat­kę z zaku­pa­mi. Ta wycią­ga z siat­ki pusz­kę far­by i do dziad­ka: – A gdzie pędzel?, mówi­łam wyraź­nie dwie rze­czy…

Roz­ma­wia dwóch dyrek­to­rów: – Co u pana sły­chać? – Same kło­po­ty, szu­ka­my księ­go­we­go. – Jak to? Prze­cież w ubie­głym tygo­dniu zatrud­ni­li­ście nowe­go. – Zga­dza się i wła­śnie jego szu­ka­my.

Na sta­dion wjeż­dża gru­pa kola­rzy. Spra­woz­daw­ca poda­je: – Czy widzi­cie pań­stwo tego zawod­ni­ka w czer­wo­nym kra­wa­cie?! On na pew­no wygra! O nie! Bar­dzo prze­pra­szam to nie kra­wat, to język! Pew­nie prze­gra!

– Dzi­siaj pro­szę pań­stwa będzie­my mówić o kłam­stwie – zaczął pro­fe­sor, po czym zadał pyta­nie gru­pie stu­den­tów: – Kto prze­czy­tał moją książ­kę? Wszy­scy pod­nie­śli ręce.
– A więc pro­szę pań­stwa, to był przy­kład kłam­stwa. Owszem książ­kę napi­sa­łem, ale jesz­cze nie odda­łem do dru­ku.