Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

Gość dzwo­ni do hote­lu: – Chcę przy­je­chać z psem. Czy moż­na? – Cóż. Hotel pro­wa­dzę jede­na­ście lat – mówi hote­larz – i nigdy się nie zda­rzy­ło, żeby jakiś pies ukradł ręcz­nik, suszar­kę czy obra­zy ze ścian. Nigdy nie musia­łem po nocy wzy­wać poli­cji, bo pija­ny pies demo­lo­wał mi hotel. Więc tak, pana pies może przy­je­chać, a jeśli za pana porę­czy, to pan tak­że.

– A co tam sły­chać u pani syna? Podob­no też wyje­chał? – Tak, sie­dzi w Anglii. Otwo­rzył sklep jubi­ler­ski. – Zdol­ny chło­pak! Jak mu się to uda­ło? – Zwy­czaj­nie, łomem. Dla­te­go teraz sie­dzi.

– Kowal­skiii!!! – wrzesz­czy od dzie­się­ciu minut dyrek­tor – sły­szy pan?!!! Ile razy moż­na mówić, a wszyst­ko to groch o ścia­nę!!! – Naj­moc­niej prze­pra­szam, panie dyrek­to­rze. Pan może nie pamię­ta, że ja tu pra­cu­ję tyl­ko na pół eta­tu, a nie na cały. Pro­szę więc na mnie krzy­czeć o poło­wę ciszej i o poło­wę kró­cej!

Tury­sta pyta się góra­la: – Baco, cze­mu cią­gnie­cie ten łań­cuch? – A co, mam go pchać?!