Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

Mąż wra­ca po pra­cy do domu. Już od pro­gu krzy­czy: – Wra­cam głod­ny do domu po całym dniu pra­cy, a obia­du nie ma. Idę do restau­ra­cji! – Kocha­nie, nie dener­wuj się. Pocze­kaj pięć minut – mówi żona. – Ugo­tu­jesz obiad? – Nie, ubio­rę się i pój­dę z tobą.

 

W pocze­kal­ni kolej­ka do kasy bile­to­wej. Jeden z pasa­że­rów wci­ska się przed okien­ko. Kupu­ją­cy bilet zwra­ca się do nie­go: – Pro­szę pana, musi pan sta­nąć na koń­cu kolej­ki. – To nie­moż­li­we! – odpo­wia­da wpy­cha­ją­cy się czło­wiek – tam na koń­cu już ktoś stoi!

 

– Co było dziś w szko­le? – pyta Jasia ojciec. – Pani nauczy­ciel­ka powie­dzia­ła do mnie: „Jesteś pil­nym uczniem”. – To wspa­nia­le! I co jesz­cze mówi­ła? – dopy­tu­je się ojciec. – Potem powie­dzia­ła: „Prze­tłu­macz to zda­nie na język angiel­ski”…

 

Mały chło­piec zgu­bił się w tłu­mie. – Jak się nazy­wa­ją twoi rodzi­ce? – pyta go pomoc­na pani.

– „Kocha­nie” i „Pro­siacz­ku” – odpo­wia­da malec przez łzy.