Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

Kate­che­ta pyta: – Jak dzie­li się modli­twa różań­co­wa? – Na czę­ści. – A czę­ści? – Na kul­ki.

Nie­da­le­ko małej para­fii, zbu­do­wa­nej przy dro­dze, sto­ją rabin i ksiądz. Piszą na tabli­cy wiel­ki­mi lite­ra­mi: „KONIEC JEST BLISKI, ZAWRÓĆ NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!”. W chwi­li, gdy piszą ostat­nią lite­rę, zatrzy­mu­je się samo­chód. Wycho­dzi kie­row­ca i krzy­czy: – Zostaw­cie nas w spo­ko­ju. Wy reli­gij­ni fana­ty­cy! Wsia­da z powro­tem do samo­cho­du. Odjeż­dża. Po chwi­li sły­chać wiel­ki huk i trzask… Duchow­ni patrzą na sie­bie i ksiądz mówi: – Eeee… może po pro­stu napi­sać „Most jest znisz­czo­ny!”. Co?

Stu­dent zda­je egza­min z elek­tro­tech­ni­ki, lecz jego odpo­wie­dzi są poni­żej kry­ty­ki. W koń­cu pro­fe­sor, zły, mówi: – Dam panu trój­kę, jeże­li powie pan ile jest żaró­wek w tej sali. Stu­dent zasko­czo­ny szyb­ko poli­czył i odpo­wia­da: – Trzy­dzie­ści. – Nie­praw­da – mówi pro­fe­sor, po czym wycią­ga z kie­sze­ni żarów­kę.

Za rok ten sam stu­dent pod­szedł do egza­mi­nu i sytu­acja się powtó­rzy­ła. Na pyta­nie pro­fe­so­ra o ilość żaró­wek odpo­wie­dział: – Trzy­dzie­ści jeden. Na co pro­fe­sor z uśmie­chem: – Nie­praw­da. Nie mam w kie­sze­ni żarów­ki. – Ale ja mam.