Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Humor

– Baco, a co trze­ba zro­bić, jak się w górach spo­tka głod­ne­go niedź­wie­dzia? – Nic nie musi­ta robić, on już syć­ko za wos zro­bi…

Karol wra­ca ze spo­tka­nia mini­stran­tów. Po dro­dze ponad godzi­nę sza­lał z chło­pa­ka­mi, więc zasta­je rodzi­nę już przy kola­cji. Ojciec jest zły i mówi gniew­nie: – Godzi­na spóź­nie­nia! Prze­trze­pię ci za to skó­rę! Karol usi­łu­je wyjść z sytu­acji obron­ną ręką: – Ksiądz nam dzi­siaj mówił, że cia­ło jest świą­ty­nią Bożą i że nie wol­no go hań­bić! Ojciec na to skry­wa­jąc uśmiech: – Nie ma stra­chu! Ja mam zamiar tyl­ko tro­chę odku­rzyć zakry­stię.

Co mówi poli­cjant, kie­dy łapie zło­dzie­ja na gorą­cym uczyn­ku? – Jesteś aresz­to­wa­ny, para­graf dzie­sią­ty, przy­ka­za­nie siód­me!

Gry­ma­śna dama przy­mie­rza kape­lu­sze. Podo­ba jej się dopie­ro dwu­dzie­sty pią­ty. – Ile pła­cę? – Nic, bo to ten, w któ­rym pani przy­szła.

Idzie sobie baca i cią­gnie na sznur­ku zega­rek. Prze­cho­dzą­cy tury­sta pyta zdzi­wio­ny: – A co to baco, zega­rek na sznur­ku cią­gnie­cie? – Ja go wresz­cie nauczę cho­dzić!

Mama do córecz­ki, nie­jad­ka: – Oleń­ko, wiesz co się dzie­je z dziew­czyn­ka­mi, któ­re nie chcą jeść? – Tak, wiem mamu­siu. Są szczu­płe, ład­ne i zosta­ją sław­ny­mi model­ka­mi.