Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Idę z Panem Jezusem „W mocy Bożego Ducha”

Idę z Panem Jezusem „W mocy Bożego Ducha”

Nasi paste­rze w tym roku zachę­ca­ją, byśmy zauwa­ży­li łaski Ducha Świę­te­go, jaki­mi jeste­śmy obda­ro­wa­ni. Są one dla nas przy­go­to­wa­ne, nie­za­leż­nie od tego, czy zechce­my je pod­jąć, czy – jak nie­ste­ty bywa – zlek­ce­wa­ży­my. Dro­ga Krzy­żo­wa to nie­ja­ko stresz­cze­nie naj­trud­niej­szych chwil w życiu, ale – tak mówią praw­dy wia­ry – wła­śnie wte­dy Pan Bóg szcze­gól­nie nas wspie­ra. Doj­dzie­my do celu nie naszą mocą i spry­tem, ale dzię­ki Chry­stu­so­wi, któ­ry na każ­dej sta­cji tej Dro­gi był pierw­szy. Weź­my ze sobą na modli­twę myśli, któ­re wska­zu­ją źró­dło siły.

Sta­cja I. Pan Jezus na śmierć ska­za­ny

Do Piła­ta Pan Jezus powie­dział: „Nie miał­byś żad­nej wła­dzy nade Mną, gdy­by ci jej nie dano z góry” (J 19,11). Piłat, bojąc się o swo­ją pozy­cję, wyda­je wyrok prze­ciw Bogu. Jak bar­dzo trze­ba pro­sić Ducha Świę­te­go, by spra­wu­jąc wła­dzę umieć słu­żyć Stwór­cy i czło­wie­ko­wi. Wła­dza jest darem, a jej spra­wo­wa­nie służ­bą. Przede wszyst­kim służ­bą Bogu.

 Sta­cja II. Jezus bie­rze krzyż na swo­je ramio­na

Gdy spa­da na nas jakiś obo­wią­zek, gdy widzi­my, z jakim tru­dem łączy się wier­ne speł­nia­nie zło­żo­nych obiet­nic, to war­to modlić się o dar Bożej spo­strze­gaw­czo­ści, dzię­ki któ­rej może­my zauwa­żyć, że łaska Pana Boga wspie­ra nas w wytrwa­niu.

 Sta­cja III. Jezus upa­da po raz pierw­szy pod krzy­żem

Potknię­cie, pomył­ka, to nie są grze­chy. Grze­chem może być pycha, jeśli uda­je­my, że „nic się nie sta­ło”, jeśli pró­bu­je­my sobie i innym wmó­wić, że jeste­śmy nie­omyl­ni. Duch Świę­ty wspie­ra nas w praw­dzie, ale też w umie­jęt­no­ści uni­ka­nia potknięć.

 Sta­cja IV. Jezus spo­ty­ka swo­ją Mat­kę

Jak trud­no jest towa­rzy­szyć komuś bli­skie­mu, któ­ry cier­pi. Patrząc na Mary­ję, któ­ra od począt­ku życia zawsze umia­ła zauwa­żyć i przy­jąć przy­go­to­wa­ne przez Pana Boga dary, pro­śmy o siłę w towa­rzy­sze­niu cier­pią­cym, zwłasz­cza tym, któ­rych kocha­my. Niech nasza obec­ność będzie zawsze zna­kiem Bożej pomo­cy.

 Sta­cja V. Szy­mon z Cyre­ny poma­ga nieść krzyż Jezu­so­wi

War­to zauwa­żyć, że Szy­mon z Cyre­ny był u boku Pana Jezu­sa mistrzem w wypeł­nie­niu swe­go zada­nia. Nie chciał, był przy­mu­szo­ny, a zro­bił wszyst­ko, co w jego mocy. Gdy musi­my coś speł­nić, gdy bez naszej woli nakła­da­ne są na nas jakieś zada­nia, spójrz­my na Szy­mo­na z Cyre­ny, któ­ry poma­ga każ­de­go potrak­to­wać z należ­nym sza­cun­kiem i zaan­ga­żo­wa­niem.

 Sta­cja VI. Wero­ni­ka ocie­ra twarz Jezu­sa

Wero­ni­ka wybie­gła, by ulżyć Zbaw­cy. A On umiał przy­jąć jej dar. Cie­ka­we: aby po Boże­mu przy­jąć dar, trze­ba wcze­śniej mieć dar wdzięcz­no­ści. Aby ten, kto przy­cho­dzi mi z pomo­cą też wzra­stał.

 Sta­cja VII. Jezus upa­da po raz dru­gi

Wiem, że jestem sła­by i to mnie mobi­li­zu­je do szu­ka­nia Bożej pomo­cy. Umiem upaść, ale pod­nio­sę się dzię­ki łasce Pana Boga. Niech moje powsta­wa­nie przy­no­si chwa­łę Bogu.

Sta­cja VIII. Jezus spo­ty­ka pła­czą­ce nie­wia­sty

Pła­czą­ce kobie­ty jero­zo­lim­skie mia­ły wraż­li­we ser­ca i nie myli­ły się widząc nie­za­słu­żo­ne cier­pie­nie Pana Jezu­sa. Ale On posta­no­wił popro­wa­dzić je dalej – by nie zatrzy­mać się na cier­pie­niu, lecz posta­wić pyta­nie o jego źró­dło. Pyta­nie o to, jak omi­jać grzech, bo każ­dy grzech rodzi czy­jeś cier­pie­nie.

 Sta­cja IX. Jezus upa­da po raz trze­ci

Pan Jezus dosko­na­le wie­dział, że naj­pięk­niej­sze nawet dzie­ło może znisz­czyć chwi­la rezy­gna­cji albo posta­wa znie­chę­ce­nia. Dla­te­go przyj­mu­je pomoc Ducha Świę­te­go, by wytrwać, by dzie­ło zosta­ło wyko­na­ne.

 Sta­cja X. Jezus z szat obna­żo­ny

Gdy sta­nie się jasne, że jestem sła­by i grzesz­ny, gdy ktoś pod­wa­ży czy­stość moich inten­cji, potrzeb­ny jest Duch Świę­ty, któ­ry nawet w nie­do­sko­na­łym dzie­le czło­wie­ka poma­ga dostrzec, co jest Boże, co może zro­dzić nowe dobro. Duch Świę­ty poma­ga prze­trwać, gdy ktoś nisz­czy moje dobre imię.

 Sta­cja XI. Pan Jezus przy­bi­ty do krzy­ża

Żoł­nie­rze unie­ru­cho­mi­li Pana Jezu­sa, któ­ry wca­le nie stra­cił Swej mocy. Jak bar­dzo Duch Świę­ty wspie­ra czło­wie­ka, któ­re­mu ktoś wbi­ja szpi­lę, jak potrzeb­na jest łaska Pana Boga, gdy wyda­je się, że już nie mam ruchu, że ode­bra­no mi wol­ność. Ale nawet wte­dy mam wol­ność, mogę ją ujaw­nić, gdy wyba­czam. I choć po ludz­ku nie pój­dę dalej, ale dro­gi do nie­ba nikt mi unie­moż­li­wi.

 Sta­cja XII. Jezus umie­ra na krzy­żu

Tu wła­śnie ujaw­nia się Moc Ducha. Jesz­cze przed śmier­cią pomy­ślał o Mat­ce, pomy­ślał o Koście­le, o każ­dym z nas. Wła­śnie z Krzy­ża Pan Jezus przy­po­mi­na, że żyje­my dla chwa­ły Bożej i że w ostat­nich chwi­lach życia może­my kogoś do  Nie­go przy­bli­żyć.

 Sta­cja XIII. Pan Jezus zdję­ty z krzy­ża

Chcie­li­by­śmy, by Pan Bóg zawsze poka­zy­wał swo­je zwy­cię­stwa, a w tej chwi­li wyda­je się, że coś prze­ga­pił, gdzieś się spóź­nił. Ale to nie jest praw­dą – On zwy­cię­ża rów­nież wte­dy, gdy ufa­my mimo zewnętrz­nych pora­żek, gdy cze­ka­my na chwi­lę zmar­twych­wsta­nia, choć­by chwi­lę przy­ję­cia w Komu­nii Świę­tej Chry­stu­sa Zmar­twych­wsta­łe­go.

 Sta­cja XIV. Pan Jezus zło­żo­ny do gro­bu

Czy Pan Bóg prze­gry­wa? Czy prze­grał, gdy zabi­ja­no męczen­ni­ków, gdy nie­spra­wie­dli­wie oskar­ża­no prze­śla­do­wa­nych? Czy – prze­ciw­nie – zwy­cię­ża w ser­cach tych, któ­rzy trwa­ją z Nim w jed­no­ści?

Ks. Zbi­gniew Kapłań­ski