Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Jak przygotować rekolekcje?

Jak przygotować rekolekcje?/fot: ks. Z. Pytel

Waż­ne wiel­ko­post­ne wyzwa­nie: reko­lek­cje. To jest wyzwa­nie nie tyl­ko dla księ­ży pro­bosz­czów: „kogo zapro­sić?”, nie tyl­ko dla pro­wa­dzą­cych: „jaki temat wybrać, jak go prze­ka­zać, wzbo­ga­cić przy­kła­da­mi?”. To wyzwa­nie dla każ­de­go para­fia­ni­na, dla każ­de­go wie­rzą­ce­go. Nic nie dadzą przy­go­to­wa­nia księ­dza i jego współ­pra­cow­ni­ków, nie pozo­sta­wi owo­ców ofiar­na służ­ba reko­lek­cjo­ni­sty, jeśli każ­dy nie przy­go­tu­je się oso­bi­ście do reko­lek­cji.

 Zapro­sze­nie reko­lek­cjo­ni­sty pozo­staw­my księ­żom, choć wie­lu z nich pyta Radę Para­fial­ną, korzy­sta z pod­po­wie­dzi gor­li­wych para­fian. Podob­nie przy­go­to­wa­nie pro­wa­dzą­ce­go poleć­my Ducho­wi Świę­te­mu, modląc się za każ­de­go reko­lek­cjo­ni­stę. Przyj­rzyj­my się dzi­siaj samym reko­lek­cjom, zasta­nów­my się nad jak naj­lep­szym korzy­sta­niem z tych ducho­wych ćwi­czeń. Świę­ty Alfons Maria Ligu­ori napi­sał kie­dyś: Reko­lek­cje nie pole­ga­ją na niczym innym, jak na ode­rwa­niu się na ten czas od spraw świa­ta i roz­ma­wia­niu sam na sam z Bogiem. W nich mówi On do nas przez swo­je natchnie­nia, a my mówi­my do Nie­go. Jego głos jest jak szmer łagod­ne­go powie­wu, któ­ry led­wie się sły­szy; i to nie uchem cia­ła, lecz uchem ser­ca. Kie­dy Bóg chce przy­cią­gnąć do sie­bie jakąś duszę, pro­wa­dzi ją na samot­ność i tam mówi do niej.

Jakie mogą być reko­lek­cje?

Naj­pow­szech­niej­sze są oczy­wi­ście reko­lek­cje para­fial­ne, ze wszyst­ki­mi ich odmia­na­mi: z nauka­mi „dla wszyst­kich”, dla dzie­ci, mło­dzie­ży, cho­rych i sędzi­wych, dla mał­żon­ków i rodzi­ców, samot­nych i poszu­ku­ją­cych. Pod­czas reko­lek­cji para­fial­nych nie­jed­no­krot­nie sły­szy­my zapro­sze­nia na kon­fe­ren­cje, czy wręcz serię nauk dla poszcze­gól­nych grup. Coraz rza­dziej uży­wa się zna­ne­go daw­niej okre­śle­nia „nauki (czy reko­lek­cje) sta­no­we” – sta­ny Kościo­ła to po pro­stu ludzie znaj­du­ją­cy się w podob­nej sytu­acji, jak ojco­wie rodzin, wdow­cy, stu­den­ci, nauczy­cie­le czy pra­cow­ni­cy służ­by zdro­wia itp.

Chy­ba też wszy­scy co naj­mniej spo­tka­li się z zapro­sze­niem na tak zwa­ne reko­lek­cje zamknię­te, w któ­rych uczest­ni­czy okre­ślo­na gru­pa osób, poza wyjąt­ka­mi nie zmie­nia­ją­ca się przez czas trwa­nia reko­lek­cji. Zwy­kle takie ćwi­cze­nia ducho­we orga­ni­zu­je się w jakimś ośrod­ku reko­lek­cyj­nym, gdzie nie tyl­ko cza­so­we oddzie­le­nie uczest­ni­ków ma zna­cze­nie, ale rów­nież pięk­no oko­li­cy, w jakiej usy­tu­owa­ny jest ośro­dek.

Zna­ne są (i coraz powszech­niej wier­ni z nich korzy­sta­ją)  tak zwa­ne reko­lek­cje igna­cjań­skie, pod­czas któ­rych uczest­ni­cy wpro­wa­dza­ni są w pewien model ćwi­czeń, opra­co­wa­ny przez świę­te­go Igna­ce­go Loy­olę, zało­ży­cie­la jezu­itów (w reko­lek­cjach igna­cjań­skich uczest­ni­cy wyjeż­dża­ją na tak zwa­ny fun­da­ment, potem są czte­ry serie tygo­dnio­we, naj­czę­ściej korzy­sta się z nich co roku po jed­nej).

Obec­nie popu­lar­ne są reko­lek­cje radio­we, inter­ne­to­we, czy nawet na Twit­te­rze.

Ks. Zbi­gniew Kapłań­ski

 

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.