Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga

Papież Franciszek

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry i także dobrego roku!

Kontynuujemy nasze katechezy o modlitwie „Ojcze nasz”, w świetle niedawno obchodzonej tajemnicy Bożego Narodzenia.

Ewangelia św. Mateusza umieszcza tekst „Ojcze nasz” w miejscu strategicznym, w centrum Kazania na Górze (por 6,9–13). Tymczasem obserwujmy scenę: Jezus wyszedł na wzgórze w pobliżu jeziora, usiadł; wokół siebie ma krąg swoich najbliższych uczniów, a dalej wielki tłum anonimowych twarzy. Właśnie to zróżnicowane wielkie zgromadzenie jako pierwsze otrzymuje „Ojcze nasz”.

Jak wspomniałem, umieszczenie tej sceny jest bardzo znaczące; ponieważ w tej długiej nauce, która nosi nazwę „Kazania na Górze” (Mt 5,1–7,27), Jezus przedstawia w sposób zwięzły podstawowe aspekty swojego orędzia. (…) Jezus mówi: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5,44–45). Oto wielka tajemnica, która leży u podstaw całego Kazania na Górze: bądźcie dziećmi Ojca waszego, który jest w niebie. (…)

W ten zatem sposób Jezus wprowadza nauczanie modlitwy „Ojcze nasz”. Czyni to, odcinając się od dwóch grup swoich czasów. Przede wszystkim od hipokrytów: „Nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać” (Mt 6,5). (…) Ale jeśli chodzisz do kościoła, żyj jak dziecko Boże, jako brat – i dawaj prawdziwe świadectwo, a nie antyświadectwo. Jednakże modlitwa chrześcijańska nie ma innego wiarygodnego świadka oprócz własnego sumienia, w którym nawiązuje się intensywny stały dialog z Ojcem: „Gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu” (Mt 6,6).

Następnie Jezus odcina się od modlitwy pogan: „Nie bądźcie gadatliwi (…) oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani” (Mt 6,7). (…) Poganie myślą, że modlitwa polega na wypowiadaniu wielu słów. Także i ja myślę o chrześcijanach, którzy sądzą, że modlitwa – wybaczcie za takie określenie – to mówienie do Boga jak papuga. Nie – modlitwa wypływa z serca, z wnętrza. Natomiast jak mówi Jezus – kiedy się modlisz, zwróć się do Boga jak syn do swego Ojca, który wie, czego potrzebujesz, zanim Go o to poprosisz (por. Mt 6,8). Może to być także milczące odmawianie „Ojcze nasz”: skoro staniemy pod spojrzeniem Boga, przypomnimy sobie o Jego ojcowskiej miłości, to wystarczy, by być wysłuchanym.

Jakże wspaniale pomyśleć, że nasz Bóg nie potrzebuje ofiar, abyśmy zdobyli Jego życzliwość! Nasz Bóg niczego nie potrzebuje: w modlitwie prosi tylko, abyśmy otworzyli kanał komunikacji z Nim, abyśmy zawsze odkrywali, że jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi. A On nas bardzo miłuje.

Do Polaków Ojciec Święty powiedział:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, na początku roku zawierzam was i wasze rodziny opiece Maryi, Matki Boga, i – za Jej wstawiennictwem – proszę naszego Pana Jezusa Chrystusa, aby dał wam wszelkie łaski potrzebne do spokojnego i świętego życia, pełnego pokoju, który jest owocem miłości Boga i bliźniego. Niech Jego błogosławieństwo stale wam towarzyszy!

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej podczas audiencji ogólnej w auli Pawła VI w Watykanie, 2 stycznia br.