Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Jezusa obdarza nas miłosierdziem

Papież Franciszek

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

Dzi­siej­sza Ewan­ge­lia (por. J 20,19–31) mówi nam, że w dzień Pas­chy Jezus uka­zał się wie­czo­rem swo­im uczniom w Wie­czer­ni­ku, przy­no­sząc trzy dary: pokój, radość, misję apo­stol­ską.

Pierw­sze sło­wa, któ­re wypo­wia­da to: „Pokój wam” (w. 21). Zmar­twych­wsta­ły Pan przy­no­si auten­tycz­ny pokój, ponie­waż przez swo­ją ofia­rę na krzy­żu doko­nał pojed­na­nia mię­dzy Bogiem a ludz­ko­ścią i zwy­cię­żył grzech i śmierć – to wła­śnie jest pokój. Jego ucznio­wie jako pierw­si potrze­bo­wa­li tego poko­ju, ponie­waż po poj­ma­niu i śmier­ci Nauczy­cie­la popa­dli w zagu­bie­nie i lęk. Jezus sta­je pośród nich żywy i uka­zu­jąc swo­je rany – Jezus zechciał zacho­wać swe rany – uka­zu­jąc swo­je rany na chwa­leb­nym cie­le, daje pokój jako owoc swe­go zwy­cię­stwa.

Ale tego wie­czo­ru nie był obec­ny Apo­stoł Tomasz. Poin­for­mo­wa­ny o tym nie­zwy­kłym wyda­rze­niu, nie dowie­rza­jąc świa­dec­twu innych Apo­sto­łów, doma­ga się, by oso­bi­ście spraw­dzić praw­dzi­wość tego, co oni twier­dzą. Osiem dni póź­niej, czy­li dokład­nie tak jak dzi­siaj, ponow­nie ma miej­sce obja­wie­nie: Jezus wycho­dzi na spo­tka­nie z nie­do­wiar­stwem Toma­sza, zachę­ca­jąc go, by dotknął Jego ran. Są one źró­dłem poko­ju, ponie­waż są zna­kiem ogrom­nej miło­ści Jezu­sa, któ­ry poko­nał siły wro­gie czło­wie­ko­wi, to jest grzech, zło i śmierć. Zachę­ca, by dotknąć Jego ran. Jest w tym dla nas nauka, jak­by Jezus chciał powie­dzieć każ­de­mu z nas: jeśli jesteś nie­spo­koj­ny dotknij moich ran. Dotknąć ran Jezu­sa, któ­ry­mi są licz­ne pro­ble­my, trud­no­ści, prze­śla­do­wa­nia, cho­ro­by wie­lu ludzi cier­pią­cych. Jesteś nie­spo­koj­ny: idź nawie­dzić kogoś, kto jest sym­bo­lem rany Jezu­sa. Dotknij rany Jezu­sa. Z tych ran wypły­wa miło­sier­dzie. Z tego wzglę­du jest dzi­siaj Nie­dzie­la Miło­sier­dzia. (…) Podejdź­my do Jezu­sa i dotknij­my Jego ran w naszych cier­pią­cych bra­ciach. Rany Jezu­sa są skar­bem, z nich wypły­wa miło­sier­dzie. Bądź­my męż­ni i dotknij­my ran Jezu­sa. Z tymi rana­mi sta­je On przed Ojcem i uka­zu­je je Ojcu, jak­by mówiąc: Ojcze oto jest cena, te rany są ceną, jaką zapła­ci­łem za moich bra­ci. To zna­czy: Jezus swo­imi rana­mi wsta­wia się za nami u Ojca. Obda­rza nas miło­sier­dziem jeśli się do Nie­go zbli­ża­my i wsta­wia się za nami. Nie zapo­mi­naj­my o ranach Jezu­sa.

Dru­gim darem, któ­ry zmar­twych­wsta­ły Jezus przy­no­si uczniom, jest radość. Ewan­ge­li­sta pisze, że „Ura­do­wa­li się ucznio­wie, ujrzaw­szy Pana” (w. 20). Jest tak­że pewien frag­ment w Ewan­ge­lii św. Łuka­sza, któ­ry mówi, że „z rado­ści jesz­cze nie wie­rzy­li i peł­ni byli zdu­mie­nia” (Łk 24,41). Tak­że i nam, gdy wyda­rzy­ło się być może coś nie­wia­ry­god­ne­go, pięk­ne­go chcia­ło­by się powie­dzieć: nie mogę w to uwie­rzyć, to nie może być praw­dą. Podob­nie ucznio­wie, nie mogli uwie­rzyć z powo­du rado­ści. To jest radość, któ­rą przy­no­si nam Jezus. Jeśli jesteś smut­ny, nie­spo­koj­ny spójrz na Jezu­sa ukrzy­żo­wa­ne­go i na Jezu­sa zmar­twych­wsta­łe­go. Spójrz na Jego rany i zaczerp­nij w nich rado­ści.

Oprócz poko­ju i rado­ści Jezus daje uczniom rów­nież misję. Mówi im: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posy­łam” (w. 21). Zmar­twych­wsta­nie Jezu­sa jest począt­kiem nowej dyna­mi­ki miło­ści, zdol­nej prze­mie­niać świat mocą Ducha Świę­te­go.

W tę dru­gą nie­dzie­lę Wiel­ka­no­cy jeste­śmy zapro­sze­ni, aby zbli­żyć się do Chry­stu­sa z wia­rą, otwie­ra­jąc nasze ser­ca na pokój, radość i misję. Nie zapo­mi­naj­my o ranach Jezu­sa, z któ­rych wypły­wa pokój, radość i siła do misji. Powierz­my tę modli­twę macie­rzyń­skie­mu orę­dow­nic­twu Dzie­wi­cy Maryi, Kró­lo­wej nie­ba i zie­mi.

Frag­men­ty roz­wa­ża­nia Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­ne­go przed modli­twą Regi­na Coeli na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 28 kwiet­nia br.