Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Kamienowanie Kościoła

ks. inf. Ireneusz Skubiś

Na słoń­cu są pla­my, ale prze­cież słoń­ce świe­ci, jest gwa­ran­tem życia i prze­ży­cia na pla­ne­cie, któ­ra nazy­wa się Zie­mia. Przy­po­mi­nam tę cha­rak­te­ry­stycz­ną uwa­gę w cza­sie, gdy jeste­śmy wprost zasy­py­wa­ni cięż­ki­mi zarzu­ta­mi doty­czą­cy­mi ludzi Kościo­ła.

To praw­da, Kościół nie jest wol­ny od grze­chów, ale prze­cież jest tak bar­dzo potrzeb­ny dla zacho­wa­nia nor­mal­no­ści w życiu Euro­py i świa­ta. Wystar­czy przy­po­mnieć sobie nie­daw­ne prze­cież cza­sy Związ­ku Radziec­kie­go, gdzie doko­na­no bez­względ­ne­go uni­ce­stwie­nia wszel­kich prze­ja­wów kul­tu  reli­gij­ne­go, a kościo­ły zamie­nio­no na maga­zy­ny lub inne loka­le uży­tecz­no­ści publicz­nej. Kon­se­kwen­cje tego w życiu spo­łecz­nym  są ogrom­ne. Wyobraź­my sobie, co było­by, gdy­by pew­ne­go dnia zamknię­to wszyst­kie kościo­ły w Pol­sce i w Euro­pie, księ­ża pod­ję­li­by jakieś inne pra­ce, a ple­ba­nie nawet zbu­rzo­no. Czy moż­na sobie wyobra­zić nie­dzie­le czy świę­ta kościel­ne bez Mszy św., bez śpie­wu reli­gij­ne­go?

Wspo­mnę moją nie­daw­ną roz­mo­wę z abp. Janem Graub­ne­rem, któ­ry moje sło­wa podzi­wu  wobec domu, w któ­rym miesz­ka, sko­men­to­wał: Czy ksiądz wie, że w tym domu był wię­zio­ny mój poprzed­nik, biskup Oło­muń­ca? Przez 11 lat nie mógł stąd wyjść, za drzwia­mi był straż­nik wię­zien­ny, a 2 razy w roku mógł tu przyjść spo­wied­nik. Wszy­scy zamar­li w osłu­pie­niu. Tak komu­ni­ści trak­to­wa­li ludzi Kościo­ła i zapew­ne do takie­go „ide­ału” chcą też dopro­wa­dzić  współ­cze­śni uzdra­wia­cze życia spo­łecz­ne­go i pań­stwo­we­go, zwie­lo­krot­nia­jąc swą  siłę poprzez dzia­ła­nia medial­ne  i wzno­sze­nie – swo­iście rozu­mia­nych – haseł  o tole­ran­cji, wol­no­ści, nowo­cze­sno­ści i demo­kra­cji.

Tak w Pol­sce, w Euro­pie i w ogó­le na świe­cie w ostat­nich cza­sach toczy się bez­względ­na wal­ka z Kościo­łem. Zarzut pedo­fi­lii jest dziś przez media prze­no­szo­ny prak­tycz­nie na każ­de­go księ­dza. Takiej prze­mo­cy, któ­rą ate­iści podob­no potę­pia­ją, nie przy­po­mi­nam sobie nawet z PRL-u. W tam­tych cza­sach mogłem wypić kawę  w wago­nie restau­ra­cyj­nym, będąc w sutan­nie, dziś  bał­bym się tego powtó­rzyć, takie – nor­mal­ne prze­cież – zacho­wa­nie. Jakaś opę­tań­cza nie­na­wiść opa­no­wa­ła wie­lu i sie­je zagro­że­nie, chcąc znisz­czyć nie tyl­ko Kościół, nie tyl­ko Pol­skę, ale wszyst­ko.

Jako wyznaw­cy Chry­stu­sa musi­my przy­po­mi­nać Euro­pie o jej chrze­ści­jań­skich korze­niach. Przy­po­mi­nał o tym wie­lo­krot­nie Jan Paweł II. W swo­jej pro­roc­kiej wizji przy­po­mi­nał Euro­pej­czy­kom, że powin­ni otwo­rzyć drzwi Chry­stu­so­wi. Jak mamy to zro­bić? Wią­że się to z ostat­ni­mi dzia­ła­nia­mi, jakie dzie­ją się w świe­cie medial­nym. Jak wszę­dzie, gdzie jest czło­wiek, i w Koście­le moż­na spo­tkać grzech. Tak, z pew­no­ścią  nie powi­nien tam mieć miej­sca, a jeśli jest to prze­stęp­stwo – powi­nien być bez­zwłocz­nie  uka­ra­ny. Popa­trz­my jed­nak, ile jest w tej mate­rii nad­in­ter­pre­ta­cji, ile pomó­wień i uogól­nień, o któ­re dziś tak bar­dzo łatwo i któ­re ponie­sio­ne przez media  zwy­czaj­nie czy­nią krzyw­dę  wie­lu duchow­nym i Kościo­ło­wi w ogó­le.

Każ­de­go moż­na obar­czyć jakimś bru­dem. Moż­na stwo­rzyć kli­mat nie­na­wi­ści nawet wśród człon­ków naj­bliż­szej rodzi­ny. Dla­te­go uwa­żam, że są wśród osób zaj­mu­ją­cych się dziś poli­ty­ką spo­łecz­ną ludzie, nad któ­ry­mi powin­no się odpra­wiać egzor­cy­zmy. Trze­ba nam też przy­po­mnieć sobie, że Chry­stus przez całe swo­je życie zma­gał się z podob­ny­mi pro­ble­ma­mi. Nie szczę­dzi­li Mu ich fary­ze­usze i obłud­ni­cy i oni też zapro­wa­dzi­li Go na krzyż, per­fid­nie pod­cho­dząc same­go Piła­ta. Trze­ba tu tak­że przy­po­mnieć sło­wa Pana Jezu­sa wypo­wie­dzia­ne do Piła­ta: „Ja się na to naro­dzi­łem i na to przy­sze­dłem na świat, aby dać świa­dec­two praw­dzie. Każ­dy, kto jest z praw­dy, słu­cha moje­go gło­su” (J 18, 37). I niech to będzie puen­tą tej mojej reflek­sji. Ludziom myślą­cym nie trze­ba wie­le mówić, szyb­ko zro­zu­mie­ją, o co cho­dzi – wszak „Mądrej gło­wie dość dwie sło­wie”.

Pamię­taj­my, że Chry­stus jest praw­dą, a praw­da ma moc wyzwa­la­ją­cą. Może nas ura­to­wać tyl­ko Chry­stus. Dla­te­go mówi­my: „Euro­pa Chri­sti”.

ks. inf. Ire­ne­usz Sku­biś