Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Krwiściąg lekarski – zapomniany lek

KRWIŚCIĄG LEKARSKI

Na naszych pol­skich, prze­pięk­nych łąkach i pastwi­skach rosną zio­ła, któ­re przez całe wie­ki dawa­ły i dają ulgę w wie­lu cho­ro­bach. Poświę­ci­łem im moją bar­dzo obszer­ną książ­kę „Zio­ła z pol­skich łąk”. Do takich roślin nale­ży tak­że krwi­ściąg lekar­ski. Był czas, że tro­chę o nim zapo­mnia­no, ale dziś wra­ca do łask i zachwy­ca świat medy­cy­ny.

Krwi­ściąg lekar­ski San­gu­isor­ba offi­ci­na­lis potocz­nie nazy­wa się sowią strzał­ką lub różycz­ką Pan­ny Maryi. W uży­ciu jest też inna nazwa – krew­nik lekar­ski. To rośli­na wie­lo­let­nia o wyso­ko­ści od 60 nawet do 120 i wię­cej cm. Liście ma nie­pa­rzy­sto­pie­rza­ste, zło­żo­ne z 7–13 list­ków. Są one dość twar­de i mają sza­ro­zie­lo­ne bądź sino­zie­lo­ne zabar­wie­nie.  Kwia­ty mają kolor ciem­no­pur­pu­ro­wo­czer­wo­ny. Przy­dat­ność w lecze­niu ma w zasa­dzie cała rośli­na krwi­ścią­gu – liście, zie­le, czy­li część nad­ziem­na, oraz kłą­cze z korze­nia­mi. Krwi­ściąg lekar­ski zawie­ra bogac­two cen­nych garb­ni­ków (nawet 17%). Gro­ma­dzi ponad­to sapo­ni­ny trój­ter­pe­no­we, fla­wo­no­idy, ole­jek lot­ny, cukry, karo­te­no­idy oraz  wita­mi­nę C i K, cen­ne trój­ter­pe­ny i kwa­sy feno­lo­we.

 Nisz­czy nawet gron­kow­ca zło­ci­ste­go

O tym, że krwi­ściąg lekar­ski potra­fi bro­nić czło­wie­ka przed zaka­że­niem, wie­dzia­no już przed wie­ka­mi. Gdy zagra­ża­ło tzw. moro­we powie­trze, a więc epi­de­mia tyfu­su lub dżu­my, zale­ca­no zja­dać dużo zupy z dodat­kiem tej rośli­ny lub pić z niej odwar. Nie tak daw­no zadzwo­nił do mnie pewien pro­du­cent pro­duk­tów zio­ło­wych z Pod­la­sia i opo­wie­dział mi praw­dzi­wą histo­rię zwią­za­ną z krwi­ścią­giem, któ­rą usły­szał od star­szej kobie­ty. Tuż po woj­nie leka­rze chcie­li jej ampu­to­wać nogę z powo­du zgo­rze­li (gan­gre­ny). Za radą sta­re­go zie­la­rza z Pod­la­sia moczy­ła ją regu­lar­nie w odwa­rze z tej rośli­ny i nie­ba­wem po ranie nie było śla­du. Krwi­ściąg lekar­ski posia­da też potwier­dzo­ną nauko­wo zdol­ność nisz­cze­nia gron­kow­ca zło­ci­ste­go, a ta bak­te­ria wciąż sta­no­wi ogrom­ny pro­blem dla współ­cze­snej medy­cy­ny.

Rośli­na ta uzna­wa­na jest jako sku­tecz­ny lek o dzia­ła­niu prze­ciw­kr­wo­tocz­nym i goją­cym. Nasia­dów­ki lub lewa­ty­wy z odwa­ru lub napa­ru z zie­la krwi­ścią­gu nio­są wręcz natych­mia­sto­wą ulgę, gdy krwa­wią żyla­ki odby­tu (hemo­ro­idy) i towa­rzy­szy temu ból oraz sil­ny świąd. U kobiet takie nasia­dów­ki oka­zu­ją się nie­zwy­kle pomoc­ne w nad­żer­kach, sta­nie zapal­nym i upła­wach z narzą­dów rod­nych. Leki z krwi­ścią­gu war­to sto­so­wać przy nad­mier­nych krwa­wie­niach mie­siącz­ko­wych, krwa­wie­niach z nosa, krwio­mo­czu, krwa­wych stol­cach. Krwi­ściąg oka­zał się nie­zwy­kle przy­dat­ny w goje­niu popa­rzeń.

Chęt­nie zale­ca się go (np. w posta­ci okła­dów) w przy­pad­ku owrzo­dzeń – tak­że trud­nych do opa­no­wa­nia żyla­ko­wych, rop­ni, ska­le­czeń, ran szar­pa­nych. Jest tak­że nie­zwy­kle przy­dat­ny dla osób, któ­re zma­ga­ją się z owrzo­dze­niem żołąd­ka i dwu­nast­ni­cy, wrzo­dzie­ją­cym jeli­tem gru­bym oraz nie­ży­tem żołąd­ka i jelit.

Zbi­gniew Tomasz Nowak