Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Lebiodka pospolita, czyli oregano

Lebiodka pospolita, czyli oregano/Fot. Z.T. Nowak

Przed nami jesz­cze czas zbio­ru lebiod­ki pospo­li­tej, czy­li ore­ga­no. Prze­waż­nie koja­rzy się wszyst­kim z popu­lar­ną przy­pra­wą typo­wą dla kuch­ni śród­ziem­no­mor­skiej. To tak­że cen­na rośli­na lecz­ni­cza.

Lebiod­ka pospo­li­ta Ori­ga­num vul­ga­re to wdzięcz­na rośli­na wie­lo­let­nia. Jest bli­sko spo­krew­nio­na z macie­rzan­ką i tymian­kiem. Zazwy­czaj wyra­sta do 60–70 cm. Liście ma podłu­go­wa­te lub podłu­go­wa­to­ja­jo­wa­te, nie­co zaostrzo­ne, począt­ko­wo (przed two­rze­niem kwia­to­sta­nu) są one pokry­te licz­ny­mi wło­ska­mi. Kwia­ty lebiod­ki są drob­ne i pach­ną­ce, zebra­ne w luź­ny lub bar­dziej zbi­ty kwia­to­stan w posta­ci wie­chy. Ich kolor może być jasno- bądź ciem­no­li­lio­wo­fio­le­to­wy.

Surow­cem zie­lar­skim i przy­pra­wą u lebiod­ki jest zie­le, któ­re naj­le­piej zbie­rać zaraz na począt­ku kwit­nie­nia roślin, co przy­pa­da na pierw­szą deka­dę lip­ca. Wte­dy gro­ma­dzi ono naj­więk­sze bogac­two sub­stan­cji czyn­nych (lecz­ni­czych), a przede wszyst­kim olej­ku lot­ne­go. Zbiór zie­la powi­nien odby­wać się w dzień sło­necz­ny.

Z zie­la lebiod­ki pod­czas desty­la­cji z parą wod­ną pozy­sku­je się od daw­na ole­jek, sze­ro­ko sto­so­wa­ny tak w medy­cy­nie, jak kosme­ty­ce.

Ole­jek z ore­ga­no (lebiod­ki) nabie­ra dziś szcze­gól­nej war­to­ści w lecze­niu prze­róż­nych infek­cji, ponie­waż anty­bio­ty­ki, któ­ry­mi dys­po­nu­je współ­cze­sna medy­cy­na, czę­sto sta­ją się mało sku­tecz­ne wobec nie­któ­rych – zmu­to­wa­nych szcze­pów bak­te­rii. Podob­ną przy­dat­ność w nisz­cze­niu takich drob­no­ustro­jów cho­ro­bo­twór­czych mają tak­że inne rośli­ny.

Nad anty­sep­tycz­nym dzia­ła­niem lebiod­ki pro­wa­dzo­no licz­ne bada­nia kli­nicz­ne w Gre­cji, Hisz­pa­nii, we Wło­szech i Fran­cji oraz w Sta­nach Zjed­no­czo­nych. Ich wyni­ki są zaska­ku­ją­ce. Ucze­ni z Gre­cji są zda­nia, że jed­na kro­pla czy­ste­go olej­ku z tej rośli­ny potra­fi oczy­ścić z pato­ge­nów cho­ro­bo­twór­czych aż 4000 kro­pel wody. Bada­nia nauko­we prze­pro­wa­dzo­ne na Uni­wer­sy­te­cie Geo­r­ge­town (USA) potwier­dzi­ły, że ole­jek ten w eks­pe­ry­men­tach medycz­nych oka­zał się bar­dziej sku­tecz­ny w zwal­cza­niu cho­ro­bo­twór­czych bak­te­rii niż powszech­nie zna­ne anty­bio­ty­ki – peni­cy­li­na, tetra­cy­kli­na, a nawet uzna­wa­na za sil­ny anty­bio­tyk nowej gene­ra­cji wan­ko­my­cy­na. Rapor­ty medycz­ne opu­bli­ko­wa­ne w Sta­nach Zjed­no­czo­nych dono­szą, że oka­zał się on sku­tecz­ny w uniesz­ko­dli­wia­niu aż 30 mikro­bów cho­ro­bo­twór­czych.

Bar­dzo inte­re­su­ją­ce są donie­sie­nia medycz­ne, z któ­rych wyni­ka, że spraw­dza się tak­że w nisz­cze­niu wiru­sów wywo­łu­ją­cych opryszcz­kę oraz pół­pa­siec. Bada­nia te trwa­ją nadal.

Liście lub sprosz­ko­wa­ne zie­le lebiod­ki są czę­sto sto­so­wa­ne w kuch­ni. Popra­wia­ją smak sosów pomi­do­ro­wych (np. do piz­zy) i mię­snych. Spra­wia­ją tak­że, że potra­wy nimi przy­pra­wio­ne są przez nas lepiej tra­wio­ne (lebiod­ka popra­wia bowiem pra­cę wątro­by i trzust­ki). Ponad­to napar z liści lub zie­la tej rośli­ny zapo­bie­ga zatru­ciu pokar­mo­we­mu oraz  bole­sne­mu skur­czo­wi jelit.

Zbi­gniew Tomasz Nowak