Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

List do rodzin (2)

Św. Jan Paweł II/fot. Gałązka

(…) Rodzi­na bie­rze począ­tek w miło­ści, jaką Stwór­ca ogar­nia stwo­rzo­ny świat, co wyra­zi­ło się już „na począt­ku”, w Księ­dze Rodza­ju (1,1), a co w sło­wach Chry­stu­sa w Ewan­ge­lii zna­la­zło prze­wyż­sza­ją­ce wszyst­ko potwier­dze­nie: „Tak […] Bóg umi­ło­wał świat, że Syna swe­go Jed­no­ro­dzo­ne­go dał” (J 3,16). Syn Jed­no­ro­dzo­ny, współ­istot­ny Ojcu, „Bóg z Boga i Świa­tłość ze Świa­tło­ści”, wszedł w dzie­je ludzi poprzez rodzi­nę: „przez wcie­le­nie swo­je zjed­no­czył się jakoś z każ­dym czło­wie­kiem. Ludz­ki­mi ręko­ma pra­co­wał, […] ludz­kim ser­cem kochał, uro­dzo­ny z Maryi Dzie­wi­cy, stał się praw­dzi­wie jed­nym z nas, we wszyst­kim do nas podob­ny oprócz grze­chu”. Sko­ro więc Chry­stus „obja­wia się w peł­ni czło­wie­ka same­mu czło­wie­ko­wi”, czy­ni to naprzód w rodzi­nie i poprzez rodzi­nę, w któ­rej zechciał naro­dzić się by wzra­stać. Wia­do­mo, że Odku­pi­ciel znacz­ną część swe­go życia pozo­sta­wał w ukry­ciu naza­re­tań­skim, będąc „posłusz­nym” (por. Łk 2,51) jako „Syn Czło­wie­czy” swej Mat­ce Maryi i Józe­fo­wi cie­śli. Czyż to synow­skie „posłu­szeń­stwo” nie jest już pierw­szym wymia­rem posłu­szeń­stwa Ojcu „aż do śmier­ci” (Flp 2,8), przez któ­re odku­pił świat?

Tak więc Boska tajem­ni­ca Wcie­le­nia Sło­wa pozo­sta­je w ści­słym związ­ku z ludz­ką rodzi­ną. Nie tyl­ko z tą jed­ną, naza­re­tań­ską, ale w jakiś spo­sób z każ­dą rodzi­ną, podob­nie jak Sobór Waty­kań­ski II mówi, że Syn Boży przez swo­je Wcie­le­nie „zjed­no­czył się jakoś z każ­dym czło­wie­kiem”. Kościół, idąc za Chry­stu­sem, któ­ry „przy­szedł” na świat, „aby słu­żyć” (Mt 20,28), uwa­ża służ­bę rodzi­nie za jed­no ze swych naj­istot­niej­szych zadań – i w tym zna­cze­niu zarów­no czło­wiek, jak i rodzi­na są „dro­gą Kościo­ła”.

Rok Rodzi­ny

  1. Z tych wła­śnie powo­dów Kościół wita z rado­ścią ini­cja­ty­wę Mię­dzy­na­ro­do­we­go Roku Rodzi­ny 1994, pod­ję­tą przez Orga­ni­za­cję Naro­dów Zjed­no­czo­nych. Świad­czy ona o tym, jak istot­na i pod­sta­wo­wa jest spra­wa rodzi­ny dla wszyst­kich spo­łe­czeństw i państw wcho­dzą­cych w skład ONZ. Jeśli Kościół pra­gnie w tej ini­cja­ty­wie naro­dów uczest­ni­czyć, to dla­te­go, że sam został posła­ny przez Chry­stu­sa do „wszyst­kich naro­dów” (por. Mt 28,19). Nie po raz pierw­szy zresz­tą Kościół na swój spo­sób podej­mu­je mię­dzy­na­ro­do­we ini­cja­ty­wy ONZ. Wystar­czy wspo­mnieć, choć­by Mię­dzy­na­ro­do­wy Rok Mło­dzie­ży w roku 1985. W ten spo­sób zamysł wyra­żo­ny w Kon­sty­tu­cji sobo­ro­wej Gau­dium et spes – zamysł tak dro­gi papie­żo­wi Jano­wi XXIII – znaj­du­je wła­ści­we sobie urze­czy­wist­nie­nie: Kościół jest obec­ny w świe­cie współ­cze­snym. (…)

Ojciec Świę­ty Jan Paweł II, frag­ment „Listu do rodzin z oka­zji Roku Rodzi­ny 1994”, 2 lute­go 1994