Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Moda na topinambur

topinambur

Topi­nam­bur wpraw­dzie zna­ny jest czło­wie­ko­wi od stu­le­ci, ale dopie­ro nie­daw­no stał się praw­dzi­wym hitem nowo­cze­snej medy­cy­ny. Wszyst­ko za spra­wą przy­dat­no­ści w lecze­niu oty­ło­ści i cukrzy­cy, któ­re teraz z coraz więk­szą siłą ata­ku­ją ludzi na całym świe­cie.

 Nazy­wa­ny też sło­necz­ni­kiem bul­wia­stym

Topi­nam­bur, a więc sło­necz­nik bul­wia­sty Helian­thus tube­ro­sus, to rośli­na wie­lo­let­nia. Może wyra­stać do wyso­ko­ści nawet 4 m. Pędy ma szorst­kie, dość łam­li­we, a liście ciem­no­zie­lo­ne (tak­że szorst­kie – pokry­te bia­ła­wy­mi wło­ska­mi), elip­tycz­ne. Kwit­nie od lip­ca do nasta­nia pierw­szych przy­mroz­ków. Bul­wy topi­nam­bu­ru kształ­tem przy­po­mi­na­ją kłą­cza imbi­ru. Są one albo bar­dziej podłu­go­wa­te, albo bar­dziej nie­rów­no­mier­nie zgru­bio­ne. Ich skór­ka ma kolor bia­ły, kre­mo­wo­bia­ły, różo­wa­wy, fio­le­to­wy lub fio­le­to­wo­czer­wo­ny.

Bul­wy topi­nam­bu­ru gro­ma­dzą w swym skła­dzie szcze­gól­nie waż­ną w odży­wia­niu i lecze­niu inu­li­nę. Zawie­ra­ją tak­że wita­mi­nę C, wita­mi­ny z gru­py B oraz bogac­two karo­te­nu, błon­nik, ami­no­kwa­sy i mine­ra­ły,  jak potas (wyjąt­ko­we bogac­two), wapń, krzem, żela­zo itd.

Zdo­był uzna­nie medy­cy­ny

W ostat­nim cza­sie bul­wy topi­nam­bu­ru zna­la­zły się nie­mal na wszyst­kich listach naj­lep­szych pro­duk­tów żyw­no­ścio­wo-lecz­ni­czych, prze­zna­czo­nych przede wszyst­kim dla osób z nad­wa­gą, oty­łych i cier­pią­cych na cukrzy­cę zarów­no typu 2, jak 1. Piszę o tym w mojej książ­ce „Zio­ło­wy porad­nik cho­re­go na cukrzy­cę”.

Wszyst­ko dzię­ki dobro­czyn­nej inu­li­nie, któ­ra ponie­waż jest pra­wie nie­stra­wio­na – two­rzy w jeli­tach (zwłasz­cza w jeli­cie cien­kim) żelo­wa­tą war­stwę, utrud­nia­ją­cą zbyt szyb­kie prze­ni­ka­nie do krwio­bie­gu tak glu­ko­zy, jak tłusz­czów z poży­wie­nia. Ma to szcze­gól­ne zna­cze­nia wła­śnie dla ludzi oty­łych i cho­rych na cukrzy­cę, bo wła­śnie u nich czę­sto obser­wu­je się gwał­tow­ne wchła­nia­nie glu­ko­zy w jeli­cie cien­kim i szyb­ki wzrost jej pozio­mu we krwi. Musi­my wie­dzieć, że taki stan jest bar­dzo nie­ko­rzyst­ny, gdyż zmu­sza trzust­kę do gwał­tow­ne­go wyrzu­tu insu­li­ny, co po nie­dłu­gim cza­sie wywo­łu­je napad gło­du. Jesz­cze więk­szy pro­blem wystę­pu­je u ludzi cier­pią­cych na cukrzy­cę przez wie­le lat, któ­rych trzust­ka  może już pra­wie w ogó­le nie pro­du­ko­wać insu­li­ny.

Jak poka­zu­ją licz­ne bada­nia kli­nicz­ne, inu­li­na posia­da też zdol­ność pobu­dza­nia wątro­by do odkła­da­nia w niej gli­ko­ge­nu (glu­ko­zy na zapas), przez co glu­ko­za ta nie krą­ży zbyt dłu­go we krwi i nie jest wchła­nia­na przez komór­ki tłusz­czo­we, a te następ­nie nie zamie­nia­ją jej na nowy tłuszcz!

Licz­ne testy kli­nicz­ne udo­wod­ni­ły, że zawar­ta w topi­nam­bu­rze inu­li­na sku­tecz­nie ogra­ni­cza łak­nie­nie i zna­ko­mi­cie poma­ga usu­nąć zapar­cia (m.in. dzię­ki błon­ni­ko­wi). Pobu­dza tak­że w jeli­tach roz­wój nad­zwy­czaj przy­ja­znej dla ludzi oty­łych i cho­rych na cukrzy­cę bak­te­rii kwa­su mle­ko­we­go, np. ze szcze­pu Bifi­do­bac­te­rium czy Lac­to­ba­cil­lus.

Zbi­gniew Tomasz Nowak