Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Modlitwa zawsze zmienia rzeczywistość

Papież Franciszek/Fot.L Osservatore Romano

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

Dzi­siej­sza kate­che­za odwo­łu­je się do Ewan­ge­lii św. Łuka­sza. (…) W tej kate­che­zie na temat „Ojcze nasz” widzi­my Jezu­sa przede wszyst­kim jako czło­wie­ka modli­twy, Jezus się modli. (…) Jezus modlił się pod­czas chrztu w Jor­da­nie, roz­ma­wiał z Ojcem przed pod­ję­ciem waż­nych decy­zji, czę­sto uda­wał się na miej­sca pustyn­ne, wsta­wiał się za Pio­trem, któ­ry wkrót­ce się Go zaprze: „Szy­mo­nie, Szy­mo­nie, oto sza­tan doma­gał się, żeby was prze­siać jak psze­ni­cę; ale Ja pro­si­łem za tobą, żeby nie usta­ła two­ja wia­ra” (Łk 22,31–32). Świa­do­mość, że Jezus modli się za nas, nam daje pocie­sze­nie. Modli się za mnie, za każ­de­go z nas, aby nie usta­ła nasza wia­ra. (…)

To w Ewan­ge­lii św. Łuka­sza znaj­du­je­my proś­bę, wyra­żo­ną przez jed­ne­go z uczniów, aby­śmy mogli być wycho­wa­ni do modli­twy przez same­go Jezu­sa: „Panie, naucz nas się modlić” (Łk 11,1). Widzie­li Go, jak się modlił, i pro­si­li, by ich nauczył. My tak­że może­my powie­dzieć Panu: Wiem Panie, że za mnie się modlisz, ale naucz mnie się modlić, abym i ja mógł się modlić. (…)

Pierw­szą czę­ścią tego naucza­nia jest wła­śnie modli­twa Ojcze nasz. Zatem tak się módl­cie: Ojcze nasz, któ­ry jesteś w nie­bie, Ojcze! – to sło­wo jak­że pięk­ne do wypo­wie­dze­nia. Może­my poświę­cić czas modli­twy na roz­wa­ża­nie tyl­ko tego sło­wa: Ojcze – i poczuć, że mamy Ojca. Nie pana, czy ojca chrzest­ne­go, lecz Ojca. Chrze­ści­ja­nin zwra­ca się do Boga, nazy­wa­jąc go przede wszyst­kim „Ojcem”. (…)

Wszy­scy obec­ni tutaj ojco­wie czy dziad­ko­wie: jeśli syn o coś pro­si, jest głod­ny i woła: „Jeże­li któ­re­go z was, ojców, syn popro­si o… rybę, czy zamiast ryby poda mu węża?” (Łk 11,11). Wy wszy­scy macie doświad­cze­nie, że kie­dy syn pro­si, to dacie jemu coś do zje­dze­nia.

Tymi sło­wa­mi Jezus daje do zro­zu­mie­nia, że Bóg zawsze odpo­wia­da, że żad­na modli­twa nie będzie nie­wy­słu­cha­na, że jest On Ojcem i nie zapo­mi­na o swo­ich cier­pią­cych dzie­ciach.

Oczy­wi­ście, te stwier­dze­nia wysta­wia­ją nas na pró­bę, ponie­waż wyda­je się, że wie­le naszych modlitw jest nie­wy­słu­cha­nych. Ileż razy pro­si­li­śmy, a nie otrzy­ma­li­śmy, puka­li­śmy, a zna­leź­li­śmy drzwi zamknię­te? Jezus zachę­ca nas, aby­śmy w takich chwi­lach nale­ga­li i nie pod­da­wa­li się. Modli­twa zawsze zmie­nia rze­czy­wi­stość: jeśli nie zmie­nia­ją się rze­czy wokół nas, to przy­naj­mniej my się zmie­ni­my, zmie­nia się nasze ser­ce. Jezus obie­cał dar Ducha Świę­te­go każ­de­mu, kto się modli.

Może­my być pew­ni, że Bóg odpo­wie. Jedy­na nie­pew­ność wyni­ka z cza­su, ale nie wątp­my, że On odpo­wie. (…) Jezus mówi: „Bóg, czyż nie weź­mie w obro­nę swo­ich wybra­nych, któ­rzy dniem i nocą woła­ją do Nie­go” (Łk 18,7). Jakiż to będzie dzień chwa­ły i zmar­twych­wsta­nia! Modli­twa od tej pory jest zwy­cię­stwem nad samot­no­ścią i roz­pa­czą. To tak, jak­by postrze­gać każ­dy frag­ment stwo­rze­nia pełen odrę­twie­nia histo­rii, któ­rej cza­sa­mi nie potra­fi­my zro­zu­mieć. Ale jest w ruchu, w dro­dze, a na koń­cu każ­dej dro­gi jest Ojciec, ocze­ku­ją­cy na wszyst­ko i na wszyst­kich z sze­ro­ko otwar­ty­mi ramio­na­mi. Spójrz­my na tego Ojca!

Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:

Pozdra­wiam ser­decz­nie wszyst­kich Pola­ków uczest­ni­czą­cych w tej audien­cji. Bra­cia i sio­stry, w nowym 2019 roku, któ­ry roz­po­czę­li­śmy, nie zapo­mi­naj­cie o potę­dze modli­twy. Powie­rza­jąc Bogu swo­je spra­wy w modli­twie „Ojcze nasz”, bądź­cie pew­ni, że otrzy­ma­cie od Nie­go to wszyst­ko, co jest dla was dobre, poży­tecz­ne i nie­zbęd­ne. Ufa­jąc Bożej dobro­ci, zro­zu­mie­cie sens zda­rzeń, i cel wasze­go życia. Niech w waszej modli­twie nie zabrak­nie zawie­rze­nia i wytrwa­ło­ści.

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji w auli Paw­ła VI w Waty­ka­nie, 9 stycz­nia br.