Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Mówmy „Ojcze nasz” jak dziecko w ramionach swego ojca

Papież Franciszek/Fot.L Osservatore Romano

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

Kon­ty­nu­ując kate­che­zy na temat „Ojcze nasz”, dzi­siaj zacznie­my od spo­strze­że­nia, że w Nowym Testa­men­cie modli­twa zda­je się dążyć do tego, co istot­ne, aż po sku­pie­nie się na jed­nym sło­wie: Abbà, Ojcze.

Wysłu­cha­li­śmy słów, któ­re św. Paweł napi­sał w Liście do Rzy­mian: „Nie otrzy­ma­li­ście prze­cież ducha nie­wo­li, by się zno­wu pogrą­żyć w bojaź­ni, ale otrzy­ma­li­ście ducha przy­bra­nia za synów, w któ­rym może­my wołać: Abbà, Ojcze!” (8,15). A do Gala­tów Apo­stoł mówi: „Na dowód tego, że jeste­ście syna­mi, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swe­go, któ­ry woła: Abbà, Ojcze!” (Ga 4,6). Dwu­krot­nie powra­ca to samo wezwa­nie, w któ­rym stresz­cza się cała nowość Ewan­ge­lii. (…)

Powie­dze­nie „Abbà” jest czymś o wie­le bar­dziej intym­nym i poru­sza­ją­cym niż jedy­nie nazy­wa­nie Boga „Ojcem”. Dla­te­go ktoś zapro­po­no­wał, aby prze­tłu­ma­czyć ory­gi­nal­ne sło­wo na „tatu­siu”, czy „tat­ko”. (…) Rze­czy­wi­ście wyra­że­nia te przy­wo­łu­ją miłość, cie­pło, coś, co nas prze­no­si w sytu­acje okre­su dzie­cin­ne­go: obraz dziec­ka cał­ko­wi­cie ogar­nię­te­go obję­ciem takie­go ojca, któ­ry odczu­wa dla nie­go nie­skoń­czo­ną czu­łość. Dla­te­go, dro­dzy bra­cia i sio­stry, by dobrze się modlić trze­ba mieć ser­ce dziec­ka, nie ser­ce czło­wie­ka samo­wy­star­czal­ne­go, ale jak dziec­ko w ramio­nach swe­go ojca, swe­go tatu­sia, czy tat­ki.

Ale z pew­no­ścią to wła­śnie Ewan­ge­lie wpro­wa­dza­ją nas lepiej w zna­cze­nie tego sło­wa. „Ojcze nasz” nabie­ra zna­cze­nia i barw, jeśli nauczy­my modlić się jego tek­stem po prze­czy­ta­niu przy­po­wie­ści o miło­sier­nym ojcu (por. Łk 15,11–32). (…) I zadaj­my sobie pyta­nie: czy to moż­li­we, abyś Ty Boże znał tyl­ko miłość? Nie znasz nie­na­wi­ści? – „Nie” – odpo­wie­dział­by Bóg – „znam tyl­ko miłość”. Gdzie jest w Tobie zemsta, żąda­nie spra­wie­dli­wo­ści, gniew z powo­du ura­żo­nej czci? A Bóg odpo­wie­dział­by: znam jedy­nie miłość.

Ojciec z tej przy­po­wie­ści ma w swo­im sty­lu bycia coś, co bar­dzo przy­po­mi­na nasta­wie­nie mat­ki. To zwłasz­cza mat­ki uspra­wie­dli­wia­ją swo­je dzie­ci, nie­ustan­nie oka­zu­ją im współ­czu­cie, sta­le je kocha­ją, nawet kie­dy one w żad­nym wypad­ku by na to nie zasłu­gi­wa­ły.

Wystar­czy przy­wo­łać jedy­nie to wyra­że­nie – Abbà – żeby roz­wi­nę­ła się modli­twa chrze­ści­jań­ska. A św. Paweł w swo­ich Listach podą­ża tą samą dro­gą i nie może być ina­czej, ponie­waż jest to dro­ga naucza­na przez Jezu­sa: w tym wezwa­niu jest siła, któ­ra przy­cią­ga całą resz­tę modli­twy.

Bóg cię szu­ka, nawet jeśli ty Go nie szu­kasz. Bóg cię kocha, nawet jeśli o Nim zapo­mnia­łeś. Bóg dostrze­ga w tobie pew­ne pięk­no, nawet jeśli myślisz, że bez­u­ży­tecz­nie roz­trwo­ni­łeś wszyst­kie swo­je talen­ty. (…) Powiedz Jemu „Ojcze!”. W ten spo­sób roz­pocz­nij swo­ją modli­twę. A w mil­cze­niu powie ci: „Nigdy nie stra­ci­łem cie­bie z pola widze­nia, widzia­łem wszyst­ko. Byłem zawsze bli­sko cie­bie, wier­ny swej miło­ści do cie­bie”. Taka będzie odpo­wiedź. Nigdy nie zapo­mi­naj­cie mówić: „Ojcze!”.

Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:

Ser­decz­nie pozdra­wiam pol­skich piel­grzy­mów, a szcze­gól­nie gru­pę z Sank­tu­arium św. Sta­ni­sła­wa, Patro­na Pol­ski, w Szcze­pa­no­wie, miej­scu naro­dze­nia tego Bisku­pa i Męczen­ni­ka, któ­rzy przy­by­li, aby przy­po­mnieć o rocz­ni­cy wizy­ty, jaką św. Jan Paweł II zło­żył tuż przed wybo­rem na Sto­li­cę Pio­tro­wą. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, w komu­nii ze świę­ty­mi, z synow­ską ufno­ścią módl­cie się: „Abbà – Ojcze!”, pro­sząc o Jego bło­go­sła­wień­stwo dla was, dla waszych rodzin i – w tych dniach – dla mło­dych, któ­rych wkrót­ce spo­tkam w Pana­mie. Pro­szę, nie zapo­mi­naj­cie modlić się za mnie.

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji w auli Paw­ła VI w Waty­ka­nie, 16 stycz­nia br.