Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Nasz Wielki Tydzień

Nasz Wielki Tydzień/fot.: ks. Z. Pytel

Wszy­scy dosko­na­le wie­my, że Wiel­ki Tydzień jest naj­waż­niej­szym cza­sem w roku: to świę­to­wa­nie cudu Zmar­twych­wsta­nia, to wybuch rado­ści aktu­al­nej na wiecz­ność. Wie­le na ten temat napi­sa­no: łatwo zna­leźć dobre książ­ki, set­ki arty­ku­łów. Wciąż jed­nak wra­ca pyta­nie: jak poukła­dać sobie prak­tycz­ne życie, aby ten czas był napraw­dę wyjąt­ko­wy, aby nie było nie­po­trzeb­nych napięć i tego, co odwra­ca uwa­gę od Litur­gii i wszyst­kie­go, co dzie­je się wokół niej.

 Popro­si­łem uczniów, aby prze­pro­wa­dzi­li wywiad na temat Wiel­kie­go Tygo­dnia w rodzi­nie. Poni­żej stresz­cze­nie tego wywia­du. Życzę też wszyst­kim Czy­tel­ni­kom, by uda­ło im się tak samo pięk­nie prze­żyć ten nie­po­wta­rzal­ny czas.

Mąż rodzi­ny z trzy­dzie­sto­let­nim sta­żem opo­wia­da:

Od lat sta­ra­my się, by ten czas był wyjąt­ko­wy dla naszej rodzi­ny, nie tyl­ko dla całe­go Kościo­ła. Jesz­cze nim naro­dzi­ły się dzie­ci wie­dzie­li­śmy, że o Wiel­kim Tygo­dniu trze­ba pomy­śleć dużo wcze­śniej…

Nim przy­szło na świat pierw­sze z naszych czwor­ga dzie­ci, spo­strze­gli­śmy, że wszyst­ko, co się da trze­ba zro­bić wcze­śniej: w Wiel­kim Tygo­dniu nic nie porząd­ku­je­my, sta­ra­my się w tym cza­sie ze spraw codzien­nych wyko­ny­wać tyl­ko to, co nie­zbęd­ne. Żona jest nauczy­ciel­ką, do śro­dy jest w pra­cy, ja – jak mi się uda – bio­rę urlop na ten tydzień, a jeśli to nie­moż­li­we, to cho­ciaż od czwart­ku muszę mieć wol­ne. W Wiel­ki Ponie­dzia­łek, Wto­rek i Śro­dę sta­ra­my się trak­to­wać jak nasze domo­we reko­lek­cje: czy­ta­my książ­ki i arty­ku­ły na tema­ty zwią­za­ne z Wiel­ka­no­cą, od kie­dy poja­wi­ły się dzie­ci, opo­wia­da­my im, jak umie­my, o tajem­ni­cach pas­chal­nych. Jest wie­le ryso­wa­nia i innych prac pla­stycz­nych – to będzie ozdo­ba nasze­go miesz­ka­nia.

Jeśli nasz spo­wied­nik przed Nie­dzie­lą Pal­mo­wą nie zna­lazł dla nas cza­su, to był ostat­ni moment na sakra­men­tal­ne pojed­na­nie. W miesz­ka­niu też wszyst­ko jest na swo­im miej­scu.

Od pew­ne­go cza­su poja­wi­ły się mate­ria­ły fil­mo­we i edu­ka­cyj­ne, któ­re cza­sem sta­ją się pomo­cą. Słu­cha­my ostat­nio też róż­nych kon­fe­ren­cji z inter­ne­tu.

Ponie­waż miesz­ka­my w mie­ście, któ­re jest sto­li­cą die­ce­zji, w Wiel­ki Czwar­tek rano uczest­ni­czy­my we Mszy św. Krzyż­ma, by cie­szyć się kapłań­stwem nie tyl­ko nasze­go wuj­ka, ale kapłań­stwem w Koście­le, dzię­ku­je­my za Dar Eucha­ry­stii. Tego dnia w naszym domu two­rzy­my pisan­ki, któ­re przy­da­dzą się poju­trze.

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

Ks. Zbi­gniew Kapłań­ski