Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Nasz wywiad

Na straży rodziny

Poseł Ożóg z Księ­dzem Bisku­pem Janem Wątro­bą oraz Żoną zmar­łe­go w kata­stro­fie smo­leń­skiej śp gen. Kwiat­kow­skie­go, Kry­sty­ną

Wywiad ze Sta­ni­sła­wem Ożo­giem, posłem na Sejm RP, kan­dy­da­tem do Par­la­men­tu Euro­pej­skie­go z pod­kar­pac­kiej listy Pra­wa i Spra­wie­dli­wo­ści
Jako poseł na Sejm RP, nale­ży Pan do Par­la­men­tar­ne­go Zespo­łu na rzecz Ochro­ny Życia i Rodzi­ny. Jakie miej­sce w Pana pra­cy posel­skiej zaj­mu­je kwe­stia ochro­ny życia?
Ochro­na życia ludz­kie­go jest dla mnie kwe­stią naj­waż­niej­szą. Nie moż­na mówić o sil­nym i rozum­nym naro­dzie, jeśli nie chro­ni on nie­na­ro­dzo­nych, ale tak­że osób star­szych i scho­ro­wa­nych. Potrze­ba zde­cy­do­wa­nych gwa­ran­cji praw­nych za życiem. Ale misję ochro­ny życia moż­na rów­nież wypeł­niać w małych wyda­wa­ło­by się spra­wach jak dba­nie o odpo­wied­ni poziom pomo­cy dzie­ciom z ubo­gich rodzin, oso­bom uza­leż­nio­nym, czy nawet poprzez popra­wę bez­pie­czeń­stwa na naszych dro­gach. Jeśli w dzia­łal­no­ści publicz­nej na pierw­szym miej­scu sta­wia się Boga, to wów­czas życie ludz­kie jest war­to­ścią i natu­ral­na jest jego ochro­na przez insty­tu­cje pań­stwa. Nie­ste­ty nie dla wszyst­kich jest to praw­da oczy­wi­sta. Stąd w par­la­men­cie poja­wia­ją się pro­jek­ty zwo­len­ni­ków abor­cji, ale tak­że pro­jek­ty za peł­ną – bez żad­nych wyjąt­ków – ochro­ną życia nie­na­ro­dzo­nych. W takich przy­pad­kach zawsze gło­so­wa­łem zgod­nie ze swo­im sumie­niem, a więc za peł­ną ochro­ną życia poczę­tych dzie­ci, tak­że tych cho­rych i nie­peł­no­spraw­nych.
Wystę­pu­je Pan zde­cy­do­wa­nie prze­ciw­ko ide­olo­gii gen­der, lan­so­wa­nej przez śro­do­wi­ska lewi­co­we i femi­ni­stycz­ne. Jak postrze­ga Pan obec­ne ata­ki na rodzi­nę ze stro­ny tych śro­do­wisk?
Rodzi­na jest nie­za­prze­czal­nie naj­waż­niej­szą i pod­sta­wo­wą for­mą spo­łecz­ną. W tej struk­tu­rze kształ­tu­je się czło­wiek i jego war­to­ści. Rodzi­nę two­rzą mał­żon­ko­wie: kobie­ta i męż­czy­zna oraz ich dzie­ci i wnu­ki. Wszel­kie pró­by przede­fi­nio­wa­nia rodzi­ny są z góry ska­za­ne na poraż­kę, jako nie­zgod­ne zarów­no z nauką Kościo­ła jak i natu­rą. Tak zwa­na ide­olo­gia gen­der jest obok pro­mo­cji zacho­wań homo­sek­su­al­nych naj­więk­szym zagro­że­niem dla rodzi­ny. Insty­tu­cje euro­pej­skie muszą stać na stra­ży tra­dy­cyj­ne­go, a zara­zem jedy­ne­go mode­lu rodzi­ny. W innym razie cywi­li­za­cję euro­pej­ską cze­ka zagła­da.
Jako dzia­łacz samo­rzą­do­wy anga­żo­wał się Pan w ini­cja­ty­wy na rzecz osób cho­rych i nie­peł­no­spraw­nych. Jakie moż­li­wo­ści mają wła­dze samo­rzą­do­we, jeże­li cho­dzi o pomoc takim oso­bom i ich rodzi­nom?
Oso­by nie­peł­no­spraw­ne szcze­gól­nie potrze­bu­ją opie­ki pań­stwa i samo­rzą­du. Jako Bur­mistrz Soko­ło­wa Mało­pol­skie­go, a póź­niej Sta­ro­sta Rze­szow­ski widzia­łem pil­ną potrze­bę pomo­cy tej gru­pie. Samo­rząd powo­łał trzy­na­ście sto­wa­rzy­szeń, któ­re utwo­rzy­ły Powia­to­wy Zwią­zek Sto­wa­rzy­szeń Osób Nie­peł­no­spraw­nych. Uchwa­łą Rady Powia­tu w 1999 roku usta­no­wio­no corocz­ny Powia­to­wy Dzień Jed­no­ści z Oso­ba­mi Nie­peł­no­spraw­ny­mi. W uro­czy­sto­ściach z udzia­łem Księ­dza Bisku­pa uczest­ni­czy­ło ponad tysiąc osób nie­peł­no­spraw­nych. Moim naj­więk­szym suk­ce­sem w tej mie­rze było utwo­rze­nie w Gór­nie Hospi­cjum im. Jana Paw­ła II. Szcze­gól­ną opie­ką samo­rząd powia­to­wy oto­czył rów­nież Spe­cjal­ny Ośro­dek Szkol­no-Wycho­waw­czy w Mrow­li, któ­ry dba o dzie­ci i mło­dzież nie­peł­no­spraw­ną.
W swo­jej misji otwar­cie odwo­łu­je się Pan do war­to­ści tra­dy­cyj­nych, kato­lic­kich. W jaki spo­sób widzi Pan moż­li­wość kon­ty­nu­acji takiej dro­gi w euro­par­la­men­cie?
Wyzna­wa­ne prze­ze mnie war­to­ści ukształ­to­wa­li we mnie rodzi­ce, a umoc­nił Kościół kato­lic­ki. Od 10 lat jestem człon­kiem Akcji Kato­lic­kiej. Już jako stu­dent spo­ty­ka­łem na swej dro­dze Kar­dy­na­ła Karo­la Woj­ty­łę, a póź­niej bra­łem udział w piel­grzym­kach. Nauki Ojca Świę­te­go znaj­du­ją szcze­gól­ne miej­sce w moim ser­cu, dla­te­go chcę bro­nić war­to­ści chrze­ści­jań­skich w dzi­siej­szej Euro­pie. Za ochro­ną życia, rodzi­ny i osób nie­peł­no­spraw­nych zawsze zde­cy­do­wa­nie i jed­no­znacz­nie gło­so­wa­łem w pol­skim par­la­men­cie. Moją pra­cę dla wspól­ne­go dobra, dla dobra Pol­ski opie­ram na spo­łecz­nej nauce Kościo­ła i zasa­dzie spo­łecz­nej soli­dar­no­ści. Jestem prze­ko­na­ny, że jedy­nie na chrze­ści­jań­skich war­to­ściach może­my budo­wać Euro­pę dobro­by­tu i ładu; wspól­no­tę, któ­ra będzie praw­dzi­wie zjed­no­czo­na w duchu miło­ści i soli­dar­no­ści. W związ­ku z tym bio­rę udział w wybo­rach do Par­la­men­tu Euro­pej­skie­go z listy Pra­wa i Spra­wie­dli­wo­ści Pod­kar­pa­cia, aby w Euro­pie i jej insty­tu­cjach dawać świa­dec­two chrze­ści­jań­skich war­to­ści, któ­re wyzna­ję w swo­im życiu, któ­rych zamie­rzam bro­nić jako euro­po­seł.
Roz­ma­wiał:  Sta­ni­sław Kowal­ski