Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Nieplanowane

Nieplanowane

1 listo­pa­da na ekra­ny pol­skich kin wej­dzie film pt. „Nie­pla­no­wa­ne”. To jeden z tych obra­zów, któ­re okre­śla­ne są mia­nem „prze­ło­mo­wych”. Świa­to­wa pre­mie­ra odby­ła się 29 mar­ca 2019 roku. Od tam­te­go momen­tu dzie­więć sta­nów USA wpro­wa­dzi­ło usta­wo­daw­stwo mające na celu ochro­nę nie­na­ro­dzo­nych.

– Gdy­byś miał zoba­czyć w tym roku tyl­ko jeden film, zobacz „Nie­pla­no­wa­ne” – ta nie­odo­sob­nio­na opi­nia naj­le­piej odda­je wra­że­nie, jakie na milio­nach widzów w USA wywarł obraz dwój­ki ame­ry­kań­skich reży­se­rów. Dzie­ło – ze wzglę­du na odzew spo­łecz­ny – okre­ślo­no jako prze­ło­mo­we, a nawet rewo­lu­cyj­ne! Burza spo­wo­do­wa­na pró­ba­mi ogra­ni­cze­nia dostę­pu do infor­ma­cji o nim, a póź­niej trud­no­ści dys­try­bu­cyj­ne wywo­ła­ły z kolei deba­tę o współ­cze­snej cen­zu­rze w mediach spo­łecz­no­ścio­wych i wol­no­ści sło­wa, któ­ra otar­ła się nawet o ame­ry­kań­ski Kon­gres. Nie­dłu­go po pre­mie­rze było jasne, że „Nie­pla­no­wa­ne” to coś wię­cej niż film, to zja­wi­sko kul­tu­ro­we i spo­łecz­ne.  Praw­dzi­we „tor­na­do”, jakie wywo­łał film w USA, ogar­nę­ło tak­że wie­le innych kra­jów. Dość powie­dzieć, że w Pol­sce pety­cję do ame­ry­kań­skich pro­du­cen­tów fil­mu z proś­bą o udo­stęp­nie­nie go pol­skim widzom pod­pi­sa­ło 224 tys. osób!

Z pomo­cą orga­ni­za­cji Abby John­son pra­wie 100 pra­cow­ni­ków abor­cyj­nych ode­szło z bran­ży pod wpły­wem fil­mu. Zano­to­wa­no też nie­zwy­kły wzrost licz­by osób zaan­ga­żo­wa­nych w ruch pro-life.

Film opo­wia­da histo­rię Abby John­son, któ­ra od zawsze pra­gnę­ła poma­gać kobie­tom. Zanim zdo­by­ła wyż­sze wykształ­ce­nie, posta­no­wi­ła dzia­łać jako wolon­ta­riusz­ka. Prze­ro­dzi­ło się to w rolę pra­cow­ni­cy w jed­nej z kli­nik abor­cyj­nych potęż­nej orga­ni­za­cji Plan­ned Paren­tho­od. Bar­dzo moc­no wie­rzy­ła w pra­wo kobiet do wybo­ru, jeśli cho­dzi­ło o spra­wę nie­na­ro­dzo­ne­go dziec­ka. Kie­ro­wa­ła się tymi zasa­da­mi, dzię­ki cze­mu szyb­ko awan­so­wa­ła i zosta­ła dyrek­tor­ką wiel­kiej kor­po­ra­cji wyko­nu­ją­cej abor­cje. Od tam­te­go momen­tu była współ­od­po­wie­dzial­na za prze­pro­wa­dze­nie oko­ło 22 tys. abor­cji. Jed­nak nastał dzień, w któ­rym wszyst­ko jej się odmie­ni­ło.

Pew­ne­go dnia peł­ni­ła rolę asy­stent­ki pod­czas wyko­ny­wa­nia abor­cji. Nie oby­ło się oczy­wi­ście bez USG, na któ­rym zoba­czy­ła nie­na­ro­dzo­ne dziec­ko. Maleń­stwo z prze­ra­że­niem ucie­ka­ło przed narzę­dzia­mi leka­rza… Abby po całym zabie­gu nie mogła dojść do sie­bie. Z cza­sem zało­ży­ła orga­ni­za­cję, któ­ra poma­ga byłym pra­cow­ni­kom bran­ży abor­cyj­nej, któ­rzy tak jak ona prze­ży­li nawró­ce­nie i wal­czą o roz­po­czę­cie nowe­go życia. Swo­je doświad­cze­nia opi­sa­ła w książ­ce „Nie­pla­no­wa­ne”.

Trud­no było zna­leźć aktor­kę, któ­ra wcie­li się w głów­ną postać, twór­cy mie­li wyso­kie wyma­ga­nia. W koń­cu zde­cy­do­wa­li się na Ash­ley Brat­cher z Karo­li­ny. Mimo zale­d­wie kil­ku dni przy­go­to­wań zagra­ła fan­ta­stycz­nie, sta­jąc się nie­kwe­stio­no­wa­ną twa­rzą fil­mu. Ash­ley nie wie­dzia­ła jed­nak, że ta rola nie była przy­pad­ko­wa. Z chwi­lą, gdy zadzwo­ni­ła do mamy pochwa­lić się nową rolą, dowie­dzia­ła się cze­goś strasz­ne­go. Kobie­ta wyzna­ła, że – przed naro­dzi­na­mi cór­ki – doko­na­ła abor­cji. Te same myśli wró­ci­ły rów­nież wte­dy, gdy była w cią­ży z Ash­ley. „Nie wiesz tego, ale leżałam na sto­le w kli­ni­ce abor­cyj­nej, goto­wa cię usunąć. Wte­dy na salę weszła ciężarna pielęgniarka, a ja zesko­czy­łam ze sto­łu i wyszłam”.

Nie­zli­czo­ne świa­dec­twa ujaw­ni­ły tak­że uzdra­wia­ją­cą moc fil­mu dla kobiet, któ­re doko­na­ły abor­cji.  Film ten ratu­je życie dzie­ci na całym świe­cie oraz potwier­dza war­tość i świę­tość życia od poczę­cia do natu­ral­nej śmier­ci.

Opr. (aga)