Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Nonsensy, fakty, konstatacje

Ustawki robocze/Rys.J. Socha

Ustaw­ki wybor­cze

Rekru­ta­cja do ogól­nia­ków trwa, a sto­łecz­ny pre­zy­dent już narze­ka, że bra­ku­je miejsc. PiS zmar­no­wał marze­nia wie­lu dzie­cia­ków – ubo­le­wa, choć to samo­rzą­dy mia­ły przy­go­to­wać szko­ły na przy­ję­cie dwóch rocz­ni­ków. Gdań­ska pre­zy­dent­ka – nie chcąc być zapew­ne gor­sza – dowia­du­je się o pró­bach samo­bój­czych absol­wen­tów gim­na­zjów i pod­sta­wó­wek. Nie mówi o swej reak­cji na te wia­do­mo­ści, ale wska­zu­je odpo­wie­dzial­ne­go – PiS. Z kolei kło­po­ty na mię­dzy­na­ro­do­wym ryn­ku lekarstw,  opo­zy­cja też przy­pi­su­je PiS-owi, ogła­sza­jąc „kry­zys leko­wy”. Gdy oka­za­ło się, że ocie­ple­niu kli­ma­tu rów­nież winien PiS, to sta­ło się oczy­wi­ste – nie trze­ba już ogła­szać kam­pa­nii wybor­czej. Dziel­nie roz­po­czął ją B. Arłu­ko­wicz, euro­po­seł PO, obra­ża­jąc przy­pad­ko­we­go miesz­kań­ca Węgro­wa. Cynk dała lokal­na dzia­łacz­ka PO, zaś ata­ko­wa­nym miał być zwo­len­nik PiS. Ustaw­ka (pro­wo­ka­cja) nie uda­ła się, ale wyszła na jaw meto­da dzia­ła­nia PO. Otóż – nie wie­rząc w pozy­ska­nie nowych sym­pa­ty­ków – wzbu­dza nie­na­wiść do pro-PiS-owców, by w ten spo­sób mobi­li­zo­wać swój elek­to­rat. Nie dys­po­nu­jąc myślą poli­tycz­ną, ideą i pro­gra­mem, opo­zy­cja zaba­wia się w budo­wę coraz bar­dziej egzo­tycz­nych koali­cji, mając nadzie­ję, że wylan­su­ją ją pol­sko­ję­zycz­ne media. Się­ga po spraw­dzo­ne nie­gdyś narzę­dzia – pogar­dę, kłam­stwo, insy­nu­acje. Cham­stwo poli­tycz­ne dege­ne­ru­je deba­tę publicz­ną. Pie­trusz­ka dro­że­je, rze­ki wysy­cha­ją, palą się nie­miec­kie śmie­ci i rosyj­ski węgiel – PO stra­szy PiS-owską apo­ka­lip­są. W sta­li­now­skim Pała­cu Kul­tu­ry kom­bi­nu­je, jak „wal­czyć o nasze pań­stwo”.

Zewnętrz­ne zasi­la­nie

Sądząc po ame­ry­kań­skich bada­niach, ruch LGBT stra­cił na sile i atrak­cyj­no­ści – prze­stał być mod­ny. Do nasze­go kra­ju nowin­ki docie­ra­ją jed­nak z pew­nym opóź­nie­niem (jak owa mało­lat­ka pro­te­stu­ją­ca prze­ciw ocie­ple­niu kli­ma­tu), i tak samo z tzw. mar­sza­mi rów­no­ści. W wie­lu mia­stach nie ma dość zwo­len­ni­ków LGBT, więc dowo­zi się ich z innych (tzw. obwoź­ny cyrk homo­ak­ty­wi­stów). Nie bra­ku­je nato­miast fun­du­szy, bo „tęczo­wych Dziad­ków Mro­zów” coraz wię­cej. Począw­szy od Fun­da­cji Spo­łe­czeń­stwa Otwar­te­go, fun­da­cji ame­ry­kań­skich, bry­tyj­skich, nie­miec­kich, nie licząc amba­sad (zachod­ni dyplo­ma­ci para­du­ją w  mar­szach) oraz biu­ro­kra­cji bruk­sel­skiej. Oso­bom LGBT sprzy­ja­ją tak­że zagra­nicz­ne kor­po­ra­cje, choć to postę­po­wa­nie nie­kon­sty­tu­cyj­ne (miło­śni­cy praw czło­wie­ka jakoś tego nie dostrze­ga­ją). Tak więc, siła raże­nia nie­ba­ga­tel­na, reak­cja pań­stwa mało widocz­na. Tym­cza­sem orga­ni­za­cje poza­rzą­do­we i nie­oce­nio­na Fun­da­cja Bato­re­go pro­po­nu­ją decen­tra­li­za­cję nasze­go pań­stwa. Po co nam „pań­stwo naro­do­we”, sko­ro regio­na­li­za­cja bruk­sel­ska – to jest postęp. Dopie­ro nie­daw­no ABW zain­te­re­so­wa­ła się finan­sa­mi anty­rzą­do­wej Fun­da­cji Otwar­ty Dia­log. Pora na innych dobro­dzie­jów, zaba­wia­ją­cych się w V kolum­nę.

Dać naucz­kę

Ponad pół milio­na oby­wa­te­li bruk­sel­skich pocho­dze­nia pol­skie­go wybra­ło swo­ją repre­zen­tant­kę do euro­pej­skie­go sej­mu. Nie obej­mie ona jed­nak zna­czą­ce­go sta­no­wi­ska, bo „nowym kra­jom” trze­ba dać naucz­kę. Utrą­ci­ły prze­cież kan­dy­da­tu­rę F. Tim­mer­man­sa, noto­rycz­ne­go obse­sjo­na­ta, polo­no- i unga­ro­fo­ba. Taka to bruk­sel­ska małost­ko­wość (i demo­kra­cja). Tak­że inni pol­scy depu­to­wa­ni nie dosta­ną kie­row­ni­czych sta­no­wisk, mimo wcze­śniej­szych uzgod­nień pomię­dzy frak­cja­mi. Doce­nio­no jedy­nie E. Kopacz – zadłu­ży­ła przy­chod­nię w Szy­dłow­cu, była nie­udol­nym mini­strem i pre­mie­rem, w koń­cu kłam­czu­chą smo­leń­ską – i jest jed­nym z 14 wice­prze­wod­ni­czą­cych PE. Tak więc, mimo wzro­stu nastro­jów pra­wi­co­wo-kon­ser­wa­tyw­nych, po sta­re­mu rzą­dzi lewi­ca-libe­ral­na, czy­li „sta­re kra­je”. Będzie, jak było. Biu­ro­kra­cję bruk­sel­ską opla­ta – jak się sza­cu­je – 30 tys. grup lob­by­stycz­nych, w więk­szo­ści pod rosyj­skim wpły­wem. W rezul­ta­cie – mimo sank­cji – Nord Stre­am II w budo­wie. I nadal biu­ro­kra­cja będzie poj­mo­wa­ła zasa­dę pomoc­ni­czo­ści, jak  dotych­czas – wtrą­ca­jąc się w wewnętrz­ne spra­wy kra­jów człon­kow­skich.

Jerzy Paw­las