Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Ocalenia szukajmy u źródeł

ks. inf. Ireneusz Skubiś

Mówi się, że Zie­mia Świę­ta to Pią­ta Ewan­ge­lia. Rze­czy­wi­ście, w spo­sób nie­mal nama­cal­ny doty­ka­my tam wyda­rzeń, któ­re sta­no­wią pod­sta­wę wia­ry chrze­ści­jań­skiej. Zie­mia Świę­ta jest Ewan­ge­lią napi­sa­ną życiem same­go Chry­stu­sa Pana. Ale to wszyst­ko osta­ło się dzię­ki ludziom, któ­rzy przy­by­wa­li do tego miej­sca w wypra­wach krzy­żo­wych. Teraz w Jero­zo­li­mie czy w innych świę­tych miej­scach może­my modlić się w świą­ty­niach, któ­re z miło­ści do Chry­stu­sa budo­wa­li krzy­żow­cy, odda­jąc swo­je siły, ale sły­szy­my dziś tyl­ko, że wypra­wy krzy­żo­we były czymś okrut­nym.

I obec­nie isla­mi­ści zamiesz­ku­ją­cy te zie­mie chcą wyko­rze­nić stam­tąd prak­tycz­nie już reszt­ki chrze­ści­jań­stwa. A ludzie Zacho­du, ochrzcze­ni, patrzą bez­wol­nie, jak wyma­zy­wa­na jest bru­tal­nie część zapi­su geo­gra­ficz­ne­go Zie­mi Świę­tej. Dopraw­dy dzi­wi, że nie widzi­my koniecz­no­ści obro­ny dóbr cywi­li­za­cji i kul­tu­ry. Euro­pa tra­ci swo­ją toż­sa­mość, bo spra­wy wia­ry i moral­no­ści sta­ją się dla niej spra­wa­mi dru­giej kate­go­rii. I nie jest to już tyl­ko zwy­kła, postę­pu­ją­ca laicy­za­cja. Tu cho­dzi o to, by wyko­rze­nić z nas wszyst­ko, co jest natchnio­ne myślą reli­gij­ną.

Róż­ni przy­wód­cy poli­tycz­ni wypo­wia­da­ją się dziś na temat sytu­acji w Euro­pie, lecz zapo­mi­na­ją, że głów­nym źró­dłem jej sła­bo­ści jest ate­izm, któ­re­go pod­sta­wę dała Wiel­ka Rewo­lu­cja Fran­cu­ska. Trze­ba zoba­czyć zapi­sy doty­czą­ce współ­cze­snych wizji Euro­py bez Boga, opar­tych tyl­ko na war­to­ściach zawod­nych, bo ludz­kich. Pomyśl­my i o tym, że kie­dyś Pol­skę nazwa­no ante­mu­ra­le chri­stia­ni­ta­tis – przed­mu­rzem chrze­ści­jań­stwa – a Naj­święt­sza Mary­ja Pan­na na Gibral­ta­rze zosta­ła ogło­szo­na Panią Euro­py; powtór­nie uzna­na Nią przez św. Jana Paw­ła II w 1979 r. Musi­my zatem powró­cić do źró­deł – to będzie oca­le­nie Euro­py i całe­go świa­ta.

Roz­ma­wia­łem nie­daw­no z prof. Janem Kuczem, zna­nym pol­skim rzeź­bia­rzem, któ­ry jest też auto­rem nie­zwy­kle poru­sza­ją­ce­go obra­zu Maryi Jasno­gór­skiej Kró­lo­wej Pol­ski  w sier­mięż­nych sza­tach. Wspo­mniał on m.in. o swo­jej pro­po­zy­cji rzeź­biar­skiej pt. „Nasza demo­kra­cja”. To obraz sto­łu, przy któ­rym zasia­da­ją poli­ty­cy uka­za­ni jako zgra­ja dużych i małych psów, roz­szar­pu­ją­cych roz­ło­żo­ną na sto­le naszą fla­gę naro­do­wą. Tak, demo­kra­cja w obec­nym wyda­niu jest spo­so­bem na znisz­cze­nie wszyst­kie­go. I widzi­my dziś Ojczy­znę roz­dzie­ra­ną przez róż­ne ugru­po­wa­nia, powo­łu­ją­ce się wła­śnie na demo­kra­cję, któ­ra jest uwa­ża­na za lekar­stwo na wszyst­ko. W wyni­ku tzw. demo­kra­tycz­nych gło­so­wań wpro­wa­dzo­no w Pol­sce ate­istycz­ne kon­wen­cje i róż­ne groź­ne cywi­li­za­cyj­nie zapi­sy, jak choć­by usta­wę o in vitro – naj­bar­dziej libe­ral­ną spo­śród tego typu usta­wo­daw­stwa euro­pej­skie­go, tym­cza­sem in vitro to kwe­stia V przy­ka­za­nia: „Nie zabi­jaj”, a nad Deka­lo­giem się nie gło­su­je!. Dzi­wi­my się zatem, że nie­kie­dy i pro­fe­so­ro­wie uni­wer­sy­tec­cy, ludzie cie­szą­cy się dużym auto­ry­te­tem moral­nym, nie bio­rą pod uwa­gę jasne­go gło­su Kościo­ła.

Roz­dzie­ra­nie przez nie­któ­rych poli­ty­ków Bia­ło-Czer­wo­nej, będą­cej dla nas wiel­ką war­to­ścią, tak wymow­nie przed­sta­wio­ne przez arty­stę, sta­no­wi ogrom­ne zagro­że­nie. Nie umie­my, nie­ste­ty, jako Pola­cy, spoj­rzeć poza nasze par­tyj­no-pry­wat­ne inte­re­sy. Przy­po­mi­na­ją się tu sło­wa Poety z „Wese­la” Sta­ni­sła­wa Wyspiań­skie­go: „Tak by nam się ser­ce śmia­ło / do ogrom­nych wiel­kich rze­czy, / a tu pospo­li­tość skrze­czy”. Naród coraz wyraź­niej dostrze­ga ową pospo­li­tość, któ­ra „skrze­czy” coraz prze­raź­li­wiej i dąży do wła­dzy za wszel­ką cenę. Tak, pozo­ro­wa­na demo­kra­cja może się stać okrut­ną dyk­ta­tu­rą. Tyl­ko sta­nię­cie w praw­dzie, któ­rej rzecz­ni­kiem jest Chry­stu­so­wy Kościół, daje szan­sę na lep­sze – dla wszyst­kich. I tego życzę naszym bra­ciom i sio­strom.

Jeśli nowa jed­ność Euro­py ma być trwa­ła i sta­bil­na – powie­dział Jan Paweł II – nale­ży doło­żyć sta­rań, aby była opar­ta na pod­sta­wach etycz­nych, któ­re nie­gdyś sta­no­wi­ły jej fun­da­ment, a zara­zem otwar­ta na bogac­two i róż­no­rod­ność kul­tur i tra­dy­cji poszcze­gól­nych naro­dów. Tak­że w tym dostoj­nym zgro­ma­dze­niu chciał­bym pono­wić wezwa­nie, któ­re w minio­nych latach kie­ro­wa­łem do róż­nych naro­dów kon­ty­nen­tu: Euro­po, na począt­ku nowe­go tysiąc­le­cia na nowo otwórz drzwi Chry­stu­so­wi!” (prze­mó­wie­nie we wło­skim par­la­men­cie, 14 listo­pa­da 2002).

ks. inf. Ire­ne­usz Sku­biś