Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Od spowiedzi do kierownictwa duchowego

spowiedź święta

Języ­ka obce­go moż­na się nauczyć same­mu, zwłasz­cza, jeśli ktoś jest obda­ro­wa­ny szcze­gól­ny­mi zdol­no­ścia­mi. Ale na pew­no łatwiej, jeśli poma­ga nam spe­cja­li­sta, a już bez wąt­pie­nia naj­le­piej opa­nu­je­my jakiś język, gdy mamy oso­bi­ste­go nauczy­cie­la, któ­ry z nami roz­ma­wia, kory­gu­je wszyst­kie popeł­nia­ne przez nas błę­dy.

Podob­nie jest z osią­gnię­cia­mi spor­to­wy­mi: znacz­nie łatwiej dosko­na­lić swą spraw­ność, gdy powie­rzy­my swój roz­wój doświad­czo­ne­mu tre­ne­ro­wi, któ­ry nie tyl­ko tre­no­wał daną dys­cy­pli­nę, ale tak­że teo­re­tycz­nie zgłę­bił tajem­ni­ce tech­ni­ki upra­wia­nia spor­tu, zna spo­so­by moty­wa­cji i eta­py pra­cy nad sobą.

Cze­mu mia­ło­by być ina­czej z roz­wo­jem ducho­wym?

Dobrze prze­ży­wa­ny Sakra­ment Poku­ty i Pojed­na­nia (taką nazwę teraz pro­po­nu­je Kościół, by peł­niej rozu­mieć ten sakra­ment) na pew­no zupeł­nie wystar­cza, aby grze­chy były odpusz­czo­ne przez Pana Boga. Aby to dobre prze­ży­wa­nie było pre­cy­zyj­nie okre­ślo­ne sfor­mu­ło­wa­no pięć warun­ków waż­nej spo­wie­dzi.

Ale gor­li­wi chrze­ści­ja­nie już bar­dzo daw­no odkry­li, że moż­na zro­bić coś jesz­cze wię­cej niż tyl­ko pil­no­wać regu­lar­no­ści tego Sakra­men­tu. Odkry­to – moż­na by tak powie­dzieć – inny, głęb­szy wymiar Spo­wie­dzi. Nie trze­ba być bar­dzo zaan­ga­żo­wa­nym w życie ducho­we, aby zauwa­żyć, że decy­zja, by wra­cać do tego same­go spo­wied­ni­ka może zatrzy­mać czło­wie­ka przed grze­chem („zno­wu będę musiał mu o tym powie­dzieć”). Na pew­no są to począt­ki roz­wo­ju ducho­we­go, począt­ki peł­ne odwa­gi i moc­ne­go pra­gnie­nia, aby do grze­chu nie wra­cać.

Następ­nym kro­kiem jest korzy­sta­nie z sys­te­ma­tycz­no­ści, aby pra­ca nad sobą mia­ła jakiś plan. Łatwo tu dostrzec podo­bień­stwo do tre­nin­gu – jeśli ktoś chce osią­gnąć jakiś zna­czą­cy wynik, to na pew­no będzie szu­kał dobre­go tre­ne­ra i nie będzie go bez powo­du zmie­niał. Jeśli ktoś ucząc się obce­go języ­ka znaj­dzie sku­tecz­ne­go nauczy­cie­la, to popro­si o pozwo­le­nie, aby móc korzy­stać z jego talen­tu i doświad­cze­nia. Jeśli ktoś cho­ru­je na prze­wle­kłą cho­ro­bę, to na pew­no nie będzie chciał na począt­ku każ­dej wizy­ty opo­wia­dać obce­mu leka­rzo­wi o prze­bie­gu cho­ro­by. Do dobre­go den­ty­sty jeź­dzi się cza­sem przez pół mia­sta.

Spo­wied­nik może pomóc w szu­ka­niu „spo­so­bu na sie­bie”, może też pod­su­wać pew­ne posta­no­wie­nia, zwra­cać uwa­gę na pew­ne pra­wi­dło­wo­ści.

Z wła­sne­go doświad­cze­nia mogę powie­dzieć, że tym bar­dziej mogę pomóc czło­wie­ko­wi w jego wzra­sta­niu, im dłu­żej i lepiej go znam. Wiel­ka jest radość, jak się widzi oso­by wspi­na­ją­ce się ku Panu Bogu, jest to jesz­cze pięk­niej­sze, gdy są to mał­żeń­stwa, rodzi­ny. Następ­nym kro­kiem jest kie­row­nic­two ducho­we

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

Ks. Zbi­gniew Kapłań­ski