Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Ojcze: „ale nas zbaw ode złego”

Papież Franciszek

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

W koń­cu docho­dzi­my do siód­mej proś­by „Ojcze nasz”: „Ale nas zacho­waj od złe­go” (Mt 6,13b).

Sło­wa­mi tymi modlą­cy się czło­wiek pro­si nie tyl­ko, by nie został opusz­czo­ny w cza­sie poku­sy, ale bła­ga tak­że o uwol­nie­nie od zła. Ory­gi­nal­ne sło­wo grec­kie jest bar­dzo moc­ne: przy­wo­łu­je obec­ność złe­go, któ­ry sta­ra się nas pochwy­cić i pożreć (por. 1 P 5,8), a my pro­si­my Boga, by nas od nie­go uwol­nił. Apo­stoł Piotr mówi nam tak­że, iż zło, dia­beł jest wokół nas jak sza­le­ją­cy lew, aby nas pożreć, a my pro­si­my Boga, aby nas wyzwo­lił.

W tym podwój­nym bła­ga­niu: „nie opusz­czaj nas” i „wyzwól nas”, uka­zu­je się istot­na cecha modli­twy chrze­ści­jań­skiej. Jezus naucza swo­ich przy­ja­ciół, aby przed­kła­da­li przy­wo­ły­wa­nie Ojca ponad wszyst­ko, nawet – i szcze­gól­nie w chwi­lach – gdy zło pozwa­la odczuć swo­ją zło­wiesz­czą obec­ność. (…) Gdy­by nie było ostat­nich wer­se­tów „Ojcze nasz”, jak mogli­by się modlić grzesz­ni­cy, prze­śla­do­wa­ni, zroz­pa­cze­ni, umie­ra­ją­cy? Ostat­nia proś­ba, to zawsze wła­śnie ta, któ­rą wypo­wia­da­my znaj­du­jąc się w sytu­acji gra­nicz­nej.

Ist­nie­je zło w naszym życiu, a jego obec­ność jest nie­pod­wa­żal­na. (…) Oso­ba modlą­ca się nie jest śle­pa i widzi jasno przed ocza­mi to zło, któ­re jest tak natręt­ne i sprzecz­ne z tajem­ni­cą same­go Boga. Dostrze­ga je w przy­ro­dzie, w histo­rii, a nawet w swo­im ser­cu. Pośród nas nie ma bowiem niko­go, kto mógł­by powie­dzieć, że jest wol­ny od zła, albo przy­naj­mniej od pokus. Wszy­scy wie­my, czym jest zło; wszy­scy wie­my, czym jest poku­sa; wszy­scy oso­bi­ście doświad­czy­li­śmy poku­sy jakie­go­kol­wiek grze­chu. Ale to kusi­ciel, któ­ry nas ata­ku­je – zrób to, pomyśl to, idź tą dro­gą – pobu­dza nas do zła. (…)

Dro­dzy bra­cia i sio­stry, w ten spo­sób „Ojcze Nasz” przy­po­mi­na sym­fo­nię, któ­ra doma­ga się speł­nie­nia w każ­dym z nas. Chrze­ści­ja­nin wie, jak uza­leż­nia­ją­ca jest moc zła, a jed­no­cze­śnie doświad­cza, jak bar­dzo Jezus, któ­ry nigdy nie uległ ilu­zji, jest po naszej stro­nie i przy­cho­dzi nam z pomo­cą.

Tak więc modli­twa Jezu­sa pozo­sta­wia nam naj­cen­niej­sze dzie­dzic­two: obec­ność Syna Boże­go, któ­ry wyzwo­lił nas od zła. (…) Oto nasza nadzie­ja – moc, któ­rą obda­rza nas Jezus, Jezus zmar­twych­wsta­ły obec­ny tutaj, pośród nas; ta siła, by iść naprzód, i obie­cu­ją­ca nam wyzwo­le­nie od zła.

Do Polo­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:

Przed­wczo­raj obcho­dzi­li­śmy wspo­mnie­nie Mat­ki Bożej Fatim­skiej. 13 maja to dzień Jej pierw­sze­go obja­wie­nia i zama­chu na życie św. Jana Paw­ła II. Pamię­ta­my jego wyzna­nie: „We wszyst­kim, co się wyda­rzy­ło, zoba­czy­łem… szcze­gól­ną mat­czy­ną opie­kę Maryi”. Wspo­mnij­my tak­że sło­wa Mat­ki Bożej: „Przy­szłam upo­mnieć ludz­kość, aby zmie­ni­ła życie i nie zasmu­ca­ła Boga cięż­ki­mi grze­cha­mi. Niech ludzie odma­wia­ją róża­niec i poku­tu­ją za grze­chy”. Podej­mij­my to pole­ce­nie, pro­sząc Mary­ję o Jej mat­czy­ną opie­kę, o dar nawró­ce­nia, ducha poku­ty i pokój dla całe­go świa­ta. Nie­po­ka­la­ne Ser­ce Maryi módl się za nami. Z ser­ca wam bło­go­sła­wię.

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 15 maja br.