Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Ojcze, święć się imię Twoje

Papież Franciszek

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

W naszej dro­dze odkry­wa­nia modli­twy „Ojcze nasz” zgłę­bi­my dzi­siaj pierw­szą z jej sied­miu próśb, czy­li „święć się imię Two­je”.

Ist­nie­je sie­dem próśb „Ojcze nasz”, któ­re łatwo moż­na podzie­lić na dwie pod­gru­py. W cen­trum trzech pierw­szych znaj­du­je się „Ty” Boga Ojca; w pozo­sta­łych czte­rech w cen­trum jest „my” i nasze ludz­kie potrze­by. W pierw­szej czę­ści Jezus wpro­wa­dza nas w swo­je pra­gnie­nia, z któ­rych wszyst­kie są skie­ro­wa­ne do Ojca: „święć się imię Two­je, przyjdź Kró­le­stwo Two­je, bądź wola Two­ja”. W dru­giej to On wcho­dzi w nasze poło­że­nie i wyra­ża nasze potrze­by: chleb powsze­dni, prze­ba­cze­nie grze­chów, pomoc w poku­sie i wyzwo­le­nie od zła.

Mamy tu do czy­nie­nia z wzor­cem wszel­kiej modli­twy chrze­ści­jań­skiej – powie­dział­bym wszel­kiej ludz­kiej modli­twy – któ­ry zawsze skła­da się z jed­nej stro­ny z kon­tem­pla­cji Boga, Jego tajem­ni­cy, Jego dobro­ci i pięk­na, a z dru­giej stro­ny ze szcze­rej i odważ­nej proś­by o to, co jest nam potrzeb­ne do życia oraz do tego, by dobrze żyć. Tak więc, w swej pro­sto­cie i zwię­zło­ści, „Ojcze nasz” uczy tych, któ­rzy się nią modlą, by nie mno­żyć pustych słów, bo – jak mówi Jezus – „wie Ojciec wasz, cze­go wam potrze­ba, wpierw zanim Go popro­si­cie” (Mt 6,8). (…)

Dla­te­go modli­my się, mówiąc: „święć się imię Two­je”. W proś­bie tej – a jest to pierw­sza proś­ba! – odczu­wa­my cały podziw Jezu­sa dla pięk­na i wspa­nia­ło­ści Ojca oraz pra­gnie­nie, aby wszy­scy Go roz­po­zna­li i poko­cha­li za to, kim jest napraw­dę. A jed­no­cze­śnie poja­wia się bła­ga­nie, aby Jego imię było uświę­co­ne w nas, w naszej rodzi­nie, w naszej wspól­no­cie, na całym świe­cie. (…)

Świę­tość Boga jest siłą posze­rza­ją­cą się i bła­ga­my, aby szyb­ko skru­szy­ła prze­szko­dy nasze­go świa­ta. (…) Dni zła są poli­czo­ne, zło nie jest wiecz­ne, zło nie może już nam zaszko­dzić: przy­był mocarz, któ­ry bie­rze w posia­da­nie swój dom (por. Mk 3, 23–27). Tym moca­rzem jest Jezus, któ­ry daje tak­że nam siłę, byśmy wzię­li w posia­da­nie nasz dom wewnętrz­ny.

Modli­twa odpę­dza wszel­ki lęk. Ojciec nas miłu­je, Syn wzno­si ręce wspie­ra­jąc nasze, Duch dzia­ła w ukry­ciu dla odku­pie­nia świa­ta. Nie wahaj­my się w nie­pew­no­ści. Mam wiel­ką pew­ność: Bóg mnie miłu­je. Jezus za mnie oddał swo­je życie, dzia­ła we mnie Duch Świę­ty. To jest to wspa­nia­łe, co jest też pew­ne. A zło? Zaczy­na się lękać. I jest to pięk­ne.

Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:

Ser­decz­nie pozdra­wiam pol­skich piel­grzy­mów. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, bądź­cie wytrwa­li w modli­twie, aby świę­tość Boga, nasze­go Ojca, prze­nik­nę­ła wasze ser­ca i uczy­ni­ła was świad­ka­mi Jego świę­te­go imie­nia w waszych rodzi­nach, wspól­no­tach i w świe­cie. Bądź­cie ufni: każ­de zło zosta­nie poko­na­ne przez świę­tość Boga. Niech Jego bło­go­sła­wień­stwo sta­le towa­rzy­szy wam i waszym naj­bliż­szym.

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 27 lute­go br.